Teściowa

22.07.08, 18:08
Moja tesciowa jest ciężko chora na raka.Nigdy nie była dla mnie dobra i
uważała,że za wysokie progi na moje nogi(tak mówiła).Teraz tylko ja sie nią
opiekuję.Maż nie ma czasu(nagle),a ja niby mam.Wcale mi to nie przeszkadza,ale
jak tylko załatwię lekarzy i wszystko zrobię,to nagle ma czas i siedzi kawkę
popija.Nie mam już do niej żalu,ale dlaczego mąż nie docenia tego co robię i
jak powiedziałam ,że sie źle czuję(zgodnie z prawdą),on mi na to po tylu
miesiącach biegania że nie można na mnie liczyć.Czy był ktoś z was w podobnej
sytuacji? Człowiek jest jaki jest ,ale co mój mąż???? -nic nie rozumiem.Im
bardziej się staram ,tym gorzej.
Teściowa - lu.s
    • only_anette Re: Teściowa 26.07.08, 17:58
      Jesteś dobrą i szlachetną osobą,opiekuj się teściową jak długo będziesz miała
      siły.Przypuszczam że twój mąż nie pomaga ci bo nie chce patrzeć jak choroba
      niszczy jego mamę.Po prostu nie może znieść tej sytuacji.Ludzie różnie reagują
      na chorobę, na śmierć - może u twojego męża jest właśnie tak że chce się odciąć
      od tego.
      Nadzieja umiera ostatnia.
      • halas1961 Re: Teściowa 27.07.08, 10:34
        Anette ma racje. jestes dobrym czlowiekiem, zacisnij zeby i opiekuj sie tesciowa.
        Gdy moja corcia byla chora i nie bylo ratunku podobnie reagowal jej brat - moj
        syn. Owszem wszedzie pojechal (tylko nie do szpitala)zrobil zakupy, w srodku
        nocy jechal do KFC , bo akurat Agatka miala ochote na jakis przysmak stamtad
        (ktorego potem i tak nie jadla). Ale nie mozna bylo przy nim mowic o chorobie
        Agatki (wpadal w furie), uciekal z domu.
        Dopiero na drugi dzien po smierci tak strasznie plakal i wszystko z siebie
        wyrzucil, a gdy przed pogrzebem byla przywieziona na 2 godziny do domu nie
        odchodzil od trumny, tylko stal i patrzal, patrzal na siostre. Mowil : mamo jak
        ona pieknie wyglada , jakby spala, wogole nie widac ile wycierpiala.
        Pozdrawiam Cie serdecznie
        Halina - mama Agatki
Pełna wersja