Dodaj do ulubionych

Dwunastolatka

25.11.06, 18:14
Moja dwunastoletnia corka 'wziela' mnie dzis na rozmowe i wyznala, ze ma
poczucie malej wartosci. Poczulam w okolicy serca bol. Nasze dziecko, ktore
jest przez nas bardzo kochane, ma problemy.
Poprosilam ja, by wymienila imiona trzech jej kolezanek, o ktorych mysli, ze
nie powinny miec problemow z poczuciem wartosci. Znam je wszystkie, wiec
kiedy je wymienila, zadalam corce pytanie, co one takiego maja, czego ona nie
ma.
Po dlugiej rozmowie zorientowalam sie, ze corka ma problemy z przyjaznia, ze
jest przez grupe swoich kolezanek z poprzedniej szkoly odrzucana. Na pytanie,
czy nie za bardzo sie stara, czy jest naturalnie soba, odpowidziala, ze nie
bardzo wie co to znaczy byc soba i nie wie czy jest soba, ze obawia sie
byc 'niemila', ze stara sie by ja akceptowano, ale z jakiegos powodu nie
jest.
Prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Dwunastolatka 25.11.06, 22:44
      Nie potrafię Ci nic poradzić, ale mogę moze pocieszyć.
      Wiele dziewczynek w tym wieku czuje się nielubianych i odrzuconych. (Czasem
      nawet te, ktore innym wydaja się popularne i lubiane).Nie ukrywam - to
      najgorszy wiek i w moim życiu i w życiu mojej córki. Obie czułysmy sie
      dokładnie tak, jak Twoja córka.
      Mam wrazenie, ze najwiekszą ambicja 12-latek jest być dokładnie takim samym jak
      wszystkie pozostałe dziewczynki. Niektore dzieci to potrafia - inne wyraźnie
      czymś się wyrózniaja, mają inne zainteresowania, nie potrafią stac się "jedną z
      wielu". To, co w kazdym innym wieku jest zaletą, akurat w 5-6 klasie jest kulą
      u nogi.
      Na szczęście ten okres mija. I to jedyna pociecha...
      • teletombola1 Re: Dwunastolatka 26.11.06, 00:50
        Myślę, że powinnaś dużo z nią rozmawiać, bo ja też tak miałam, nie zwierzałam
        się mamie z tych problemów, raczej z nikim o tym nie rozmawiałam i trochę
        zostało mi tak do dziś :-(
        • zuzanna_anna Re: Dwunastolatka 27.11.06, 21:43
          teletombola1 napisała:

          > Myślę, że powinnaś dużo z nią rozmawiać, bo ja też tak miałam, nie zwierzałam
          > się mamie z tych problemów, raczej z nikim o tym nie rozmawiałam i trochę
          > zostało mi tak do dziś :-(

          Rozmawiam z nia i mam wrazenie, ze lubi sie przede mna wygadac, wiec z
          komunikacja nie mamy problemu.
          Pomyslam, ze moze porusze jeszcze jeden problem. Corka bardzo nudzi sie w szkole
          i strasznie nudzi ja odrabianie lekcji. Musze pare razy przypomniec jej, ze
          jeszcze lekcje sa do odrobienia, bo zlapie ksiazke i o niczym nie pamieta.
          Nigdy nie mialam takich problemow ze starsza corka, ktorej nigdy nie musialam
          gonic do lekcji. Jest to dla mnie nowosc.
          Chetnie pomaga w domu, jest dosc obowiazkowa, ale sprawy szkolne traktuje
          z wielka niechecia i boje sie, ze bedzie miala problemy. Przeciez nie moge caly
          czas stac nad nia, a i tak nie da sie przeciez tego kontrolowac.
          • teletombola1 Re: Dwunastolatka 27.11.06, 22:07
            No własnie. Mój syn ma 9 lat i mam z nim to samo. Dopóki nie przypomnę, że
            trzeba odrobić lekcję to się nie kwapi i muszę jeszcze sprawdzić czy wszystko
            zrobił i wogóle co ma jeszcze zrobić. Powiedziałam koniec! Ja się mam tym
            martwić? Przecież to nie ja chodzę do szkoły. Jak dostanie pałę raz czy drugi to
            się świat nie zawali, a może w końcu się nauczy samodzielności. Nie mogę
            wiecznie nad nim stać i mówic co ma robić, bo jeszcze mu tak zostanie. A żeby go
            jakoś zmobilizować to umowa jest taka, że nie usiądzie do komputera, do
            telewizora, nie pojedzie na basen, nie pójdzie na piłkę dopóki nie odrobi lekcji
            i nie pokaże czy zrobił. Dopiero to wprowadziłam, więc zobaczymy czy się
            sprawdzi. I co Ty na to? Może też tak zrobisz?
            • Gość: zuzanna_anna Re: Dwunastolatka IP: *.direcpc.com 03.12.06, 16:53
              teletombola1 napisała:
              A żeby g
              > o
              > jakoś zmobilizować to umowa jest taka, że nie usiądzie do komputera, do
              > telewizora, nie pojedzie na basen, nie pójdzie na piłkę dopóki nie odrobi
              lekcj
              > i
              > i nie pokaże czy zrobił. Dopiero to wprowadziłam, więc zobaczymy czy się
              > sprawdzi. I co Ty na to? Może też tak zrobisz?


              Nie wiem, nie chce jej traktowac jak malego dziecka, chce zeby zrozumiala, ze
              uczy sie dla siebie. Ale problem jest taki, ze ja sama mam problemy z
              uwierzeniem w slusznosc systemu edukacyjnego. Robi mi sie od tego niedobrze.
              Np. corka ma zdolnosci jezykowe, zaczela uczyc sie j. francuskiego, angieleski
              zna bardzo dobrze, czyta swobodnie ksiazki w tym jezyku. Po paru lekcjach
              francuskiego, zaczela czytac to, czego sie nauczyla, z duza swoboda i szybko.
              Opowida, ze dzieci na lekcji dukaja slowo po slowie, a ona musi tam siedziec i
              tego sluchac, okropnie sie przy tym nudzac.
              Powinna miec jakis indywidualny tok nauczania, ale niczego takiego nie ma.
      • zuzanna_anna Re: Dwunastolatka 27.11.06, 21:34
        verdana napisała:
        > Nie potrafię Ci nic poradzić, ale mogę moze pocieszyć.

        Bardzo mnie pocieszylas, bardzo. Dalam do przeczytania corce Twoja
        wypowiedz. Obje smialysmy sie jak wariatki, bo tak, to wlasnie tak jest.
        Corka przyznala, ze najbardziej zalezy jej na tym, zeby nie odstawac od innych,
        ale ona odstaje. Ma duza encyklopedyczna wiedze, czyta jak szalona, pisze
        wiersze, telewizji nie oglada, bo nawet nie mamy, no i wcale nie interesuje sie
        ciuchami i makijazem. Musze ja jakos wciagnac w te kobiece sprawy:)
        Dziekuje bardzo i serdecznie pozdrawiam:)
        • verdana Re: Dwunastolatka 27.11.06, 23:09
          Tego już może nie czytaj córce?
          Dziecko, ktore nie odrabia lekcji, a zamiast tego czyta książki, to mądre
          dziecko. Może stopnie bedzie miało słabsze, ale wiedzę - większą.
          Takie zachowanie procentuje. - od piątej klasy wszystkie lekcje przepisywałam
          od kolezanek, symulujac pilna nauke czytałam, czytalam i czytałam. (Tego już na
          pewno nie czytaj:-)) W podstawówce bylam niezła. W liceum - denna.
          Na studiach czytanie zaprocentowało.
          Jestem przekonana, że gdybym pilnie odrabiała lekcje zamiast czytać, nie
          byłabym teraz profesorem...
          Ps. kremy do twarzy kupuję, stoją, po upłynięciu terminu waznosci sa
          rewelacyjne do pastowania butów.
          • Gość: zuzanna_anna Re: Dwunastolatka IP: *.direcpc.com 03.12.06, 16:38
            verdana napisała:


            W podstawówce bylam niezła. W liceum - denna.
            > Na studiach czytanie zaprocentowało.
            > Jestem przekonana, że gdybym pilnie odrabiała lekcje zamiast czytać, nie
            > byłabym teraz profesorem...
            > Ps. kremy do twarzy kupuję, stoją, po upłynięciu terminu waznosci sa
            > rewelacyjne do pastowania butów.

            Corka faktycznie cala wiedze czerpie z ksiazek, a nie z podrecznikow. Z
            matematyki jest dosc 'tepa', bo nie moze o niej czytac, tak jak o historii
            czy geografii, jednak z logiki jest rewelacyjna.:)

            Caly problem teraz polega na znalezieniu przyjaciol.

            Dziekuje, za podsuniecie pomyslu na uzycie starych kremow.
            Dotad wyrzucalam je do kosza.:)



            innych

    • ekspert_femmeritum Re: Dwunastolatka 28.11.06, 09:06
      Przeczytałam rozmowę i chociaż ze wszystkim się zgadzam to jednak muszę coś
      dodać. Rozwój intelektualny jest bardzo ważny ale nie można lekceważyć rozwoju
      tożsamości kobiecej i wszystkiego tego co się z tym wiąże.
      • verdana Re: Dwunastolatka 28.11.06, 10:11
        Przepraszam, ale co oznacza "tozsamość kobieca" w tym rozumieniu? To znaczy, ze
        jesli się nie maluję i nie interesuje mnie specjalnie ubieranie - to nie
        mam "kobiecej tożsamośći". czy dziewczynka, ktora woli książki niz stroje nie
        jest "kobieca"? Kobieta ma się malować i stroić, a nie czytac książki?
        E, tu będę ostro protestować.
        • teletombola1 Re: Dwunastolatka 29.11.06, 18:50
          Zgadzam sie z verdaną.
          • Gość: zuzanna_anna Re: Dwunastolatka IP: *.direcpc.com 03.12.06, 16:40
            teletombola1 napisała:

            > Zgadzam sie z verdaną.

            Ja Tez.
        • mallard Re: Dwunastolatka 04.12.06, 10:02
          verdana napisała:

          . czy dziewczynka, ktora woli książki niz stroje nie
          > jest "kobieca"?

          Jest jest, tak jak chłopiec, który bawi się lalkami nie przestaje być męski :)
      • Gość: zuzanna_annna Re: Dwunastolatka IP: *.direcpc.com 03.12.06, 17:02
        ekspert_femmeritum napisała:

        > Przeczytałam rozmowę i chociaż ze wszystkim się zgadzam to jednak muszę coś
        > dodać. Rozwój intelektualny jest bardzo ważny ale nie można lekceważyć rozwoj
        > u
        > tożsamości kobiecej i wszystkiego tego co się z tym wiąże.

        Corka nie ma problemu z tozsamoscia kobieca, chociaz jeszcze jest dzieckiem.
        Po prostu nudzi ja chodzenie po sklepach, ubiera sie w to co ma, nie prosi mnie
        o nowe ubrania, nie ma wymagan, ale cieszy sie gdy dostanie jakiegos
        fajnego ciucha.
        • linka9 Re: Dwunastolatka 04.12.06, 00:40
          Problem chyba w tym, że każde dziecko wyraźnie dojrzalsze od rówieśników,
          wybitnie zdolne, nadające na innych falach, mające odmienne podejście do życia i
          zainteresowania, którego nie cieszą głupie kawały i spędzanie czasu w taki sam
          sposób, jak większość kolegów z klasy czuje się w pewien sposób wyobcowane,
          przez co często nabiera z czasem poczucia niskiej wartości. Chyba nie ma na to
          innego lekarstwa, jak wsparcie w domu, rozmowy i szukanie towarzystwa pomiędzy
          podobnymi do siebie rówieśnikami. A system edukacyjny jest przystosowany do
          średniaków; cierpią na tym i zdolni, i słabi zniechęcając się do szkolnych
          obowiązków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka