Gość: mamaaga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.09.09, 22:04
Mój 5letni syn chodzi do przedszkola już 2lata i wydaje się, że
dobrze tam funkcjonuje w grupie. Panie nigdy nie skarżyły się na
niego, ani nie sygnalizowały jakichś problemów. Syn jest dość
spokojnym dzieckiem, bardzo wrażliwym, ale ma swoje zdanie (gada non
stop), w domu potrafi postawić na swoim. Jest dość grzeczny, ale
nigdy nie wydawał mi się spolegliwy.
Ostatnio kilka razy zdarzyło sie, że inne dzieci go biją, np. na
placu zabaw, w sklepie. Najpierw rozmawia normalnie z tym dzieckiem
(bo on lubi dzieci), a nagle to drugie dziecko w twarz mojego. Mój
syn widać nie wie jak zareagować, właściwie nie robi nic, a jak
podchodzę, żeby się dowiedzieć co się stało to syn zaczyna płakać i
mówi, że go tamten uderzył. Taka sytuacja miała miejsce kilka razy z
różnymi dziecmi.
Nie wiem jak mam uczyć syna jakiejś samoobrony, reagowania w takich
sytuacjach. Nigdy nie mówiłam mu żeby komus oddał, a może powinnam?
Jak pomóc synowi, żeby nie stawał się kozłem ofiarnym?
Wychowujemy go normalnie, bo i sie zdarza, że krzyknę, ale nie
ogląda w ogóle bajek z przemocą i innych programów w tv, może
uposledzam dziecko? MOże powinnam pokazać mu jaki świat jest
brutalny? Sama nie wiem co robić?