Dodaj do ulubionych

nocna sikanie

03.02.10, 19:09
moja córka w czerwcu skończy 6 lat i ciągle zakadamy jej pampka na
noc:( bardzo szybko zaczęła kontrolować swoje potrzeby w dzień i
nigdy nie miała nawet wpadki, zuch dziewczynka. bardzo rezolutna,
lubiana, wiecznie zadowolona - okaz zdrowia. problem mamy tylko z
nocnym siusianiem. córka ok 3rż miewała suche noce, oczywiście nie
codziennie, ale był to dobry początek. moze zabrakło mi wytrwałości,
ale nie zrezygnowałam z pampka - myślałam, że jak będzie większość
nocy suchych to wtedy zdejmiemy... próbowaliśmy wysadzania 2x w
nocy(ale i tak była mokra i do tego okropnie odparzona), stosowaliśmy
pozytywne wzmocnienia itp. nie mam juz pomysłu, bo powoli dochodzę do
wniosku że mała sika z czystego lenistwa, bo nie chce jej się wstać z
lóżka :/ córka też mówi to między wierszami...
bardzo proszę o jakieś wskazówki, rady.
dziękuję z góry
ewelina
ps. badania również wyszły wzorowe
Obserwuj wątek
    • verdana Re: nocna sikanie 03.02.10, 19:58
      Zaczęłabym od wyrzucenia pampersa, szczególnie jeśli podejrzewacie,
      ze córce po prostu nie chce się wstawać.
      Nocne moczenie w tym wieku wymaga już interwencji lekarskiej lub
      psychologicznej.
    • ewa.mama Re: nocna sikanie 05.02.10, 19:29
      źle to postrzegasz... to nie jest lenistwo, czy złośliwość...
      proponuję troche poczytać
      "Kluczem do sukcesu w zwalczeniu problemu - moczenie nocne u dzieci jest
      zrozumienie, że dziecko nie chce się moczyć, że jest to niezależne od jego woli.
      W związku z tym wszelkie kary, zawstydzanie dziecka, podawanie mu przykładów
      rówieśników bądź rodzeństwa prowadzą jedynie do pogłębienia problemu, gdyż na tą
      dolegliwość która ma swoją przyczynę fizjologiczną dodatkowo nakłada się problem
      stresu i poczucia niższej wartości. Konieczne jest zrozumienie przez rodziców,
      że dziecku potrzebna jest ich pomoc i współpraca."
      www.moczenienocne.net/
    • justyna_dabrowska Re: nocna sikanie 07.02.10, 10:00
      Wyjęłabym pieluchę, położyłabym ceratę pod prześcieradło a następnie wdrożyła
      system nagradzania za suche noce "słoneczkami". Pięć słoneczek = wyjście do
      kina. Oczywiście pod warunkiem, że córeczka zgodzi sie na taki "konkurs" bo tu
      jej współpraca jest bardzo ważna.
      Jeśli mimo takiego tryby np przez miesiąc nie będzie poprawy, i jeśli dziecko w
      dzien jest wesołe, radosne, nie ma problemów z wyrażaniem uczuć (także złości)
      to warto pójśc do mądrego pediatry.
      Pozdrawiam
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka