Gość: zaniepokojona mama
IP: 157.158.44.*
20.01.16, 10:02
Witam,
Moja córka od jakiegoś czasu ma niekontrolowane napady złości. Wybucha nagle bez większego powodu, najczęściej gdy coś nie idzie po jej myśli (ale nie zawsze). W szkole zbiera trochę uwag, ale ogólnie jest dobrą i aktywna uczennicą, dobrze się uczy. Jest pomysłowa, kreatywna, lubi sport; uwielbia TV, którą ma dawkowaną. Ma młodszą o 4 lata siostrę, o którą bywa zazdrosna. Bywa trochę rozkojarzona i zapominalska, kiedy zapatrzy się np na TV całkowicie się zatraca i trzeba ją wywoływać do powrotu do rzeczywistości. Kiedy wybucha zaczyna kopać, rzucać tym, co ma pod ręką, ostro przeklina. Po wszystkim tłumaczy, że jest jej trochę przykro, ale nie do końca. Nie przeprasza, zwykle dalej ma żal, że czymś zawiniła osoba trzecia (ja, tata, siostra). Pani Ekspert, czy powinniśmy się udać z nią do psychologa?