Dodaj do ulubionych

Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipulacja?

04.04.11, 03:05
Opiszę pokrótce jak to wygląda,córka(3.5)po wykąpaniu ląduje w swoim lóżeczku,które znaduje się w naszej sypialni.Ma tak jak lubi,dwie malutkie lampki,pluszaki itp.Potem czytamy jej bajki,a potem głaskanie po rączce.Całość trawa około 40 min,potem pożegnanie,i wychodzimy,i zaczyna się wymyślanie,picie,ból gardła,siku,poprawianie kołdry,i nie ma to końca,jak próbujemy to zakończyć,np.słowami mama teraz nie może bo je kolację a tata pracuje zaczynają się spazmy,tracimy w końcu cierpliwość,krzyczą wszyscy,córka zasypia w końcu o 23!codziennie obiecuje że nie będzie tak robić,ale wieczorami znowu to wraca.na moje pytanie czemu tak robi,odpowiada że chce żebyśmy przy niej leżeli,ale ona do zasnięcia potrzebuje półtorej godziny,nieważne o której ją się połozy i jaki miała dzień.Nie możemy sobie pozwolić żeby tak z nią leżeć,niestety.I tu moje pytanie,czy powinniśmy jednak z nią zostawać,czy ona faktycznie tego potrzebuje,czy jest to tylko chęć przedłużenia pójścia spać?A może stanowczo odmawiać chodzenia do niej i nie zważać na jej płacze?Co robić,te wieczory są tragiczne,a na dodatek jak wreszcie zaśnie to ja zaczynam robić w domu to co miałam zaplanowane i do łożka docieram o 3 w nocy,a rano wstaję niewyspana i nerwowa.proszę o rady!
Obserwuj wątek
    • morekac Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 09:31
      Śpi w dzień? O której kładziecie ją spać?
      • kinmalek Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 11:07
        Nie śpi w dzień odkąd skończyła 20 mies.W łóżku jest o 20,czasami do wieczora jest na świeżym powietrzu,ale to nic nie daje.
        • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 11:22
          Wiesz co, ze spaniem u dzieci to różnie bywa. Moja córka chodziła zawsze wcześnie spać (ok20ej) i wstawała ok 5 rano. Tak miała, nijak nie dało się tego przestawić. Drzemki w ciągu dnia - maksymalnie 1-1,5h. Mój synek ma zupełnie inaczej. Teraz ma 2 lata, chodzi spać (po zmianie czasu) ok 22 (wczoraj 22.50), wstaje 6-7 a w dzień ma drzemkę 3-4h i nijak nie da się tego przestawić. Próbowaliśmy skracać drzemkę, kończyło się tym, że był bardzo zmęczony i marudny a i tak zasypiał o tej samej porze. Próbowaliśmy kłaść go na siłę, ale to bez sensu kilkadziesiąt minut strasznego płaczu i godzina zaśnięcia ta sama, tylko w okropnej rozpaczy. Szybko z tego zrezygnowałam. Zaakceptowałam sprawy tak jak są. Ja siedzę więc i czytam albo oglądam tv albo pracuję przy kompie a on czymś tam się zajmuje. Nie wolno mu tylko hałasować bo siostra śpi. Pocieszę Cię, że z tego się raczej wyrasta. Moja córa, teraz już 5letnia, idzie spać ok 21 a śpi do 7-8 rano. Kiedyś nawet o tym nie marzyłam. To krótki okres w życiu i trzeba to po prostu przejść.
        • joshima Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 12:17
          To może mniej cukru po południu. Może błędnie, ale zakładam, że pije soki i takie tam.
          • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 12:54
            joshima napisała:

            > To może mniej cukru po południu. Może błędnie, ale zakładam, że pije soki i tak
            > ie tam.

            Jeśli to do mnie to słodycze je bardzo sporadycznie a pije wodę i herbatę owocową niesłodzoną.
    • klarci Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 11:39
      moim zdaniem winne jest złe podejście.
      nie rozumiem, że nie możesz z nią poleżeć.
      siadasz koło łóżka, kładziesz sie obok, opowiadasz coś i czekasz, aż zaśnie.
      przed położeniem się bierzesz ze sobą szklankę z wodą, czy co tam jeszcze trzeba i odbierasz powody do wyjścia z łóżka. odkładasz ja cierpliwie i bez nerwów.
      dzieci nei lubią zasypiać w samotności, więc nei dziwię sie córce, że kombinuje jak tu Was do siebie zciągnąć.
      moje dziecko niedawno zasyianjące przy piersi, teraz zasypia samo, ale z nami obok, od 2 minut, do może i prawie godziny - takie jego prawo :) ma 2 lata, ale nie mam zamiary wymagać od niego zasypiania beze mnie dopóki będzie tego potrzebował. zresztą u nasm muszą juz leżeć wszyscy (m akurat chodzi wcześnie spać), bo inaczej rozprasza go, że ktoś obok siedzi na kompie, czey ogląda tv - mamy malutkie mieszkanie.
      • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 12:02
        A próbowałaś z nią się położyć i czekać aż zaśnie. Włączyć kołysanki, albo coś opowiadać... Może to szybko potrwa. Ja to bym nawet chciała, żeby syn chciał ze mną poleżeć :), ale u nas mały po prostu nie chce spać. Nie wchodzi w grę leżenie obok, bo on i tak płacze i krzyczy. Jak próbowałam zgasić wszystkie swiatła w mieszkaniu i sama się kłaść o tej porze to siadał w dużym pokoju na kanapie i siedział z 10 minut, potem przychodził do mnie, śmiał się, znowu biegł do kanapy, ciemność mu absolutnie w niczym nie przeszkadzała :) aż w końcu o "swojej" godzinie sam wędrował do łóżka i się kładł. Przystarszej córce wydawało mi się to nie do pomyślenia. I byłam bardzo mądra bo ona kładła się, czytałam jej, chwila moment i już spała. Historie o dzieciach biegających do 22-23 zadziwiały mnie i dopatrywałam się w nich ewidentnej winy rodziców. Ale życie weryfikuje poglądy. Pomimo codziennego "stałego programu", rytuałów, wieczornego wyciszania, kilkukrotnych prób zmiany rytmu dnia nie potrafię wyegzekwować wcześniejszego zaśnięcia mojego syna. Rozumiem, że próba zaakceptowania sytuacji nie wchodzi u Was w grę?
        • kinmalek Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 15:40
          Co do cukru,nie nie pija soków,słodkie je tylko po obiedzie,raz dziennie.Co do leżenia przy niej,ktos z was pyta co za problem zostać przy niej,no niestety nie mogę sobie pozwolić żeby leżeć półtorej godziny lub bawet dłużej,czasem jak zaśnie idę ugotować i zdarza mi się jechać do sklepu całodobowego na zakupy,nie mam tu rodziny do pomocy,mąż dużo pracuje,a samo wszystko się nie zrobi,pomijam fakt że też bym czasem chciała usiąść i zresetować mózg przed tv,ale to akurat jest najmniej ważne.
          • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 16:38
            Wiesz co, tak abstrahując od problemu zasypiania, to czemu zostawiasz sobie całą robotę na wieczór. Rozumiem, że w ciągu dnia jesteś w pracy i nie masz kiedy wszystkiego zrobić tak??
            • kinmalek Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 16:53
              tak,poza tym staram się spędzać córką sporo czasu,chodzimy na długie spacery itp.
          • klarci Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 16:57
            ale próbowałaś? czy strzelasz.
            bo może bez tej całej walki okazałoby się, że córka po kilku wieczorach zacznie zasypiać do 15 minutach.
            czy nie o wiele przyjemniej byłoby się wtedy poresetować, czy coś zrobić z dnia?
            ja nie twuerdzę, że odpoczynek nie jest Tobie potrzebny, jest. ale zaspokajając potrzebę małej zasypiania z kimś, może się okazać, że będziesz miała o wiele więcej czasu i jednocześnie spokoju.
            • kinmalek Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 17:23
              klarci próbowałam,tak samo długo to trwa,czasem ja zasnęłam a ona nie,jakby zasnęła w 15 min to byłby to cud,naprawdę 1.5 godz do 2 to za długo na to żebym tak z nią leżała.
              • klarci Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 17:52
                więc widocznie nie jest po prostu śpiąca :/
              • morekac Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 21:46
                Może spróbuj ją usypiać później?
          • mruwa9 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 22:56
            Nie rozumiem, pelno tu nielogicznosci: niby nic wieczorem nie mozesz zrobic, bo dziecko, a w kolejnym zdaniu piszesz o wyprawach do sklepu. Poza tym z dzieckiem zostac nie mozesz, bo masz tyle pracy, ale z pracy tez nici, bo przez kilka godzin bujacie sie z zasypiajacym dzieckiem. Przelicz sama, co sie bardziej oplaca: pozostanie z dzieckiem do zasniecia, niechby chociaz godzine, czy lepiej przez 3-4 godziny uskuteczniac wieczorne awantury o zasniecie? Podpowiem, ze w tym pierwszym przypadku, nawet, jesli poswiecisz dziecku cala swoja uwage przez te godzine, to i tak bedziesz docelowo ze dwie godziny do przodu.
    • jola_ep Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 17:46
      Moja córa miała problemy z samodzielnym zasypianiem. Rodzinę mam bardzo daleko, mąż pracuje, w okresie jak dzieci były małe często wyjeżdżał.

      Nie odkładałam całej roboty na wieczór. Wiele da się zrobić z dzieckiem. Myślę, że dzieci potrzebują nie tyle całej naszej uwagi przy zabawie na ich poziomie, co bycia z nimi, obok nich. Czują się ważne, jak mogą nam pomagać (potem z tego wyrastają, więc trzeba korzystać ;) ).
      Zminimalizuj prace domowe, postaraj się nie odkładać nic na wieczór.
      A wieczorem bądź przy córce. Przy czym proszę: niech to będzie Twoja decyzja, zaspokajasz jej potrzebę bezpieczeństwa i to będzie procentować. Ale to Twoja, nie wymuszona decyzja. Inaczej łatwo stracić cierpliwość, bo dziecko znowu żąda i wymaga...
      Jeśli tak zdecydujesz, to po przytulaniu, czytaniu bajek itp. wyciszających zajęciach, zapal małą lampkę, weź książkę (lekką, łatwą i przyjemną) i zresetuj sobie mózg w pokoju, gdzie zasypia córka :)
      Z czasem możesz zacząć wychodzić - na przykład po kolację (początkowo zjeść możesz w pokoju). Zapewnij, że wrócisz, że idziesz w krótkim, konkretnym celu. Potem będziesz mogła wychodzić na dłużej. Ale wracaj, upewnij się, że zasnęła, bądź przy niej blisko - nawet tuląc, jak trudno jej zasnąć (bo może dzień wyjątkowo pełny wrażeń się trafił?)

      Dobierz porę usypiania zgodnie z rytmem biologicznym dziecka - wyczuj moment, gdy będzie zmęczona. To już połowa sukcesu.
      Mój synek o 21-szej niezależnie od okoliczności, padał na pysk i zasypiał :)
      Starsza córa nie zasypiała przed 22 (czasem 21.30). Kiedyś, bardzo długo, próbowałam nauczyć ją zasypiania o 20-stej. Ale w efekcie ja się mozoliłam, stresowałam, cierpliwości mi brakło - a ona i tak zasypiała o 22. Po co więc te nerwy i stres? ;)

      U mojej starszej problem też stanowiły lęki - dziecko miało bujną wyobraźnię i dużą wrażliwość. Telewizja wieczorem to był bardzo zły pomysł.

      Pozdrawiam
      Jola
      • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 18:04
        jola_ep napisała:


        > Dobierz porę usypiania zgodnie z rytmem biologicznym dziecka - wyczuj moment, g
        > dy będzie zmęczona. To już połowa sukcesu.
        > Mój synek o 21-szej niezależnie od okoliczności, padał na pysk i zasypiał :)
        > Starsza córa nie zasypiała przed 22 (czasem 21.30). Kiedyś, bardzo długo, próbo
        > wałam nauczyć ją zasypiania o 20-stej. Ale w efekcie ja się mozoliłam, stresowa
        > łam, cierpliwości mi brakło - a ona i tak zasypiała o 22. Po co więc te nerwy i
        > stres? ;)
        >

        Dokładnie, jakbym czytała o sobie :) Dopiero zrozumienie faktu, że "Pani z telewizji" nie zawsze ma rację i, że artykuły w gazetach nie zawsze muszą odnosić się do mojego dziecka pozwoliło mi zaakceptować sposób i godzinę zasypiania syna, mniej więcej rok temu wrzuciłam na luz i jest mi dużo łatwiej. A przez kilka miesięcy w roku jestem sama z dziećmi i też czasem nie jest mi lekko.
    • Gość: domza2 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.04.11, 18:15
      Doskonale rozumiem to robienie wszystkiego po nocach, bo sama kończę mycie naczyń koło 23 jak dobrze pójdzie. Ale do rzeczy, albo kładź ją później i poleż przy niej tak jak chce, albo radykalnie przestańcie przychodzić na te wołania. Jak czytam, ta sytuacja się nakręca. Ona woła, bo Wy przychodzicie. Ile razy nie woła, tyle razy przychodzicie. Mam mniejsze dziecko, ale widzę wyraźnie, że takie sytuacje się same nakręcają, gdy nie ma wyraźnego "stop". "jeszcze raz i już nie przyjdę", jeśli ja sama jestem niezdecydowana ( nie mówię tutaj o zasypianiu, bo z tym nie mam problemu, ale o x różnych sytuacji, gdy sama nie jestem pewna, co robić). Dziecko potrzebuje wiedzieć co i jak będzie. A to jej zasypianie to takie trwanie i trwanie i wołanie i wasze przylatywanie bez końca. Po prostu taki chaos. Klarci dobrze prawi, że wszystkie te rzeczy o które woła warto mieć przy sobie przy zasypianiu, by odebrać jej argumenty. A potem "dobranoc" i koniec. Może ktoś powie, że to brutalne, ale lepsze i dla dziecka ( bo wie na czym stoi), o matce nie wspominając. powodzenia
      • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 18:26
        Gość portalu: domza2 napisał(a):

        Może ktoś powie, że to brutalne, ale lepsze i dla dziecka ( bo wie na c
        > zym stoi), o matce nie wspominając. powodzenia

        no jeśli skutkuje to ok, ale jak ktoś o tej porze śpiący nie jest to czy ma lat 2, 5 czy 35 będzie protestował i jeśli zaśnie to zmęczony płaczem. A to jak dla mnie odpada.
    • Gość: domza2 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.04.11, 18:17
      Acha, badacze dowiedli, że spożycie cukru nie wpływa na pobudzenie dziecka.
      • kinmalek mruwa9 04.04.11, 23:05
        Przeczytaj dokładnie to co napisałam a będzie wszystko logiczne,jadę do sklepu jak córka zaśnie,czyli bardzo późnym wieczorem,najczęsciej o 23,i nie jadę po to żeby sobie po sklepie pochodzić tylko żeby do jedzenia coś mieć,średnio fajnie po nocy wałęsać się między pólkami,zreszta nieważne.dzisiaj leżałam z nią godzinę ,nie zasnęła,wyszłam,nie płakała,minęło kolejne pół godziny i nadal nie śpi.
    • mamaik Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 22:57
      e tam manipulacja...
      weź książki o tym jak usypiać tudzież rady pani doroty z., przesiej przez sito jakim jest twoje dziecko. twoje własne. ja wyluzowałam dawno, robię wszystko stopniowo, powolutku, małymi kroczkami. mój 2 latek zasypia w pokoju po przeczyatniu książeczki w około 2-20min...
      nie ma krzyków, newrów... dziewczyny wyżej dobrze to wszystko napisały..
      jak stanowczo ją zignorujesz to się nauczy. tłumic emocje.
      • mamaik ps. 04.04.11, 23:01
        napisałam, ze zasypia w pokoju, ale nie sam, jestem przy nim az zaśnie..
      • kinmalek Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 04.04.11, 23:08
        No jakby córka zasypiała w 20 min to też by nie było nerwów i krzyków.Nie mogę jej zignorować,bo nie jestem właśnie pewna jakie tak naprawdę emocje nią kierują.
        • klarci Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 05.04.11, 11:01
          może faktycznie kup sobie książkę "zasypianie bez płaczu"
          innych nie polecam, bo często proponują brutalne metody 'złamania' dziecka :/

          ale ja ciągle bym się upierała, że ona chyba po prostu niejest w stanie zasnąć o tej, o której Wy byście chcieli i stąd ten problem.
          • mycha79 Re: Zasypainie-płacze i krzyki to lęk czy manipul 05.04.11, 11:58
            klarci napisała:

            > ale ja ciągle bym się upierała, że ona chyba po prostu niejest w stanie zasnąć
            > o tej, o której Wy byście chcieli i stąd ten problem.

            Ja też tak uważam. Pozostaje tylko zaakceptowanie tego faktu.
            • mycha79 I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 12:01
              W ogóle nie widzę tu roli/współpracy taty? Czy ty nie możesz pojechać na zakupy o ludzkiej porze a on zostanie z dzieckiem. Albo czy on nie może poczytać córce a Ty zabrać się za gotowanie i sprzątanie. Albo czy on nie może posprzątać podczas, gdy Ty pobędziesz przy córce??
              • kinmalek Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 12:29
                Rola taty jest ogromna,faktycznie z moich wypowiedzi wynikło inaczej.Z tym że on często pracuje do późna w nocy, więc jestem sama,dopiero jak on wróci a córka zaśnie to np.jadę na zakupy.Jak pracuje na rano to wieczorem jest w domu,ale po 12 godzinach on zasypia przy czytaniu ,;) No ale jakoś czyta,tylko że potem córka mnie woła na głaskanie,jak ja jestem w pracy to mąż to robi,ale ogólnie mała lubi jak ja ją pogłaszczę.Wczoraj zasypiała ponad 1.5 godziny,ale nie płakała,zawołała mnie kilka razy,potem była cisza ale nie spała,zasnęła chyba jakoś po 22.Ona faktycznie chyba o tej porze chce zasypiać,ehhh ale to nie za późno na 3.5 latkę?A może ją po prostu budzić rano??
                • morekac Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 12:39
                  Właśnie, do której śpi? Bo może mała ma wystarczająco dużo snu.
                  • mycha79 Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 12:55
                    O to to. Może jest po prostu wyspana. A do przedszkola nie chodzi??

                    Wiesz co, nie wiem czy za późno. Chyba nie ma jakichś odgórnie ustalonych konstytucyjnie reguł, o której muszą chodzić spać dwulatki, o której pięciolatki a o której czterdziestolatki. Zreszta już pisałam. Moja córka od zawsze preferowała zasypianie wcześniejsze (20 - max 21) a syn woli zasypiać ok 22ej, czasem ciut wcześniej, czasem później. Dziecko to nie robot. Są pewne rzeczy, których nie da się zaprogramować. Zje tyle ile może, zaśnie wtedy, kiedy będzie zmęczone, obudzi się wtedy, kiedy się wyśpi. To jest taki sam człowiek, jak Ty i Ja i może mieć swoje predyspozycje.
                    • kinmalek Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 15:04
                      Do przedszkola jeszcze nie chodzi,a rano wstaje między 9 a 10.To co budzić,czy odpuścić i kłasć o 22,ale kurcze to trochę późno.
                      • Gość: domza2 Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.04.11, 15:22
                        Nie no sorki, ale jak na małe dziecko to wstaje bardzo późno! Maluchy budzą się 6-8. Moje budziło się i koło 5 rano, teraz po 7., ale o 10 to przesada moim zdaniem. Jak ją zaczniesz rano budzić, to może przestawi się na wcześniejsze spanie. Pewnie tutaj pies jest pogrzebany. W sumie nawet to dziwne wymaganie, by szła spać wcześniej niż o 22, jeśli wstaje koło 10! Toż to 12 godzin snu!
                        • mycha79 Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 15:51
                          Ha, no to sprawa się wydała. Moja córka w wieku 3 lat spała max 10h na dobę. Od 20-21 do 5-6. O 9-10 nie wstała jeszcze nigdy w zyciu. A ma 5 lat i teraz zasypia 21-22. Nie możesz wymagać od niej, żeby zasypiała tak wcześnie jeśli śpi tak długo.
                          A kto się nią rano zajmuje?? O której Ty wstajesz??
                      • klarci Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 16:42
                        wydaje mi się, że wcześniejsze pobudki o 7-8, mogłyby pomóc.
                        • mama_trojga Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 20:04
                          Ona przed 22 czy 23 nie jest po prostu śpiąca, jeśli tak późno wstaje. Nie chodzi w końcu o godzinę pójścia spać tylko ilość snu na dobę, ona jest wyspana. U mnie dzieci zasypiają ok. 21-21.30 wstając o 7 (chodzą do przedszkola, ale tam nie śpią). Wystarczy, że w weekend da się im pospać do 7.30-8, automatycznie idą spać o 22. Jeśli nie chodzi do przedszkola to macie do wyboru albo to zaakceptować, albo zacząć ją po trochu przestawiać na wcześniejsze wstawanie, w końcu jeśli pójdzie do przedszkola i tak ją to czeka.
                          • kinmalek Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 20:51
                            Rano zajmujemy się córką na zmianę,zależy które z nas idzie do pracy.Czasem jak jestem rano w domu to śpię razem z nią bo ja z zasady idę spać o 2-3 w nocy,mniejsza z tym.Chyba rzeczywiście macie rację,dziś połozę ją później i zobaczymy co będzie.A mi się jakos wydawało że spanie do tej godziny to standard u dzieci w tym wieku ,:)
                            • mycha79 Re: I jeszcze jedno, dość chyba istotne... 05.04.11, 21:05
                              Och jakże Ci zazdroszczę. Chętnie się zamienię i powstaję o 10 bo na razie od 5 lat wstaję między 5-7. Powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka