Dodaj do ulubionych

Panika u dziecka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:40
Pani Justyno!
Jestem mamą 7-letniej córeczki, której zachowanie ostatnio spędza mi sen z
powiek. Nika zawsze była dzieckiem bardzo żywiołowym i emocjonalnym,często
się złościła i buntowała przeciwko zasadom, które próbowałam jej narzucić.Ale
te okresy buntu słabły i wydawało się że lepiej się rozumiemy.Kiedy poszła do
zerówki pojawił się powazniejszy problem. Nika nie chodziła wcześniej do
przedszkola ale żeby zapewnić jej kontakt z rówieśnikami w wieku 4 i 5 lat
lat zapisałam ją na zajęcia, na które chodziła regularnie 3 razy w tygodniu.
Zajęcia te trwały ok.4 godzin. Nigdy nie było problemów z zostawaniem czy z
jej funkcjonowaniem w grupie. Nika nie należy do przywódców ale umie
nawiązywać poprawne kontakty z inymi dziećmui.
W zerówce na początku też było dobrze. Potem zaczęły się problemy z tym że
zaczęła się obawiać że sobie nie poradzi z wykonywaniem zadań. Po pewnym
czasie zaczęła sie obawiać tańców na które chodziła wraz z innymi kolegami z
grupy. Żadne argumenyty nie pomgały i pojawiła się panika. Najpierw płacz i
bóle brzuszka. Nie chciała chodzić ale i nie chciala zrezygnować.Przed balem
karnawałaowym na który bardzo chciała pójść pojwiłay się znowu bóle brzuszka
i wymioty. wszystko się uspokoiło i pomimo tego incydentu poszłam z nią na
ten bal. Była spięta ale wyszła zadowolona. Potem zapomniałam o tym ale przed
dniem mamy znowu nastąpił nawrót paniki. Chciała brać udział ale zaczęły się
bóle brzuszka, wymioty (byłam u lekarza aby wykluczyć fizykalne przyczyny).
Rozważyłyśmy rózne opcje na które wyrażałam zgodę (wycofanie się całkowite,
nie mówienie indywidualnego wierszyka itp)po tygodniu paniki z totalnym
brakiem apetytu i powyżej opisanymi dolegliwościami Nika wzięła udział w
występach a na zajęciach sama się zgłaszała do odpowiedzi. Wszystkie objawy
ustąpiły.pojawiały się znowu teraz kiedy wybieraliśny się na Jej wymarzone
wakacje nad morze.Tu muszę podkreślić,że ten wyjazd zaplanowaliśmy ze względu
na to, że Nika od bardzo dawna marzyła o tym żeby zobaczyć morze. Tym razem
pojawiły się częste wizyty w toalecie. Nika obawiała się że nie będzie mogła
wytrzymać w samochodzie tak długo, że nie bedzie miała się gdzie załatwić.
Był równiez wieczór paniki z płaczem, bólem brzuszka i naciąganiem na
wymioty. Tym razem udało mi się ją przekonać że na wszystko znajdziemy
rozwiązanie. W czasie urlopu nie wspomniała ani raz o swoich obawach ale boję
się co będzie następnym razem. Przed nami I klasa i cała góra nowych
sytuacji, które tak Ją stresują.
Pani Justyno czy w tej sytuacji mogę się jedynie ograniczyć do rozmów,
tłumaczenia i dać po prostu Nice czas aby nauczyła się funkconować w nowej
rzeczywistości, uwierzyała że sobie poradzi czy powinnam udać się z Nią do
psychologa? Bardzo proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • justyna_dabrowska Re: Panika u dziecka 03.08.07, 13:02
      Mało wiem o Waszej rodzinie ale gdyby ktoś zadzwonił do naszej poradni z takim
      kłopotem - zachęciłabym najpierw rodziców do konsultacji z terapeutą (bez
      dziecka). Być może napięcia córeczki wiążą się jakoś z szerszym kontekstem -
      funkcjonowania całej rodziny - małżenstwa? relacji z dziadkami?
      Mam wrażenie, że objawy dziecka są jakimś komunikatem do Państwa. Ale jakim?
      Trudno ocenić na odległość....

      Pozdrawiam serdecznie
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka