Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tą nauka maluchów???

21.10.09, 13:48
Witam drogie mamy!
Mój syn chodź już ma 16 miesięcy nie potrafi nic pokazać, chodzi mi o
pokazanie gdzie jest nosek, oko, itd. Denerwuje mnie jak koleżanki chwalą się
jedna przez drugą co jej dzieć już nie potrafi :( irytujące ! Staram się jak
mogę zainteresować go zabawą, pokazywaniem zwierząt w książkach, jego
kompletnie nie interesuje, nawet nie chce "naśladować" odgłosów zwierząt! Nie
zależny mi na "tresowaniu" dziecka ale czy w tym wieku nie powinien już umieć
takich rzeczy? Czy ja powinnam się tym martwić? Czy z moim dzieckiem jest coś
nie tak?
Obserwuj wątek
    • na_forum_na Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 21.10.09, 14:27

      a czy Twoje dziecko coś potrafi pokazać, czy coś mówi? niektore
      dzieci np. w ogole nie używają wyrazów dźwiękonaśladowczych tylko po
      prostu nazywają dane zwierze itp
      może być też tak, ze np. uparł sie, zeby nie pokazywać akurat części
      ciała. może widzi z jakim napieciem tego od niego oczekujesz i w
      naturalny sposób sie buntuje. poza tym zależy od jak dawna zaczęłaś
      uczyć dziecko tego pokazywania. mam syna w tym samym wieku i wydaje
      mi sie, ze pokazywac oko, ucho itd 'uczę' go od jakiś 8 miesięcy. a
      to i tak - na tle innych mam - późno zaczęłam
      czy lekarz na kontrolnej wizycie/szczepieniu niczego niepokojącego
      nie zauważył?
    • cibora Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 21.10.09, 15:40
      Witam!
      Myślę, że każde dziecko rozwija się w innym tempie, ale jeśli Cię to niepokoi to przejdź się do pediatry i porozmawiaj.
      A czy w ogóle się z Tobą porozumiewa? Rozumiesz o co mu chodzi? Wykonuje polecenia?
      Mój Staś zaraz skończy 18 miesięcy, ale części ciała pokazuje od dobrych kilku miesięcy. Tak samo zwierzątka i inne rzeczy w książkach. Używa też sporo własnych "słów", ja właściwie wszystko co mówi rozumiem. Ale faktem jest, że jestem z nim cały czas i cały czas z nim gadam, zaczęłam, jak jeszcze był w brzuszku :-)
      Myślę, że się nie przejmuj, nie każde dziecko musi umieć to samo :-)
      Pozdrawiam!
      Agnieszka i Staś (03.05.2008)
    • kachape Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 21.10.09, 20:10
      napisałaś czego nie umie. A napisz może i sama pomyśl CO UMIE? bo na
      pewno rozwija się w swoim własnym tempie i niezależnie od peanów
      Twoich koleżanek na cześć ich dzieci.
      mój syn (18 mies) nie mówi mama na przykład. Ale "biało" - jak się
      okazało po ostatnim ataku zimy - czemu by nie?
      zanim sie zaniepokoisz na dobre, przyjrzyj się jego talentom.
      a koleżanki - no cóż, tak już mają....
      • na_forum_na kachape 21.10.09, 21:29

        moj też tak miał do 17 miesiąca, bo... mama jest cały czas i to tate
        trzeba ciągle nawoływać ;) uczylam mojego syna słowa 'tata' przez
        emocje: czekamy na tate! tata idzie! taty auto! itp natomiast słowo
        mama używane bylo na zasadzie informującej: mama zmieni pieluszke
        czy mama da obiadek. syn zaczął mowic 'mama' dopiero gdy tata sie
        zirytował, ze syn i na mnie mowi 'tata'. na naukę poświecił dwa
        wieczory i od tego czasu maaaa-maaaa rozbrzmiewa w naszym domu nader
        często (to dla mnie jedna z najpiękniejszych melodii, nawet bladym
        świtem ;)

        kachape napisała:


        > mój syn (18 mies) nie mówi mama na przykład.
        • kachape Re: kachape 21.10.09, 22:40
          na_forum_na napisała:

          czekamy na tate! tata idzie! taty auto! itp natomiast słowo
          > mama używane bylo na zasadzie informującej: mama zmieni pieluszke
          > czy mama da obiadek.

          no to u nas podobnie, z tym, że jakoś mi to nie wadzi i po błysku w
          oku widzę,że i tak za mną szaleje:)
      • kocham_ciuszki Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 21.10.09, 21:44
        Talentem mojego syna na pewno jest wchodzenie na meble, zapalanie światła,
        spuszczanie wody w toalecie, wkładanie wtyczek do kontaktu, naśladuje rozmowę
        przez telefon, mówi mama,tata,daj, naśladuje odgłosy aut, samolotu i co mnie
        zaskakuje ma świetną pamięć (oczywiście do rzeczy których nie powinien ;) ale to
        nie są takie talenty którymi można się pochwalić w piaskownicy :(
        • kachape Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 21.10.09, 22:39
          wiesz, wszystko jest kwestią sposobu przekazania:)
          wiesz, te uszka, oczki, noski itp są dość banalne, więc się ciesz,
          że masz niebanalne dziecko:)
          które w dodatku z pokusy przechwałek Cię wyleczy hihi hi:)
        • na_forum_na Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 22.10.09, 15:27
          to wszystko (wg. mnie) jest w najlepszym porządku (pomijając fakt,
          ze wkłada wtyczki do kontaktu i wchodzi na meble - wg. mnie takie
          zachowania powinny byc dzieciom uniemożliwiane - potencjalnie
          stanowią duże niebezpieczeństwo)
          a jak spedzacie z nim czas? czytacie mu dużo ksiązeczek, oglądacie
          obrazki, pokazujecie świat? to na pewno wpływa na wzrost
          zainteresowań u dziecka i wzbogaca słownictwo

          kocham_ciuszki napisała:

          > Talentem mojego syna na pewno jest wchodzenie na meble, zapalanie
          światła,
          > spuszczanie wody w toalecie, wkładanie wtyczek do kontaktu,
          naśladuje rozmowę
          > przez telefon, mówi mama,tata,daj, naśladuje odgłosy aut, samolotu
          i co mnie
          > zaskakuje ma świetną pamięć (oczywiście do rzeczy których nie
          powinien ;) ale t
          > o
          > nie są takie talenty którymi można się pochwalić w piaskownicy :
          (
        • kachape Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 22.10.09, 16:03
          może jeszcze dodam, że mój co prawda pokazuje uszy itp, ale wcale go
          to nie bawi - pępek już bardziej, zwłaszcza w ciążowym brzuchu mamy:)
          ale frajda to jest wrzucanie ubrań brudnych do pralki, pomoc przy
          wieszaniu ich na suszarce, wyciąganie kabla z odkurzacza, wkładanie
          do zmywarki, segregacja śmieci
          i ja naprawdę uważam,że można się takimi praktycznymi
          umiejętnościami pochwalić w piaskownicy, jak już tak potrzebujesz:)
          tylko musisz to sprzedać z odpowiednim błyskiem w oku!
        • oldrena1 Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 22.10.09, 17:24
          > ale to
          > nie są takie talenty którymi można się pochwalić w piaskownicy :(

          Rozumiem Twój żal. Ale tak szczerze odpowiedz... dlaczego tak bardzo
          Ci zależy na pochwaleniu się dzieckiem? Będziesz się czuła lepsza?
          Samoocenę sobie poprawisz? No to może nie kosztem dziecka.

          A synka - z opisu sądząc - masz świetnego, bardzo dobrze
          rozwiniętego ruchowo, i nie tylko.
          • kocham_ciuszki Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 22.10.09, 19:23
            Z tą piaskownicą to trochę przesadziłam, nie chodzi tu o poprawienie samooceny a
            tym bardziej na chwaleniu się umiejętnościami syna ale zdecydowanie poczułabym
            się lepiej jakby chociaż raz pokazał mamie gdzie ma oko :) taka błahostka a ile
            byłoby radości :)

            Uwielbiam swojego malucha takim jakim jest :)
            • oldrena1 Re: Jak to jest z tą nauka maluchów??? 23.10.09, 11:45
              Aha, znaczy - tak sobie pomarudzić chciałaś.

              Weź pod uwagę - jak już pisał tu ktoś - że on może nie chcieć
              pokazać mamusi, gdzie ma oczko, a gdzie nosek (chociaż umiałby). Bo
              to nudne jest, na przykład.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka