Dodaj do ulubionych

jąkanie u 5 latki

IP: 89.231.223.* 09.07.10, 17:56
Witam serdecznie. Moja córeczka jąka się juz dobre parę miesięcy. Chodzi do
przedszkola i jest z niego zadowolona. Raz jest lepiej, raz gorzej.
Zauważyłam, ze to zależy od emocji, zdenerwowania itp. I tu mam wątpliwości.
Jak takiemu dziecku powiedzieć, ze idziemy leczyć mowę. Ona to nazywa-jak ma
czasami wielkie kłopoty, ze jej głos umarł. Jak to usłyszałam, to chciało mi
sie wyc z żalu. Jak to wygląda z wyjściem do logopedy, jak tłumaczyć to
dziecku, a może nie mówić nic. Przecież ona nie wie, że ma kłopoty i nie umie
tego nazwać. A teraz najgorsze. Ma to po mnie. Jak byłam mała, to było
strasznie, teraz jest ok. Samo przeszło i tylko troszeczkę czasami
przeszkadza, jak jestem w wielkim stresie. Dużo czytam o jąkaniu, i nie jest
ono podobno genetycznie przekazywane, ale przekazujemy podobny system nerwowy
i podatność. Ja to odbieram jako wrażliwość. Oprócz tego, to ona wspaniale
mówi i ma bardzo bogaty zasób słownictwa. Może ktoś do mnie napisze i pomoże.
Płakać mi się chce, bo wiem, ze ma to przeze mnie. A ja ją tak bardzo kocham.
Wiecie jak to jest. Tyle. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • verdana Re: jąkanie u 5 latki 09.07.10, 20:46
      Nie rozumiem.
      Dziecko samo widzi, ze ma klopoty i bardzo to przeżywa. Jaki jest w
      ogóle problem z powiedzeniem dziecku "Idziemy do logopedy, bo się
      jąkasz"? Myslisz, ze pięcioltka bez tego nie zauważy, po co poszła
      do logopedy?
      Podchodzisz do jąkania, jakby to byla nie wiem jaka wstydliwa
      przypadłość, ajby samo mowienie o nim powodowało, ze dziecko staje
      się "gorsze". A to przecież tylko drobny mankament, który trzeba
      wyleczyć, albo przynajmniej nauczyć się z nim zyć. A nie wstydliwa
      choroba...
      Cóż, moja córka jest bardzo niska. Po mnie. Moi synowie są
      niezgrabni i najgorsi w klasie z wf-u. Po mnie. Wszystkie moje
      dzieci mają dysortografię. Po rodzinie męża. I co z tego? Mam się
      tym przejmować? Wiesz, nawet mi to do glowy nie przyszło.
    • demonii.larua Re: jąkanie u 5 latki 09.07.10, 22:24
      Ależ ona nazywa swoje kłopoty, sama mówi "ze jej głos umarł". Powiedz jej
      normalnie, że idziecie do logopedy, który być może naprawi jej głos.
      Nie rób dramatu, tylko zwyczajnie ze spokojem i bez obwiniania się idź z
      dzieckiem do logopedy. Pójdź najpierw sama, nakreśl w czym rzecz i umów się na
      wizytę z dzieckiem. Wizyty u logopedy to żadna trauma, a bywa że dla dziecka
      bardzo fajna zabawa :)
    • Gość: Olinka Re: jąkanie u 5 latki IP: 89.231.223.* 10.07.10, 08:37
      Dziękuję. Tego mi trzeba było.
      • mehil.dam Re: jąkanie u 5 latki 10.07.10, 10:30
        Mnie się wydaje, że Cię w dzieciństwie prześladowano z tego powodu,
        dlatego tak reagujesz, ale może mi się wydawać... Szybko do logopedy i po
        sprawie. Dla pięciolatka to będzie świetna zabawa, zobaczysz :)
    • Gość: Olinka Re: jąkanie u 5 latki IP: 89.231.199.* 14.07.10, 19:06
      Witam
      Byłam dzisiaj z moja córeczka u logopedy. Diagnoza-dla mnie sprawy oczywiste. A
      ze dużo czytałam o jąkaniu, więc i porady jak postępować z dzieckiem nie były
      nowością. To była taka nasza wspólna wymiana doświadczeń. Nie piszę to po to,
      aby się wymądrzać, jaka to ja jestem doskonała, ale po to, że ten temat nie jest
      m i obcy. Bo zanim zdecydowałam się na rozpoczęcie terapii, to wiele czytałam o
      jąkaniu. Teraz mamy wolno mówić, przeciągać sylaby. Ale to co zauważyła p.
      logopeda, ze Moja córeczka jest bardzo wrażliwa i stąd prawdopodobnie te
      kłopoty. Dla niej każda zmiana w harmonogramie dnia, przyjazd gości, zakupy,
      wyjście na plac zabaw wywołuje większe problemy z mową. Ja staram się, wydaje mi
      się, ze nie popełniam błędów wychowawczych, jestem nauczycielką i znam podstawy
      pedagogiki. Ale co mnie zastanowiło. Pani Logopeda zaproponowała, jeśli dalsza
      terapia logopedyczna nie będzie pomagać konsultacje u psychoterapeuty. Przyznam,
      ze troche mnie to zaskoczyło i nie bardzo wiem, na czym polega taka terapia z
      takim małym dzieckiem. CHyba znowu będę zgłębiać tajniki pracy
      psychoterapeutów. Ale moze ktoś ma juz doświadczenie w tym zakresie, to
      prosze o pomoc.
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wcześniejsze porady. DZięki Wam dojrzałam
      szybciej do tej decyzji.
      • blaaanka Re: jąkanie u 5 latki 15.07.10, 13:35
        Witam serdecznie,

        Z Córką miałam podobny problem. Udałyśmy się ok. pół roku temu do
        psychologa dziecięcego (wcześniej uczęszczałam z Nią do logopedy) i
        tam najpierw psycholożka przeprowadziła z Natalią test na
        inteligencję, który trwał ok. 2h. Przy kolejnym spotkaniu już tylko
        ze mną i Mężem, bez obecności Córki, przedstawiła wyniki tego testu
        i zaproponowała dla Natalii terapię, czyli serię 12 spotkań.
        Podobnie jak u Twojej Córki mówiła, że Natalia jest bardzo wrażliwa.
        Zajęcia z psycholożką polegały głównie na zabawie, rozmowie, a także
        dawaniu "prac domowych", czyli np. codziennie Córka miała narysować,
        co w Jej dniu najbardziej się podobało, albo np. narysowała drzewko
        na którym codziennie wpisywała po 3 sukcesy, postępy. Głównie
        chodziło o wzmnocnienie Natalii. Dodaniu Jej pewności siebie.
        Teraz Córka nie ma problemów z mową. Zagaduje śmiało obce osoby,
        ładnie opowiada np. bajki. Nie chcę zapeszyć, ale jest dobrze, albo
        i lepiej :).
        Tak naprawdę, to nie wiem, czy ten skok w przód to zasługa głównie
        Psycholożki. Moim zdaniem Córka nabrała w tym roku większej
        pewności, obycia też dzięki przedłużonemu dniu w przedszkolu.
        Wiadomo-musiała radzić sobie sama. I dała radę.
        Trzymam kciuki za powodzenie u Was.
        Jakbyś chciała pogadać-napisz emaila :).
        Pozdrawiam.


