Dodaj do ulubionych

basnie..od kiedy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 16:29
Witam,

moja 3 letnia córka dostała ostatnio zbiór baśni- Śpiąca królewna, Jaś i Małgosia, Kopciuszek, Krolewna Sniezka, Czerwony Kapturek, Kot w butach.. klasyka, która każdy zna...

Gdy spojrzałam na nie dorosłym okiem, trochę sie przeraziłam. Oprócz ładunku grozy i zła, sa niejednoznaczne moralnie (np "kot w butach"), czy utrwalają obecny w naszej kulturze stereotyp piękny =dobry, człowiek sukcesu... Pol żartem, półserio...wole "Shreka";-).

A poważnie - od kiedy czytać te bajki??jak dziecko postrzega te próby zabójstwa, śmierć, okrucieństwo przedstawione w basniach? Na razie przerobiłyśmy tylko Kopciuszka i wersje light Kapturka i "Jasia i Malgosi", ale nie wiem, czy o te 2 ostatnie nie z duzo...duzo musialam sie natlumaczyc, glownie to, ze ktos moze miec zla wole. ale moze o to wlasnie chodzi...?
Obserwuj wątek
    • morelee Re: basnie..od kiedy? 06.08.10, 17:36
      Wiesz, jako dorosła patrzę na bajki podobnie jak Ty.
      To najokrutniejsze historie - własne dzieci porzucić w lesie (Jaś i Małgosia)
      aby samemu nie umrzeć z głodu? I ten stereotyp królewny - kopciuszka, dziewczyny
      biernie czekającej aż odnajdzie ją / uratuje / pokocha bogaty królewicz, żadna z
      bohaterek nie bierze swojego losu w swoje ręce i nic nie zdobywa własną
      mądrością i pracą.

      Moim dzieciom powiedziałam co myślę o tzw. klasycznych bajkach i raczej niewiele
      ich czytaliśmy.
    • Gość: ja Re: basnie..od kiedy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 19:05
      niejednoznaczne moralnie (np "kot w butach")


      nie moge ... po prostu swiat oszalał!!!
      • joshima Re: basnie..od kiedy? 07.08.10, 10:17
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > niejednoznaczne moralnie (np "kot w butach")
        >
        >
        > nie moge ... po prostu swiat oszalał!!!

        A to dlaczego? Znasz tę bajkę. Dla mnie ta historia jest moralnie wątpliwa.
    • Gość: domza2 Re: basnie..od kiedy? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.08.10, 21:28
      Hejka, doskonale Ci ę rozumiem, mam podobne spostrzeżenia/interpretacje bajek,
      ale to są nasze interpretacje -dorosłych. Spróbuj przypomnieć sobie, jak
      czytałaś te bajki w dzieciństwie, co robiło na Tobie wrażenie, na pewno nie
      porzucenie dzieci w lesie, prawda? (bo czytamy to przez pryzmat doświadczenia
      rodzicielskiego), czego się bałaś, co cie interesowało ( bo mnie np. co
      dokładnie, ale - dokładnie znajdowało się w koszyczku Kapturka:)). Jeśli sobie
      to przypomnisz, to sie uspokajasz, bo dzieci widzą ten świat bajkowy całkiem
      inaczej niż my, na dodatek - bez obaw, nie zbudują sobie obrazu świata według
      schematu czarny-biały, bo nie są w stanie tak interpretować (szeroko) i
      przenosić treści z bajek na rzeczywistość. Miłej lektury:)
      • mehil.dam Re: basnie..od kiedy? 06.08.10, 22:46
        Gdzieś kiedyś słyszałam, że baśnie naszych młodych lat już dla dzisiejszych dzieci się nie nadają, bo zmieniły się czasy. Jednak już tak
        bardzo wrosły się w kulturę, że ciężko się od nich odciąć. Wyobraźcie
        sobie ilu filmów by nie było gdyby nie powstał np. "Kopciuszek". Myślę, że
        nie zapoznanie dzieci z taką klasyką coś im odbierze, jednak nie
        czytałabym przedszkolakowi, prędzej porzuciła ośmio-dziewięciolatkowi.
        • Gość: kot Re: basnie..od kiedy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 06:33
          Dziękuję za wypowiedzi, chciałabym jednak powtorzyc pytanie - pytam, nie czy czytac (to oczywiste, ze dziecko pozna te historie), tylko od kiedy...I pytanie - jak dziecko to postrzega..

