Gość: asia
IP: *.sukcesnet.pl
08.05.07, 11:50
Pani Justyno,
mam trójkę dzieci (6, 4, 4mies). Mniej więcej od urodzenia najmłodszej
córeczki zmieniło się zachowanie starszego syna. Zawsze był bardzo
energiczny, ruchliwy i trudny do opanowania. Jednak gdy konsekwentnie
wytyczałam granice tego co wolno i nie wolno nie było z nim większych
problemów. Za swoje przewinienia dostawał karę 5 min na łóżku i po tym czasie
wszystko było ok. Przy gorszych przewinieniach nie oglądał dobranocki lub
szedł od razu spać (gdy to się działo wieczorem). Zawsze po karze
rozmawialiśmy co zrobił źle i dlaczego tak nie wolno.
Od pewnego czasu zaczął się zachowywać okropnie. Ciągle poucza młodszego
brata, bije go za byle co (że nie chce się podzielić zabawką, że źle wypowie
jakieś słowo, że nie słucha mamy...)Gdy próbuję wytłumaczyć, że tak nie wolno
jego złość przechodzi na mnie, wyzywa mnie, bije, krzyczy. Gdy daję mu karę
buntuje się i nie chce usiąść na łóżku wrzeszcząc w niebogłosy i wymyślając
na mnie przezwiska. Wogóle nie mogę z nim porozmawiać. Gdy rzeczywiście uda
mi się posadzić go na tym łóżku i ochłonie to spokojnie rozmawiamy i wie co
zrobił źle. Jednak częściej zdarza się, że nie mogę sobie z nim poradzić i na
jego bicie i wyzwiska reaguję klapsami. Ciąglę słyszę, że ja tu nie żądzę, że
on jest dzieckiem i może rozrabiać, gdy jesteśmy u kogoś ,że to nie jest mój
dom itp. Jest przy tym bardzo agresywny. Poza tym woli nie obejrzeć
dobranocki niż przestać coś zrobić.
Dodam, że synek bardzo kocha swoją najmłodszą siostrzyczkę, nie jest o nią
zazdrosny a wręcz mówi, że nie chce już brata i, że mogłam go nie rodzić, bo
on chce mieć tylko siostre. Takich "brutalnych" tekstów ma ostatnio bardzo
wiele i zupełnie nie wiem jak sobie z nimi radzić. Tłumaczę jak mogę, ale on
je powtarza przy byle okazji i z tego wnioskuję, że moje tłumaczenia są
nieodpowiednie.