ssanie koca

25.06.12, 11:34
Mój synek ma rok. Ponieważ już od 5 miesięcy pracuję, głównym opiekunem jest jego tata. Ja po powrocie z pracy przejmuję opiekę rzecz jasna. Karmię piersią. Młody od początku spał w swoim łóżku, ssał smoczek przez pierwsze 3 miesiące, potem go powoli odzwyczailiśmy bez większego problemu. Od jakiegoś czasu przed zaśnięciem ssie koc - jest to jeden konkretny koc, i bez tego nie zaśnie. Raz spaliśmy poza domem i niestety zapomniałam zabrać ten koc, no i był dramat. Zdarza się, że w ciągu dnia podchodzi do swojego łóżka, wyciąga koc i się wgryza. Parę miesięcy temu, kiedy akcja z kocem się zaczynała, myśleliśmy, że musi coś podgryzać ze względu na zęby i nie zauważyliśmy, kiedy koc stał się uspokajaczem. Mały jest dzieckiem kochanym, noszonym w chuście i nosidle, przytulanym i jak sądzę nie ma braków w dostawach miłości. To skąd może brać się ta potrzeba uspokajania? Nie chodzi mi o to, żeby go teraz odzwyczajać, bo wydaje mi się to okrutne- tak, jakby zabrać ulubioną maskotkę. Bardziej w tej chwili zależy mi na tym, żeby zrozumieć przyczyny i na tym poziomie zapobiegać. Co Wy na to? z góry dziękuję za odpowiedzi!
    • Gość: domza2 Re: ssanie koca IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.06.12, 12:14
      Zabraliście smoczek to znalazł sobie koc. Niemowlęta mają potrzebę ssania ot co. Zresztą nie rozumiem po co 3 -miesięczne odzwyczajać od smoczka, wiadomo, że znajdzie obiekt zastępczy. Moim zdaniem znacznie bezpieczniejszy jest smoczek, który myjemy i wyparzamy niż koc ( z włosiem, fuj) albo co gorsza palec, który niemiłosiernie krzywi zęby. Teraz to pozostaje albo nie zabierać dziecku koca albo próbować ze smoczkiem znowu, a odstawiać smoczek jak potrzeba ssania powoli wygasa, czyli ok. 1,5 r.
      • manzanilka Re: ssanie koca 25.06.12, 13:25
        przeczytałam gdzieś, że potrzeba ssania zanika po 3 miesiącu. zresztą młody za smoczkiem za bardzo nie przepadał, a koc pojawił się dużo później po odstawieniu smoka. Jakoś w 7-8 miesiącu.
        • mruwa9 Re: ssanie koca 25.06.12, 15:58
          mysle, ze to nie tyle efekt potrzeby ssania (u 7-8-miesieczniaka?) , ile lekow separacyjnych i lub/nudy, zmeczenia, smutku.
          Jak dzieckiem zajmuje sie tata? Czy aktywnie spedza z nim czas, czy wsadza do lozeczka, a sam siada przed komputerem?
          Moje dzieci byly zupelnie bezsmoczkowe, karmione piersia, a wracalam do pracy odpowiednio po 4, 3 i 8 miesiacach. I zadne nie mialo takich jazd z kocykami i smoczkami, wiec to bzdura, ze niemowle MUSI ssac. Do ssania sluzy piers, gdy mama jest w domu, w pozostalym czasie dziecko spokojnie sobie bez ssania poradzi.
          Ja bym zaczela od reglamentowania kocyka (np. na razie wylacznie do zasypiania w dzien, gdy mamy nie ma), przez pozostala czesc doby kocyk jest schowany ALE opiekun (tata, mama) musi byc przy dziecku, nie wono zostawiac dziecka samego z jego zalem i frustracja, trzeba szukac alternatywnych sposobow uspokajania. A potem zlikwidowac kocyk w oogole.
          • julita165 Re: ssanie koca 26.06.12, 11:51
            Mój synek też nie używa smoczka odkąd miał jakieś 3 m-ące ale cały czas ( o ile nie zaśnie przy karmieniu ) do zaśnięcia musi coś possać: kocyk, kołderkę, zabawkę...nie wydawało mi się to problemem ale może powinnam coś z tym zarobić ? Ma już 9 miesięcy ! Dodam, że w ciągu dnia zasypia w wózeczku bo muszę go troszkę powozić a wieczorem albo na rękach przy butelce albo sam w łóżeczku tylko po paru minutach obgryzania kołderki. Też go dużo przytulam, noszę, zabawiam ale on nie potrzebuje zasypiać u mnie czy taty na rękach, nawet czasem mam wrażenie że chce żeby go położyć bo na rękach już mu niewygodnie, za duży jest.
            • verdana Re: ssanie koca 26.06.12, 15:42
              Jedne niemowlęta musza ssać, a inne nie muszą. Większość nie czytała uczonych dzieł o tym, do kiedy ssanie jest odruchem, a kiedy zanika. Mam wrażenie, ze lepszy jest smoczek, niz cokolwiek innego, ale ja bym po prostu nie walczyła - lepsze spokojne dziecko ssace kocyk, niż znerwicowane, ale "w oprawidłowym czasie oduczone niepożądanego nawyku".
              • domza2 Re: ssanie koca 26.06.12, 15:53
                Hehe racja;)
                • guska24 Re: mój syn ma 4 lata i nadal śpi z rogiem kołdry 28.06.12, 13:09
                  w buzi... sam zrezygnował ze smoczka w wieku ok 8 m-cy, kiedy zaczął ząbkować, wtedy też wybrał róg pieluchy tetrowej, z którą spał sobie do 2,5 roku. Panie w przedszkolu go oduczyły zasypiania z pieluszką, to i my w domu schowaliśmy... przez miesiąc było ok, choć gorzej usypiał, potem pojawił się piesek i jego ogon, potem żaba i jej łapki, a potem jak i to zabieraliśmy to zobaczył, że róg od pościeli też jest wspaniały i tak jest do dziś. Nie wiem jak z tym walczyć, synek jest dzieckiem bardzo emocjonalnym i nerwowym, wiem, że ten róg to dla niego wyciszenie i uspokojenie emocji, pedagog twierdzi, że sam kiedyś wyrośnie... ja na to liczę....
    • ula.malko Re: ssanie koca 26.06.12, 21:43
      Witam,
      Jak słusznie Pani zauważa ssanie koca uspokaja synka, a sam koc daje mu poczucie bezpieczeństwa. Nie ma w tym nic złego i nie oznacza, że popełniliście Państwo jakiś błąd. Są dzieci, które bardziej niż inne potrzebują takich uspokajaczy i sobie je znajdują, inne ich nie potrzebują. Dziecko powoli uczy się samo radzić sobie z własnymi emocjami, przestaje być takie zależne od rodziców. Z Pani opisu wynika, że synek nie jest nieszczęśliwy ale oczywiście przytulania nigdy za wiele, zatem na pewno możecie też Państwo proponować mu przytulanie, bujanie, tulenie:) A od koca bym nie odzwyczajała, po pewnym czasie przestanie być mu potrzebny:)
      Polecam artykuł www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79340,5215129.html
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
    • manzanilka Re: ssanie koca 28.06.12, 08:41
      dziękuję wszystkim za porady, szczególnie Pani Ekspert!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja