Gość: fender
IP: 194.25.102.*
26.11.13, 13:50
Nasza córka chodzi do zerówki , ma siostrę pierwszoklasistkę. Raczej świetnie się dogadują ale i zgrzyty są. Młodsza ma postawę wobec starszej że chętniej sama coś da, że chętniej zgodzi się na zmianę formy zabawy i robi to sama bez naszej ingerencji. Jest taka uśmiechnięta i wszędzie jej pełno ale.... też jest bardzo wrażliwa. Zwracam jej uwagę, że coś tam mogłaby zrobić inaczej że tak się nie robi a ona że jej smutno że tak mówię. Albo zobaczy jakąś starszą panią to jej smutno tej pani do tego stopnia że łzy jej lecą. Wiele jest takich przykładów. Widać że to naturalne a nie celowe żeby mamę zmiękczyć. Jak mogę jej pomóc radzić sobie z tym, bo za chwilę pójdzie do szkoły, ktoś jej zwróci uwagę i ona w płacz bo .....
dziękuję za rady