          Jasia i Malgosie czytalismy na razie w wersji, ze dzieci sie zgubily na rodzinnej wyprawie. Kapturka, ze babcia sie schowala, a kapturka tez nie zdazyl zjesc, bo dzielny drwal przyszedł. Chodziło nam raczej o czarownice i wilka, tzn. by dziecko dowiedzialo sie, ze nie wszyscy mają dobrą wolę, bo w naszym spokojnym domu bez nawyku TV 3letnia corka nie wie, ze cos takiego istnieje, i gdy np na placu zabaw ktos ja uderzy, to jest zdziwiona. Od wrzesnia zas przedszkole i szkoła zycia. nie zalezalo nam oczywiscie na zaszczepieniu przekonania, ze swiat poza domem jest zły- dlatego wybralismy wlasnie ten przekaz via bajka.

          O co corka najbardziej pytala- dlaczego kopciuszek nie mam mamy? gdzie byl tata kopciuszka, dlaczego go nie ratował? gdzie tata kapturka? Dlaczego wilk i czarownica byli zli? co drwal zrobil wilkowi?? czy to go bolało?

          po tych pytaniach zdecydowalam sie tu napisac..
          Będę wdzięczna za dalsze komentarze:)

          • mehil.dam Re: basnie..od kiedy? 07.08.10, 10:12
            Wydaje mi się, że to jedno z trudniejszych rzeczy przygotować nasze małe,
            bezbronne szkraby na całe zło tego świata. Chciało by się je uchronić od
            tego, ale niestety się nie da.
          • hovawartka Re: basnie..od kiedy? 07.08.10, 23:25
            Pytania twojej córki są fajne. Jak na nie odpowiedziałaś?
            Moje typy sa takie:
            1. dlaczego kopciuszek nie mam mamy? Bo umarła.
            2. gdzie byl tata kopciuszka, dlaczego go nie ratował? Tata byl w
            domu z Kopciuszkiem i tak samo jak ona bał się złej macochy.
            3. gdzie tata kapturka? Nie wiem, nie napisano tego w bajce.
            (zapytałabym pewnie dziecka jak mysli, gdzie ten tata mógł być)
            4. Dlaczego wilk i czarownica byli zli? Niektórzy po prostu
            zachowują się czasem źle i robia innym krzywdę.
            5. co drwal zrobil wilkowi?? Rozpruł mu brzuch.
            6. czy to go bolało? Na pewno bardzo bolało.
        • joshima Re: basnie..od kiedy? 07.08.10, 10:20
          mehil.dam napisała:

          > Gdzieś kiedyś słyszałam, że baśnie naszych młodych lat już dla dzisiejszych
          dzieci się nie nadają, bo zmieniły się czasy.

          Nie prawda. Te bajki jednak zawierają w sobie uniwersalny przekaz. Ot choćby
          przykład, który już podałam. Królewna Śnieżka otruta jabłkiem. Czy wiesz jak się
          porywa dziewczyny do zagranicznych klubów nocnych? Częstując je napojem ze
          środkami usypiającymi.

          Owszem czasy się zmieniły, ale z każdej bajki da się wyciągnąć to co do naszych
          czasów pasuje i co może być wskazówką jak postępować i czego się wystrzegać.
    • joshima Re: basnie..od kiedy? 07.08.10, 10:16
      Gość portalu: kot napisał(a):

      >duzo musialam sie natlumaczyc, glownie to, ze ktos moze
      > miec zla wole. ale moze o to wlasnie chodzi...?
      IMO te bajki właśnie po to są. Mam wrażenie, że obecnie rodzice mają pardie,
      żeby jak najdłużej utrzymać dziecko pod kloszem ukrywając przed nim istnienie
      zła. Tak się nie da. Na spotkanie z realnym światem trzeba dziecko przygotować.
      Oczywiście bez przegięcia w drugą stronę.

      Nie wiem kiedy zaczynać, bo moje dziecko jeszcze za małe, ale już czytając
      uproszczoną wersję Śnieżki przypominamy, żeby nie częstować się jedzeniem od obcych.
    • Gość: domza2 Re: basnie..od kiedy? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.08.10, 12:31
      Od kiedy? My czytamy córce odkąd jest na tym świecie:) - poważnie, pierwsze
      bajki mąż jej przyniósł, gdy miała 3 miesiące. Przekaz jest uniwersalny, kody
      kulturowe zawarte są w tych opowieściach, niemal kazda kultura ma baśnie podobne
      co do głównych założeń treści. Zgadzam się z przedmówczyniami - w każdym wieku
      dziecka mozna zwracać uwagę na inny element baśni i nie zmieniałabym ( w sensie
      wydelikacenia) treści bajek, nawet w bardzo wczesnym wieku. Z jakiegoś powodu,
      ktoś kogoś porzuca, zjada, itd.
      • Gość: szymina Re: basnie..od kiedy? IP: *.try.wideopenwest.com 07.08.10, 14:40
        Mi sie wydaje, ze bajki te sa tak okrutne, wyraziste przerysowane
        zeby dziecko wyraznie widzialo zlo, nauczylo sie je definiowac,
        jednaznacznie potepiac, utozsamiac sie z dobrym bohaterem. Zlo jest
        nieodlaczna czescia zycia i dawno i dzis, drzemiaca i we mnie i w
        Twoim dziecku tez. Zeby uczyc dziecko wybierac dobro, trzeba
        najpierw wyraznie zdefiniowac dobro i zlo.
        • fruzielka27 Re: basnie..od kiedy? 07.08.10, 22:58
          To chyba zależy od wrażliwości dziecka. Moja 2 letnia wówczas córka
          chlipała mocno nad Brzydkim Kaczątkiem i tego typu baśnie czytałam
          jej później, bo nie widziałam sensu jej takich atrakcji fundować.
          Ale jeśli dziecko tylko pyta, to ważne, żeby mu na jego poziomie
          wytłumaczyć bajkę i już.
          DLa wrażliwców polecam całą serię Franklina, Martynki, wcześniej
          Tupcia Chrupcia czy Kajtusia. Szczególnie Franklim ma mnóstwo części
          i w tych bajeczkach poruszane są najróżniejsze problemy, my
          nosiłyśmy Franklina do przedszkola i pani dzieciom czytała :-)
    • soffia75 Re: basnie..od kiedy? 09.08.10, 00:51
      Nie przesadzajmy. Ładne parę pokoleń wychowało się na tych klasycznych baśniach,
      podobnie, jak i pokolenie dzisiejszych rodziców, którzy pisują na tym forum - i
      jakoś nie dostrzegam u nich objawów zbiorowej schizofrenii ani stanów lękowych. ;)

      A mówiąc poważnie - dzieci nie postrzegają treści bajek tak, jak my, dorośli;
      nie dosłownie, tylko symbolicznie (w końcu to nie jest "Tu i teraz" tylko
      "Dawno, dawno temu..."). Co do stereotypu typu "piękny=dobry", "brzydki=zły" to
      jest to klasyczny baśniowy schemat, który ułatwia dziecku rozróżnianie
      pozytywnych i negatywnych bohaterów. Zresztą, kwestie te są ciekawie opisane na
      przykład
      tutaj .

      Moja córka przygodę z klasycznymi baśniami rozpoczęła mniej więcej jako
      dwulatka. Zaczęliśmy od prostych, skróconych wersji, w sam raz na jej ówczesne
      możliwości; stopniowo przechodzimy do bardziej rozbudowanych. Jeśli zauważam, że
      któraś baśń się córce nie podoba, nie czytamy jej. Wersji "light" nie lubię,
      czytujemy wersje zbliżone do tych tradycyjnie znanych - nad "oryginalnym"
      Czerwonym Kapturkiem córka przeszła do porządku dziennego, podobnie było z
      Jasiem i Małgosią, albo z baśnią o wilku i siedmiu koźlątkach (która też do
      łagodnych nie należy).
      Reasumując, nie demonizowałabym grozy przedstawionej w klasycznych baśniach -
      nierzadko mam wrażenie, że więcej okrucieństwa jest w dzisiejszych kreskówkach;
      co gorsza, w kreskówkach niczemu ono nie służy (w baśniach była to przynajmniej
      kara za winy złego bohatera).
    • justyna_dabrowska Re: basnie..od kiedy? 09.08.10, 12:31
      Bajki mówia nie tylko o tym zewnętrznym złu. Mówia tez o tym co dzieje się w
      nas, w naszej psychice. DZiecko słysząc o tych wszystkich okropnoscich tak
      naprawdę doznaje ulgi...bo w baśni zostaje nazwane to, co dzieckiem "szarpie" od
      środka, nieświadomie...dlatego dzieci tak lubia wracac do niektórych bajek i tak
      lubia gdy my je im czytamy. Znakomicie pisze na ten temat Cleese w świetnej
      książce "Zyc w rodznie i przetrwać" Polecam!
      Pozdrawiam
      JD
      PS A co do tego KIEDY czytać i CO, to trzeba patrzeć na swoje dziecko i reagowac
      na to jak ono sie zachowuje... jedno uwielbia Czerwonego Kapturka a inne sie go
      nadmiernie boi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka