Dodaj do ulubionych

Pobyt u dziadków

IP: 78.10.54.* 03.12.14, 20:31
Nasz synek ma 2 miesiące. Od samego początku mieszkamy z teściami, którzy bardzo pomagają w opiece nad nim. Kilka dni temu zaproponowali, żebyśmy z mężem wyjechali na kilka dni (od dwóch lat nie byliśmy na żadnym urlopie), a oni zajmą się wnukiem. W związku z tym mam pytanie, czy to dobry pomysł, żeby 2 miesięczne dziecko zostało z dziadkami na kilka dni? Nie mam wątpliwości, że opieka dziadków będzie na najwyższym poziomie, ale bardziej obawiam się, jak to wpłynie na jego przywiązanie do mnie i czy rozłąka z rodzicami nie będzie dla niego zbyt dużym stresem. Od razu zaznaczam, że mały jest od początku karmiony butelką, więc dostępność pokarmu nie będzie problemem.
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Pobyt u dziadków 03.12.14, 21:55
      Z moich doświadczeń oraz lektur wynika, że absolutnie nie można zostawiać 2-miesięcznego dziecka z dziadkami. Dziecko ma wdrukowane, że zajmuje się nim głównie jedna osoba i zniknięcie tej osoby powoduje ogromny stres i trwałe zmiany w mózgu. Tak małe dziecko często tego nie okazuje i nie jest trudno je zostawić, natomiast po latach okazuje się, że ma traumę - ma problem w nawiązaniu trwałych relacji, boi się porzucenia. Takie wydarzenie w niemowlęctwie, pozornie niewinne, może mieć bardzo głębokie skutki na całe życie dziecka.
      Jeśli mieszkacie z dziadkami i dziecko dobrze ich zna, to ja bym roczniaka spróbowała zostawić na weekend, ale byłabym w pogotowiu, żeby wrócić, jak się okaże, że w nocy histeryzuje.
      A na urlop warto pojechać z dzieckiem, zamiast próbować wrócić do dawnych czasów. Teraz jesteście rodziną i urlop jest czasem budowania relacji w rodzinie, a nie rozwalaniem ich przez pozbycie się jednego z jej członków.
      • 8ula Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 08:26
        jak synek miał około 2 mies też zostawiłam go z teściami na 3 dni (no wtedy to ja bylam zmuszona-pobyt w szpitalu) i jakos nie widze żeby to miało na niego zły wpływ, dzisiaj ma 6,5 lat i jest normalnym dzieckiem bez zadnej traumy, wiec jeżeli macie okazje wyjechać to to zrobcie, tym bardziej ze maluszek karmiony butelką wiec według mnie żadna krzywda emocjonalna mu nie grozi, a Wam tez się należy odpoczynek, pozdrawiam :)
        • anku1982 Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 09:17
          A moim zdaniem na samodzielne wakacje przyjdzie czas jak dziecko/dzieci podrosną. Jesteście rodziną: Ty, Twój mąż i dziecko. Dlaczego ten najmniejszy członek rodziny ma zostać? Z tak małym dzieckiem też można podróżować. Z tego co piszesz pomysł jest dziadków. Moim zdaniem tak małe dziecko powinno przebywać z rodzicami, z mamą której zapach zna i akceptuje. Wg mnie to za wcześnie na robienie takich "eksperymentów". Inna sprawa gdy mama musi pójść do szpitala, ale wtedy zostaje tata i to on powinien przejąć rolę głównego opiekuna.
    • domza2 Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 11:06
      Absolutnie nie! Jak napisały poprzedniczki, to, że jesteście teraz rodziną itd. wymaga czasu, by zaakceptować, nie zawsze ma się wyraźne już poczucie, że się wszystko zmieniło, ALE to, że maluszek wymaga tego, by 24h na dobę był przy nim główny opiekun (mama - której głos, zapach, bicie serca zna) jest tym co przemawia za tym, że to zły pomysł. Dziwię się, że z takim pomysłem wyjechali teściowie... Moim teściom lub mamie nie przyszłoby to do głowy. Tym bardziej, że nie jesteś przemęczoną samotną matką, tylko, że przy dziecku są aż 4 osoby, jednak MATKA jest na tym etapie ( i w zasadzie przez całe życie dziecka:)) niezastąpiona. Ja bym nie zostawiła, chociaż przechodziłam baby blues i inne takie. Nie umiałabym dobrze się bawić przez kilka (sic!) dni, wiedząc, że tak malutkie dziecko beze mnie.
    • el_elefante Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 12:11
      Przez propozycje dziadków przebija mi zafascynowanie wnusiem (wyczekanym) i chęć odgrywania jak największej roli w jego wychowaniu. Doceniając ogromną pomoc dziadków i komfort ich posiadania w pobliżu, przestrzegałbym przed zbytnim ich angażowaniem się w wychowanie dziecka. Ale może dlatego, że znam taki przypadek, gdy babcie zawłaszczyły sobie prawo opieki nad dzieckiem, sprowadzając mamę do roli dystrybutora. Nie wyszło to nikomu na dobre.
      • domza2 Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 13:50
        O to, to! Też tak odczułam. Pod płaszczykiem troski, chęć zwiększenia własnej roli w życiu dziecka. I może i nieuświadomiona i niemanipulacyjna, a po prostu. Ja bym uważała.
        Jak pisze ambivalent, ja bym po prostu nie wytrzymała nawet jednego dnia, o nocy nie wspominając. Pamiętam, jak dziecko mi wzięli w szpitalu na lampy (żółtaczka) i leżało tam jedną dobę. W dzień tam sterczałam, a w nocy przechodziłam gehennę. I nie piszę tego w konktekście "matko-polkowania", ale po prostu to TEŻ fizjologia, lęk o dziecko, chęć bycia z nim non stop. Naprawdę przyjdzie czas na samotny wypad, gdy dziecko będzie szczęśliwe mogąc zostać z dziadkami bez mamy (laba!). I wtedy wszyscy są szczęśliwi - mama, bo ma wolne, babcia, bo ma wnusia, wnusio - bo ma labę bez mamy.
    • ambivalent Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 13:12
      Dziewczyny juz wspomnialy o kosztach waszego "urlopu" jakie poniesie ten maluch. Czy bedzie mial traume czy tez nie, to juz kwestia do przedyskutowania. Ale stres przezyje zdecydowanie.
      Ale nie rozumiem, jak ty, jako matka, mozesz myslec o zostawieniu dwumiesiecznego malucha na kilka dni? Moje drugie dziecko bylo, hmmm, wymagajace ale nawet po 8 miesiacach cogodzinnych z reguly pobudek nocnych nie pomyslalam, zeby malucha na kilka dni zostawic. Nawet z ojcem.
      A na etapie kiedy dzieci moje mialy 2 miesiace to byla jeszcze pewnie kwestia hormonow. Brak kontaktu fizycznego z dzieckiem przez dluzszy niz 2 godziny czas powodowal we mnie niepokoj i stres. Nie masz tak?
      • anku1982 Re: Pobyt u dziadków 04.12.14, 13:35
        A ja myślę, że autorka wątku raczej jako mama nie wpadłaby na taki pomysł. Gdyby było to dla niej normalne, nie pytałaby na forum. Pomysł poddali teście, nie wiadomo jakich użyli argumentów, nie wiadomo jakimi są ludźmi, czy mają kłopot z przyjęciem od młodych sprzeciwu? I może właśnie mając te wewnętrzne dylematy autorka szuka sensownych argumentów, aby wiedzieć co odpowiedzieć tak głupiej propozycji. Ludzie którzy nie mają bezpośrednio dzieci często proponują rzeczy, które w ich mniemaniu są fajne, przyjemne a dla rodzica i samego dziecka są nie do przyjęcia tylko jak dyplomatycznie odmówić. Ja jestem przeciwna zostawianiu nawet na kilka dni czy weekend kilkulatka jeśli wiem, że źle by się czuł, sam o tym mówi. Mój syn w tej chwili 5 lat, świetnie radzący sobie w szkolnej zerówce nie chce w ogóle słyszeć o wyjeździe do babci 200 km choćby na 1 dzień z obietnicą że rodzice dojadą, bo twierdzi że na takie wyjazdy to on potrzebuje jechać z rodzicami i co mu zrobisz? Mi to nie przeszkadza, mężowi też nie. Ale od szwagierki już dwa lata temu usłyszałam, że my to dziwni jesteśmy bo jej córka w wieku 2 lat chętnie jeździła z dziadkami, a nasz tylko rodzice i rodzice...
        • verdana Re: Pobyt u dziadków 06.12.14, 21:56
          Za wcześnie. Nie bardzo wierzę w traumę dziecka, ale w tym wieku dziecko codziennie jest inne, warto je obserwować, poznawać. Poza tym to tak małe dziecko,z ę jego sygnały sa jeszcze bardzo subtelne, mama czy tata, czy ktoś , kto jest na stałe je rozumie, dziadkowie nie. Można przeoczyć złe samopoczucie, można nie dawać dziecku tego, czego potrzebuje.
          Jeszcze co najmniej pół roku nie zostawiłabym dziecka na parę dni z dziadkami. Jeśli koniecznie potrzebujecie wolności, zostawcie na parę godzin i idźcie wieczorem do kina czy na kolację.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Pobyt u dziadków 09.12.14, 09:47
      Może najpierw pójdźcie na kolację, do kina itp? I zostawcie dziecko z dziadkami na ten czas. Będziesz mogła poczuć jak Ty się czujesz w takiej sytuacji. (Dla niemowlaka pewnie stres, ale nie demonizowałabym tu o uszkodzeniach mózgu...)
    • mamasiasiulki NIE. Twoi teściowie 10.12.14, 09:55
      są niepoważni i chcą pobyć z wnusiem bez nieuniknionego dodatku w postaci synowej, a nie Wam pomóc. Sama taka propozycja jest niepoważna i świadczy o tym, że dziadków interesuje ICH samopoczucie, a nie Wasze i dziecka. Bosz, moi byli toksyczni, ale nawet oni by nie wymyślili przejęcia dwumiesięczniaka. Z tej perspektywy błogosławię karmienie piersią ;-P Nikt nie wpadnie na durny pomysł, kiedy krowisia niezastąpiona ;-P
      • zuleyka.z.talgaru Re: NIE. Twoi teściowie 10.12.14, 09:56
        Przesadzasz.
        • domza2 Re: NIE. Twoi teściowie 10.12.14, 12:59
          Niekoniecznie
          • zuleyka.z.talgaru Re: NIE. Twoi teściowie 10.12.14, 13:03
            Naprawdę uważacie, że teściowe nic innego nie robią tylko knują jak tu przejąć dziecko? To aż śmieszne.... po prostu pewnie chcieli pomóc i nie pomyśleli, czy to będzie dobre rozwiązanie czy nie. Może autorka wątku żaliła się, że dawno nie byli na urlopie, itp. i po prostu chcieli pomóc. Wszędzie dopatrujecie się samych podłych intencji - żałosne.
            • domza2 Re: NIE. Twoi teściowie 11.12.14, 15:27
              Chyba Ty przesadzać z wybuchem emocji, napisałam, że "niekoniecznie". Wszystko może być, a my możemy jedynie dywagować
              • zuleyka.z.talgaru Re: NIE. Twoi teściowie 11.12.14, 16:15
                Moja wypowiedź była normalna a nie żaden wybuch emocji. To, że część forumowiczek ma problemy z teściowymi (bo to przecież trendi, dżezi, cool) to nie znaczy, że wszyscy mają.
                • domza2 Re: NIE. Twoi teściowie 14.12.14, 15:32
                  Ja właśnie należę do osób, która ma teściów jak drugich rodziców, tzn. bliskich i kochanych. Natomiast na tyle znam życie, że wiem, że wszystko w nim może się zdarzyć, również i opisana powyżej sytuacja.
      • angazetka Krowisia??? 11.12.14, 16:06
        Ych. Obrzydliwe.
        • kremka2014 Re: Krowisia??? 13.12.14, 21:23
          Hehe za.ebiste😊
          Bym się wypowiedziała,ale nie widzę sensu, bo autorka milczy...
          • problemywychowawcze023 Re: Krowisia??? 16.12.14, 18:44
            Droga Mamo Helenko!
            Masz cudownych teściów to po pierwsze ( aha i pamiętaj - nie słuchaj tych, którzy wciskają ci, że teściowie chcą ci zabrać synka i będą się wtrącać w jego wychowanie itp itd bla bla bla ) ,to ty jesteś rodzicem to ty wychowujesz swoje dziecko i to Ty decydujesz o tym czyich rad chcesz słuchać i wdrażać w życie dziecka, więc nawet jeśli dziadkowie zaczną przejmować Twoją rolę , na pewno szybko się zorientujesz- wtedy zareaguj odpowiednio jak przystało na rodzica a nie smarkule co to wszystko wie o wychowaniu dziecka i nikt jej nie będzie pouczał. Dziadkowie i Rodzice wtedy gdy mieszkają pod jednym dachem z maluszkiem muszą tworzyć team a nie dwa obozy wrogo do siebie nastawione. Przechodząc do meritum sprawy:) Jeśli czujesz potrzebę odpoczynku i masz duże zaufanie do teściów....śmiało korzystaj i wypocznij. Dziecku jest potrzebna Mama na pełnych obrotach":) Niech zazdroszczą te, które nie mogą sobie na to pozwolić:) bo z tego co czytałam jest ich tu sporo!:)
            • verdana Re: Krowisia??? 20.12.14, 15:36
              Dwumiesięcznemu dziecku potrzebna jest mama. Odpocząć można wychodząc wieczorem.
    • desrenia Re: Pobyt u dziadków 19.12.14, 16:45
      Ja bym jeszcze poczekała. To małe dziecko, lepiej abyś była przy nim. Ale sądzę, że negatywnie to na niego nie wpłynie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka