moniaka77
06.10.15, 11:49
Witam,
mój synek panicznie boi się dzieci... może przebywać na placu zabaw, spokojnie się bawić, lecz jeśli jakieś dziecko podejdzie do niego, dotknie go lub chce skorzystać z tego samego urządzenia na placu zabaw, on się zaraz wycofuje, chowa za mnie, chce na ręce.
Taka sytuacja trwa już dosyć długo.
Pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce w styczniu, gdy sąsiadka zostawiła u nas na godzinkę swojego synka. Jej synek świetnie się bawił (miał 14 miesięcy) a mój (15 miesięcy) mimo, że był na swoim terytorium nie schodził mi z kolan. Tego samego dnia, sąsiadka zaprosiła nas do siebie (pierwszy raz). Mój synek cały czas siedział mi na kolanach, gdy ten drugi chłopczyk piszczał lub krzyczał (ale nie jakoś wyjątkowo głośno, wszystko w normie jak to u małych dzieci) to on się wzdrygał i jeszcze bardziej przytulał do mnie. No i w sumie od tej pory na placu zabaw jest strach przed dziećmi :(
Nigdy żadne dziecko go nie uderzyło, nie szarpnęło...
martwię się, ma już dwa latka a strach przed dziećmi nadal jest silny.
Obcych dorosłych nie boi się wcale. Śmiało podaje rękę, gada sobie z nimi, bawi się. Tylko te dzieci...
W rodzinie nie mam dzieci, moje koleżanki są albo bezdzietne, albo są mamami niemowlaków.
Jedyny kontakt z dziećmi ma na placu zabaw. Jest to kontakt codzienny.
Boję się, że będzie miał ogromny problem w przedszkolu...