        grafomansko.blox.pl/html
        • Gość: Olinka Re: jąkanie u 5 latki IP: 89.231.219.* 15.07.10, 16:40
          Bardzo Ci dziękuję za te wskazówki. Cieszę się, ze Twojej córeczce się udało.
          Zrozumiałam, ze najpierw chodziłaś do logopedy i co- nic to nie dało, czy to był
          zmarnowany czas? Czy były postępy, tylko mierne. Czy to logopeda Cię skierowała
          do psychologa? I powiedz mi jeszcze, czy to musi byc psycholog dziecięcy, czy
          jakiś psychoterapeuta dziecięcy-jak to sugeruje moja logopeda. Nawet nie wiem,
          czy jest różnica. Pozdrawiam i prosze odezwij się jeszcze
          • blaaanka Re: jąkanie u 5 latki 16.07.10, 10:14
            Tak, najpierw z Natalią chodziłam do logopedy. Wykonywałyśmy w domu
            różne ćwiczenia-np. dmuchanie piłeczki, czy dmuchanie piórka, więcej
            rysowałyśmy, po to, aby uaktywnić obie półkule mózgu. I ćwiczyłyśmy
            wierszyki.
            Natalia chętnie wykonywała ćwiczenia z dmuchania, chociażby bańki
            mydlane (które dziecko ich nie lubi :)), ale oporniej nam szło z
            rysowaniem, czy recytowaniem wierszyków. Tutaj szybko się
            zniechęcała. Efekty- dość mizerne. I właściwie taka znaczna poprawa
            nastąpiła teraz.
            A i co jeszcze-wprowadziłam od jakiegoś czasu, że Natalia w małych
            sklepach czy kwiaciarniach sama prosi Panią sprzedawczynię, co chce
            kupić. Taki mały "występ publiczny" :).
            Mam wrażenie, że logopeda leczy "tylko" objawy, a problem z jąkaniem
            leży głębiej...
            Do psychologa trafiłyśmy z polecenia znajomej. Szukaliśmy z Mężem
            sposobu, aby Natalii pomóc i tak trafiłyśmy do psycholożki.
            Niestety, nie odpowiem Ci, jaka jest różnica między psychologiem,a
            psychoterapeutą. Ale może warto wcześniej zadzwonić do jednego i
            drugiego specjalisty, nakreślić problem i zobaczyć co Tobie doradzi.
            Powiem Ci, że spotkania z psychologiem również i nam pomogły, bo na
            spotkaniu przeznaczonym tylko dla nas-czyli Rodziców, mogłam uzyskać
            porady, dowiedzieć się, jak powinnam postąpić w danej sytuacji...A
            kiedy Natalia była u psycholożki na swoich spotkaniach, ja nie byłam
            obecna w tym samym pokoju, lecz czekałam na Nią na korytarzu,
            podsłuchiwałam w jaki sposób sobie rozmawiają :). Co również bywa
            przydatne.
            Na pewno z tych spotkań wyniosłam, przekonanie o tym, że ja muszę
            mieć większy dystans, być bardziej wyluzowana.
            Przepraszam, że tak chaotycznie, ale chciałabym Ci jak najwięcej
            przekazać.
            Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania-pytaj śmiało.
            A i skąd jesteś ?. Jeżeli z Poznania, mogę Ci kogoś polecić.
            Pozdrawiam.

            grafomansko.blox.pl/html
            • Gość: Olinka Re: jąkanie u 5 latki IP: 89.231.219.* 16.07.10, 12:05
              Witam
              Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję. Mam coraz więcej informacji i wierze, ze musi
              się udać. No bo ja to tak wszystko odwlekałam, liczyłam na cud. No, ale cuda
              rzadko się zdarzają. A teraz jestem pełna energii do walki, cieszę się, ze sie
              przełamałam i mogę zacząć działać. Ja niestety mieszkam strasznie daleko od
              Poznania, to odległość pół Polski. Muszę sama szukać kogoś, tzn psychologa i nie
              może to być pierwszy lepszy. Zobaczymy najpierw jak będzie jej szło tylko z
              logopedą, ale ja widze duże podobieństwo do Twojej córeczki- obawia sie obcych,
              musi ich najpierw dobrze poznać, zanim nawiąże kontakt. No i jest taka ostrożna,
              wyważona, czyli po prostu wrażliwe dziecko z bogata osobowością. Jeszcze raz
              dziękuję, jakby co to będę pisać. Pozdrawiam i życzę dużo uśmiechu u córeczki.
    • justyna_dabrowska Re: jąkanie u 5 latki 15.07.10, 16:46
      Cieszę sie, że udało sie zrobic krok na przód. Zastanowiło mnie to zdanie :
      "Płakać mi się chce, bo wiem, ze ma to przeze mnie. A ja ją tak bardzo kocham."
      Poczucia winy sa fatalnym doradcą.
      Utrudniaja nam myslenie (sama to też znam).

      Prosze spojrzec na jakanie jak na zadanie do rozwiązania. A jesli problem jest
      głebszy i potrzebna bedzie konsultacja to radziłabym porozmawiac najpierw z
      terapeuta rodzinnym - dzieci często poprzez jakieś objawy próbują"rozwiązać"
      problem rodzinny.

      Pozdrawiam
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka