na_forum_na
17.05.11, 18:50
mam wielce rezolutnego 3 letniego synka z bardzo szerokim zasobem słownictwa. mówi dużo, bardzo dużo, ale przede wszystkim na temat tego co go interesuje. wiem, ze to naturalne. tematem rozmów są więc marki samochodów, maszyny budowlane i pociągi :D barwnie opisuje swoje wyimaginowane przygody, pojazdy które widzial oczami wyobraźni, konstruktorskie wizje itd...
jest to urocze i ciekawe, ale martwi mnie trochę, ze praktycznie kompletnie nic nie opowiada i nie chce mówić na temat spraw bieżących, tego co się u niego dzieje w przedszkolu czy też np. babci tego co się działo w weekend
nie są to sprawy nieprzyjemne - nie wiem, może mniej interesujące dla niego w porownaniu z tematyką motoryzacyjno-budowlaną...
prosze o porade: naturalne to czy jednak niepokojace i powinnam delikatnie nalegać, zeby opowiedzial co u niego (ale jak skoro odczuwam opór a nie wydaje mi sie słuszne zmuszanie dziecka do takich opowieści). z drugiej strony nie chcialabym przegapić momentu wzajemnych rozmow rowniez o sprawach zwykłych. wydaje mi sie, ze takie opowiadanie na bieżąco o tym 'co słychać' pozwala dziecku odreagować ewentualne stresy dnia codziennego a rodzicowi daje możliwość szybszego reagowania na ewentualne problemy i pewną kontrole nad tym w jakim kierunku idzie dziecko