czipek
13.01.03, 20:00
Normalnie, zatrzymałem się na parkingu, zaciągnąłem ręcznego i poszedłem. Ide
tak sobie i nagle coś mnie z tyłu trafiło. Padłem na ziemie ryłem na beton.
Jak sie obudziłem to zobaczyłem, że siedzę przy karetce i widze, że mój
samochód najpierw jakąs panią potrącił co to widziała, że jest zielone, ale
nie patrzyła czy coś nie jedzie, a potem na jakiś inny samochód wpadł.
Okazało się, że ręczny mi nie zadziałał i samochód ruszył ( jako, że było
troche z górki, a i opony nie pierwszej młodości ). Uważajcie na swój
samochód, nie można mu ufać...