Dodaj do ulubionych

Nieśmiałość 6-latki

IP: *.rzeszow.mm.pl 15.08.15, 22:09
Moja córcia od jakiegoś czasu jest bardzo nieśmiała. W domu i wśród znajomych hop-do przodu. Niektórzy nawet się dziwią, że ona może być nieśmiała. A jednak. W tym roku na jasełkach w ogóle nie chciała występować, jakoś się przekonała do tego, ale występowała z głową w dół zupełnie, aby nie mieć z nikim kontaktu. Ostatnio - wizyta w dobrze znanym miejscu, z nieznanym kuzynem, jego żoną i ich trzyletnim synkiem i córka przyczepiona do mnie , z zasłoniętą twarzą, nawet piszczała jakoś tak dziwnie. Nikt nie naciskał na zawieranie błyskawiczne znajomości, więc po jakimś czasie (chyba z pół godziny) i otrzymaniu prezentu:) zupełnie się odmieniła. Ale te piski, to totalne przyklejenie do mnie trochę mnie zaniepokoiły... Córka idzie 1 września do szkoły...:( Jak tam będzie to wyglądało? Ostatnio mi mówiła, że wstydzi się, gdy jest mało nieznanych ludzi, a nie gdy jest ich dużo lub tłum. Po tej opisanej wizycie poczytałam trochę o nieśmiałości i pochwaliłam córkę, że jest taka odważna, że bardzo się wstydziła, ale jakoś to pokonała. Chyba się zdziwiła nawet:)) Obawiam się, co dalej. Jak ośmielać dziecko czytałam, ale może któraś z Was ma własne sposoby, doświadczenia. Jak sobie analizuję w myślach dzieciństwo córki to przypominam sobie tę nieśmiałość już w wieku 1 roku, pamiętam na swoich urodzinach jaka była zagubiona i jak pocierała o swój nos misia. Potem takich sytuacji przypominam sobie więcej. Wygląda więc na to, że pomimo żywiołowości i szaleństwa w znanych sytuacjach i przy udziale znanych osób, nieśmiałość wykazuje od początku życia.
Obserwuj wątek
    • mag1982 Re: Nieśmiałość 6-latki 15.08.15, 23:16
      Nic nie robić, nie osmielać. Niektórzy tacy właśnie są, mam nieśmiałą siostrę i kiedyś mówiła jak nie cierpiała takiego osmielania na siłę.
      • Gość: domza Re: Nieśmiałość 6-latki IP: *.rzeszow.mm.pl 16.08.15, 10:30
        Ja nie mówię o ośmielaniu na siłę, ale jakichkolwiek działaniach, które wzmocnią córę, jej poczucie własnej wartości. Dziecko idzie do szkoły i nie może wstydzić się powiedzieć o chociażby potrzebach fizjologicznych. Nie jestem zwolenniczką działań w każdym przypadku, ale rodzicielstwo typu "nicnierobienie, bo to taki człowiek" też w wielu sytuacjach może przynieść więcej szkód niż pożytku.
        • kj-78 Re: Nieśmiałość 6-latki 29.08.15, 23:10
          Rozumiem cie, moja corka tez jest taka. Do obcych nigdy sie nie odzywa, a nawet nie patrzy w ich strone i ignoruje proby nawiazania kontaktu. W pierwszej klasie od dwoch tygodni (za granica). Malo opowiada o tym, co w szkole, ale raz cos baknela, ze jakas dziewczynka w czyms jej przeszkadzala kilka razy. Pytam, czy powiedziala jej, zeby przestala, a ona na to: "mamo, przeciez wiesz, ze ja z nikim nie rozmawiam, bo sie wstydze." Wiec tak, rodzic sie martwi i chcialby jednak dziecko troche osmielic...

          Rad dobrych nie udziele, ale sama chetnie poczytam. Na sile nie osmielam, a corka sama czasem sie chwali, np po 3 miesiacach chodzenia na tance: "mamo, dzisiaj powiedzialam cos do pani od tancow! ona powiedziala dzien dobry, i ja jej odpowiedzialam dzien dobry!" - z radoscia i duma :) Mam nadzieje, ze z wiekeim jej troche przejdzie
          • Gość: Cafe55555 Re: Nieśmiałość 6-latki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.15, 23:10
            Czasami jest wąska granica między nieśmiałościa i mutyzmem - moje dziecko tez jest bardzo nieśmiałe - nie rozmowia z obcymi - przy dorosłych zamienia sie w słup soli
    • dom-za Re: Nieśmiałość 6-latki 19.04.16, 15:25
      Powiem, że poprawiło się. Przez pierwsze dwa tygodnie szkoły dziecko praktycznie nie odzywało się do pani, za to od razu znalazła nowe przyjaciółki. W tym momencie uwielbia szkołę, zna nauczycieli, chociaż oczywiście nie zmieniła się w śmiałą wobec dorosłych. Wiem, że na niektórych lekcjach nie komunikowała swoich obaw, w domu płakała, a gdy poszłam z tym do pani to usłyszałam, że wspaniale sobie radzi i robi wszystko z uśmiechem. To mnie jednak nadal niepokoi, kompletnie ukrywała swoje uczucia. Dużo z nią rozmawiam przekonując, że pani to nie święta krowa, że o wszystkim trzeba jej mówić... Zauważyłam, że obecność znanych jej dzieci zupełnie likwiduje nieśmiałośc i córka zupełnie się odmienia. Zdecydowanie potrzebuje grupy, by czuć się pewnie. No zobaczymy, jak to będzie
    • everesto100 Re: Nieśmiałość 6-latki 27.06.16, 20:47
      .
    • everesto100 Re: Nieśmiałość 6-latki 27.06.16, 20:51
      To,ze dziecko nie chce wystepowac swiadczy po prostu o tremie...Najlepiej nie zmuszać córeczki do wystepow skoro tego nie chce.Byc może kiedy przyzwyczai się do nowego środowiska,przelamie swa niesmialosc i zacznie uczestniczyć w występach,a może nie...Wazne jest wsparcie i to,ze dziecko będzie miało poczucie bezpieczeństwa.Dziecko,ktore przechodzi z przedszkola do szkoły,musi poradzić sobie z wieloma emocjami.
      • dom-za Re: Nieśmiałość 6-latki 21.07.16, 17:09
        Kochani, po raz kolejny powtarzam, że nie ma mowy o żadnych występach (?? Ja cos o tym pisałam?) czy jakimkolwiek ośmielaniu. Chodzi o pewność siebie na tyle, żwby dziecko umiało zadbać o własne interesy w minimalnyn zakresie, zgłosić swohe potrzeby lub sprawy, gdy dzieje się jej krzywda. To są podstawowe sprawy. Po roku w szkole jest ok. Córka tak się rozkręciła, że stała się wręcz niesforna wg wychowawczyni, potem się ponownie uspokoi?a. Jest śmielsza w kontaktach z dorosłymi. Na jakiekolwiek zajęcia dodatkowe, półkolonie pójdzie jedynie z koleżankami. Boi się nieznanej grupy, mimo że błyskawicznie zdobywa przyjaciół. O dziwo żadnych występów się w szkole nie bała. To nie trema, to raczej ogólna niesmia?ość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka