vesper.lynd
26.06.07, 19:24
Kochani,
czy stwarzacie sobie codzienne małe rytuały, które pozwalaja Wam celebrować
pamięć o Odeszłych Najukochańszych? wiecie, takie proste, codzienne rzeczy,
których wcześniej nie robiliście lub nie docenialiście i które sprawiaja, że
się uśmiechacie sami do siebie i do Swojej Najdroższej Osoby...
Moje rytuały to przytulenie i buziak w zdjęcie Łukasza co rano i wieczór, co
rano herbata jaśminową (Łukasz ją uwielbiał a ja odkrywam jej smak!),
czytanie na głos książki tak, żeby ją słyszał i raz na kilka dni odrobina
whisky (też ulubiony Jego trunek).
W te gorsze dni kiedy robie to wszystko ściana łez przesłania mi świat, ale w
te lepsze dni uspokaja i sprawia że podnoszę wzrok ku niebu, uśmiecham się do
Łukasza i jeszcze mocniej czuję Jego obecność