Dodaj do ulubionych

oszczędzanie

30.10.12, 10:30
Chodzi o mojego 7-latka. Nie wiem jak nauczyć go oszczędzać. On nie chce, nie potrafi? Sama nie wiem. Gdy ostatnio wydawał swoje pieniądze (uważam, że bez sensu) powiedziałam mu, że ma zostawić troszkę bo gdy będzie chciał sobie coś kupić fajnego to nie będzie miał. A on mi na to, że babcia mu kupi. Tak, to prawda. Babcia spełnia każdą jego zachciankę. Wystarczy, że o czymś wspomni babcia już realizuje jego potrzebę. Rozmawiałam z nią, twierdzi, że to jej sprawa, jej wnuk i będzie robiła to na co ma ochotę. Młody uwielbia piłkę nożną i wszystko co z tym związane- ciuchy, piłki, art szkolne, gadżety. I właśnie z tym ostatnim jest największy problem. Mianowicie chodzi o karty. Ostatnio kupuje tylko to. Gdy było euro zbierał karty euro i naklejki. Do tego kupił albumy. Ileś stów na to poszło. Teraz są karty mistrzostw świata i ekstra klasy. Znów to kupuje. Zostało mu ostatnie 50 zł i chce kupić album. Mnie się ten pomysł nie podoba bo to już będzie 4 album. Mąż z kolei twierdzi, że to jest jego kasa i mam się nie wtrącać. Piłka nożna to jest dla niego cały świat. Trenuje ją, godzinami potrafi grać, ogląda mecze w telewizji itd. Bardzo się cieszę, że ma zainteresowania i ruch ale chciałabym aby zaczął się zastanawiać nad zakupami, aby zaczał oszczędzać. Moje dziecko ma bardzo dużo. On nawet o niczym nie marzy. Mam na myśli przedmioty (marzy mu się spotkanie z Messi) bo wszystko ma. Zezwoliłybyście na kupienie tego albumu? Co zrobić aby wreszcie coś wrzucił do skarbonki?
Obserwuj wątek
    • lily-evans01 Re: oszczędzanie 30.10.12, 11:49
      Prawdę mówiąc, nie zezwoliłabym w ogóle, żeby siedmiolatek dysponował samodzielnie kwotami po kilkaset złotych na takie duperele, nawet gdyby bardzo dobrze mi się powodziło. Jest po prostu za mały, żeby rozsądnie gospodarować tak dużą kwotą, nawet nie będzie w stanie przeliczyć, ile wydał, ile zostało.
      Jak dasz dziecku w tym wieku po 10 zł na tydzień i niech kupi sobie za to jakąś gazetkę, naklejki, to zobaczy ile mu zostaje.
      Moja córka chodzi do szkoły, w której są niemal same dzieci zamożnych i bardzo zamożnych ludzi. Ale nie słyszałam od rodziców, żeby te 7- i 8-latki samodzielnie decydowały, co zrobią z kasą rzędu 500 zł. Może dobrym rozwiązaniem byłoby założenie jakiejś lokaty dla syna i tam wpłacanie większości pieniędzy? Za jakiś czas może mieć bardzo kosztowne hobby i będzie jak znalazł, np. na sprzęt sportowy, obozy sportowe itp.
      Zauważ, że sporo dorosłych, dobrze zarabiających, umie spłukać się z kasy co miesiąc, właśnie na różne duperele. A ty chcesz, żeby taki maluch umiał zarządzać sporymi jak dla niego pieniędzmi? Dzieci w pierwszej klasie wykonują chyba operacje matematyczne w granicach do 20. I tyle on będzie w stanie ogarnąć.
      • twitti Re: oszczędzanie 30.10.12, 11:55
        Jak dla mnie dziecko w tym wieku powinno miec dla siebie kieszonkowe 20-50zl miesiecznie i nic poza tym. JEsli wyda szybko, to wiecej w danym miesiacu nie dostanie. I trzymac sie tego. Ale wydawac powinien moc na co chce, bo to jego pieniadze. Z jednej strony fajnie ze wydaje na hobby, a nie np. na smieciowe jedzenie. Jesli chodzi o babcie, to juz inna kwestia. Jesli do tej pory nic sie nie nauczyla ze rozpuszcza wnuka (a pewnie od malenkiego zasypywala go zabawkami) to juz sie nie nauczy.
      • lejdi111 Re: oszczędzanie 30.10.12, 12:01
        lily-evans01 napisała:


        > Jak dasz dziecku w tym wieku po 10 zł na tydzień i niech kupi sobie za to jakąś
        > gazetkę, naklejki, to zobaczy ile mu zostaje.

        Ja mu nie daję grosza. Wszystkie pieniążki, które ma to są od babć, wujków, cioci itd. Oczywiście mam nad nimi kontrolę tzn gdy je otrzyma chowam do jego portfela i nie pozwalam aby leżał między zabawkami czy też wyciągał pieniążki z niego bez mojej wiedzy. Jednak gdy coś chce kupić to mu ulegam bo to jego kasa. Jednak denerwuje mnie bardzo te jego szastanie. I coraz częściej się zastanawiam czy dając mu jego kasę na wszystko co chce robię dobrze. Dzięki za odzew.
    • Gość: tadam Re: oszczędzanie IP: *.radioalfa.pl 30.10.12, 11:54
      Jeśli ma swoje pieniądze to może kupić co chce. Ale ja bym w życiu nie dała dziecku kilku stów !!! To jest stanowczo za dużo pieniędzy, o jedno zero za dużo.
      • lejdi111 Re: oszczędzanie 30.10.12, 12:06
        Gość portalu: tadam napisał(a):

        > Jeśli ma swoje pieniądze to może kupić co chce. Ale ja bym w życiu nie dała dzi
        > ecku kilku stów !!! To jest stanowczo za dużo pieniędzy, o jedno zero za dużo.

        To nie było tak, że ja mu dałam kilka stów i rób chłopcze co z tym chcesz. On zaczął zbierać te naklejki i karty już jakoś w kwietniu (przed euro). Kupował je stopniowo do końca czerwca. Ale raz kupił paczkę kart, za parę dni np 6 paczek itd do tego album, naklejki i jak by zliczyć te pierdoły to może 200-300 zł na to poszło :(.
    • blaszany_dzwoneczek Re: oszczędzanie 30.10.12, 12:03
      Jeśli zastanawiasz się czy pozwolić dziecku wydać swoje pieniądze na to co chce, to w końcu czyje są te pieniądze, dziecka czy twoje? Jeśli dziecka, to niech wydaje na to co chce. Dla ciebie czwarty album jest bez sensu, ale to syn chce go kupić dla siebie, a nie dla ciebie, a dla niego kupienie tego albumu najwyraźniej ma sens i tego pragnie. Nie ma obowiązku, żeby 7-latek posiadał oszczędności w skrabonce. A zresztą po co miałby zbierać, skoro potem musi uzyskać akceptację mamy na ich wydanie.
      Gorzej z babcią, pogadać jeszcze, wytłumaczyć, opowiedzieć jak wpływa na syna to spełnianie wszystkich zachcianek, przytoczyć przykłady ("babcia mi kupi"), może w końcu dotrze. Spróbować wspólnie z babcią znaleźć jakiś kompromis, żeby babcia mogła realizować potrzebę dopieszczania wnuka inaczej. Może zamiast kupowania gadżetów niech mu finansuje jakieś zajęcia fajne, kino, atrakcje raz na czas?
      • blaszany_dzwoneczek Re: oszczędzanie 30.10.12, 12:16
        Nie zwróciłam uwagi, że dostaje takie spory sumy od rodziny. Poprosiłabym rodzinę o nie dawanie dziecku bez okazji pieniędzy. Jeśli dostanie większą kwotę w ramach prezentu z okazji urodzin czy świąt, to pozwoliłabym, żeby dziecko wybrało sobie za to prezent jaki chce. Jeśli darczyńcy są niereformowalni i zasypują syna pieniędzmi bez okazji - te kwoty wpłacałabym na konto z przeznaczeniem na sfinansowanie potrzeb hobbystyczno-edukacyjnych, gdy takie się pojawią w bliższej lub dalszej przyszłości - komputer, zajęcia jakieś czy co tam.
        Poza tym, konfiskując te wpływy, wyznaczyłabym dziecku niewielkie kieszonkowe - tygodniówkę, którą miałby do swojej dyspozycji i wydawał na duperele, słodycze, karty, czy co tam chce, lub zbierał na jakieś inne swoje cele jeśli odczuje taką potrzebę.
        • lily-evans01 Re: oszczędzanie 30.10.12, 13:31
          Otóż to! Moja córka też dostaje od rodziny nieraz całkiem drogie i spore prezenty. Ale nie wyobrażam sobie dać jej z 50 zł do łapek, i niech przepuszcza. Kwota kieszonkowego powinna być zwiększana z wiekiem.
          Gospodarowanie kasą to też świadomość granic - wydam na to, to już nie mam na tamto. Teraz kasa się skończyła, to muszę poczekać itp.
      • lily-evans01 Re: oszczędzanie 30.10.12, 13:28
        Nie za bardzo rozumiem podejście - jego, to niech wydaje na co chce.
        Jest za mały, żeby racjonalnie gospodarować takimi kwotami i trzeba go tego uczyć. M.in. tego, że nie zawsze można jakieś rzeczy kupić, bo np. brakuje pieniędzy albo trzeba sobie samemu uzbierać, bo nikt nie dołoży. Tak jest w życiu.
        Po prostu wytłumaczyłabym synowi, że z jego pieniędzmi jest trochę jak w gospodarstwie domowym - część pieniędzy się odkłada na większe potrzeby, część można skonsumować. I tę część do bezpośredniej konsumpcji bym wyznaczyła na zasadach do ogarnięcia.
        A jak dziecko poprosi o 30-50 zł i zamiast kupić album nakupi za całość słodyczowego syfu w sklepiku szkolnym? Nie wydaje mi się, żeby 7-latek był w stanie rozsądnie obracać kwotami, z którymi nawet nie wykona płynnych działań matematycznych.
        Na razie uczycie go, że zaspokaja swoje zachcianki, a jak kasa się skończy, to płynie.
        Może więc inaczej? Zamiast kasy dostaje prezenty od rodziny, a od rodziców co tydzień niewielkie kieszonkowe? Dla mnie dawanie kasy małym dzieciom jest cholernie bezosobowe, ot na zasadzie najmniejszego wysiłku. I jak widać, stwarza niezdrowe sytuacje.
        • aqua48 Re: oszczędzanie 30.10.12, 13:37
          Moim zdaniem siedmiolatek jest jeszcze za mały na naukę oszczędzania, bo nie jest w stanie ogarnąć konsekwencji tegoż i jest za bardzo niecierpliwy. Jeśli dziecko dostaje od rodziny pieniądze to można od razu pójść z nim do sklepu i wydać je w całości na jakiś prezent (z tą intencja były zapewne podarowane). Albo poprosić ciocie i wujków o dawanie dziecku konkretnych rzeczy zamiast pieniędzy.
          • twitti Re: oszczędzanie 30.10.12, 14:20
            a gdyby tak zrobic z tych kolekcji dwie dobre rzeczy- niech babcia mu kupuje zestaw tych naklejek. Babcia bedzei zadowolona ze mu cos kupuje, chlopiec ze dostal nowy zestaw. A najlepiej jak pojda razem do kiosku (lub inne miejsce gdzie to kupuje) i razem wybiora:) oboje beda zadowoleni:)
            • verdana Re: oszczędzanie 30.10.12, 16:49
              Problemem nie jest to, ze wydaje pieniadze na co chce - prawdziwym problemem jest to, zę nigdy nie odczuwa braku pieniędzy, bo babcia i tak da.
              Siedmiolatek ma prawo wydawać swoje pieniądze na rzeczy nierozsądne. Prawdę mówiąc, te rozsadne zazwyczaj i tak kupią dorośli:) Ale jedyna możliwość, aby nauczyć dziecko gospodarowania pieniędzmi, to jakaś regularność w ich napływaniu. Nie moze być tak, że strumień pieniędzy jest "nieskończony", bo dziecko musi nauczyć sie jednej, zasadniczej rzeczy - jak sie pieniadze wyda, to sie ich nie ma i nie mozna sobie kupić kolejnej, upragnionej rzeczy. Bedzie ja sobie mozna kupić za tydzień, przy okazji dostania kolejnej tygodniówki - a nie jutro, bo babcia da, aani nie niewiadomokiedy - bo nie wiadomo kto i czy da w ogóle jeszcze pieniadze. To jest najlepsza nauka zarzadzania kasą, swoista przewidywalność.
              Czyli dziecko nie wymaga reedukacji ani nauki - natomiast należy bardzo powaznie rozmawiać z babcią. Chce zroić coś dla wnuka - niech te pieniadze wplaca na konto.
        • morekac Re: oszczędzanie 30.10.12, 19:47
          Nie wydaje mi się, żeby 7-latek był w stanie rozsądnie obracać kwotami, z którymi nawet nie wykona płynnych działań matematycznych.

          Będzie miał kasę, to się nauczy... ;-)
          • verdana Re: oszczędzanie 31.10.12, 10:17
            Jak ma kasę,m to wykona działania:) Piszę to na podstawie wielkiego społecznego dświadczenia - kiedy moje dzieci były w tym wieku, była wielka inflacja - i 7-8 latki sprawnie liczyły do miliona....
            • aiczka Re: oszczędzanie 31.10.12, 12:41
              anegdota: niektóre dzieci sądziły wtedy, że walutą polską jest "tysiąc" :)
              • jedynybasek5 Re: oszczędzanie 31.10.12, 15:17
                Verdano, masz rację, ja uczyłam moją babcię kiedy była zmiana pieniędzy, wchodziły monety, miałam właśnie z 7-8 lat chyba. i szło mi super, zdziwiona byłam, że babcia nie łapie ;)
    • joshima Re: oszczędzanie 30.10.12, 20:44
      Ja bym sie nie wtrącała. Przyjdzie czas to zrozumie wartość pieniędzy i się nauczy.
    • joa66 Re: oszczędzanie 31.10.12, 17:53
      Jak dostaje takie duże kwoty to niech może zacznie oszczędzać.....na spotkanie z Messim :) Albo przynajmniej jego klubem.

      Bilety do Hiszpanii można kupić pewnie do 500 pln w obie strony:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka