karmentori.1
17.01.16, 20:27
Witam serdecznie mam ogromną prośbę do eksperta i rodzicow którzy juz przerabiali atak /napad złości..syn ma 2,5roku i ostatnio dwukrotnie dzien po dniu zdarzyla sie u niego histeria trwajaca okolo 10-15 minut z powodu...ze zabronilam mu sie bawic na schodach w domu przy barierce!!! znioslam go z gory na dol i wtedy on sie tak oburzyl ze zaczal plakac ciagnac mnie za wlosy bic pięsciami po glowie ze naprawde nie wiedzialam jak mam sie zachowac i jakie kroki podjac by go uspokoic..plakal bardzo az po kilkunastu minutach brakowalo mu tchu,,nie dal sobie nic wytlumaczyc ani zabawic sie ksiazka czy poprzez wlaczenie bajki ciagle bił tak jakby chcial mnie ukarac za to,ze przerwalam mu zabawe
Powiem szczerze ze po raz pierwszy przydarzyla mi sie taka sytuacja dlatego tak trudno bylo mi znalezc jakies rozsadne wyjscie
Uspokoil sie dopiero gdy wyjelam z szafy prezent ktory mial byc przeznaczony dla mojego chrzesniaka /male pianinko/ dzieki niemu zapomnial o tym wydarzeniu zajał sie rozpakowywaniem zabawki załozeniem jej batreii itp..potem zachowywal sie juz normalnie
prosze o porade co robic w takich sytuacjach jak rozmawiac z tak malym dzieckiem i w jaki sposob odwracac uwage od problemu ,problemu ktory dla dziecka okazal sie tak bardzo powazny ze bil mame tak jakby chcial mnie ukarac i pokazac ze ma nademna moc
bede wdzieczna za podpowiedzi Ania