Dodaj do ulubionych

Wymioty na tle nerwowym?

11.03.10, 22:06
Mój prawie 2-letni synek jest raczej spokojnym dzieckiem i chociaż
wszelkim zakazom i nakazom się sprzeciwia to jednak udaje mi się go
przekonać do ich respektowania. Są jednak sytuacje, które
najwyraźniej go przerastają. Tak jest, np. teraz: od kilku dni łzawi
mu oczko, więc zakraplam mu je solą fizjologiczną. Jednak mały tak
panicznie tego nie lubi (albo się boi), że zaczyna płakać i
krzyczeć, aż kończy się to wymiotami. Nie za każdym razem
zakończeniem są wymioty, ale martwię się, bo nie jest to przecież
normalne. Sytuacja powtarza się przy czyszczeniu noska aspiratorem,
nie pozwala się dotknąć nawet zwykłą chusteczką. Ja sama staram się
być spokojna i opanowana. Nie podnoszę głosu tylko tłumaczę.
Niestety te moje tłumaczenia "docierają" już po wymiotach. Co
zrobić, żeby nie bał się takich koniecznych zabiegów, które będą się
prawdopodobnie często zdarzać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewela Re: Wymioty na tle nerwowym? IP: *.chello.pl 12.03.10, 12:10

      witam Cie serdecznie.Miałam troszeczkę podobną sytuacje,mój synek
      1,5 roku, tez nie lubił czyścić noska i zaraz się zanosił i
      krztusił,zaczęłam inaczej najpierw komunikowałam że za chwilke
      będziemy czyśić nosek,mówiłam to bardzo spokojnie,puxniej brałam
      wode morska do zakropienia podobną drugą buteleczke dawałam jemu do
      rąk i casły czas do niego mówiłam np,że będzie mu lepiej oddychac żę
      nie chcem mu zrobić krzywdy,pozwoliłam mu pierwszemu psiknąć w
      powietrze i od tamtej pory nie mam problemu,wystarczy że powiem a
      teraz wyczyścimy szybciutko nosek i zakrapiamy bez płaczu i lęku.
      Powodzenia.i pozdrawiam cieplutko.
      • mandms3 Re: Wymioty na tle nerwowym? 12.03.10, 14:16
        Tak robię. Uprzedzam go, że za chwilę będzie miał zakrapiane oczko
        (lub np. czyszczony nosek), daje mu do rączki buteleczkę czy
        aspirator, żeby się oswoił - sam wie do czego to służy, bo potrafi i
        przykłada sobie do oczka czy noska. I tłumaczę. Jednak w momencie
        gdy ja mu chcę zakropić zaczyna się płacz, krztusi się, no i czasami
        kończy się wymiotami :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka