Dodaj do ulubionych

młoda ciocia

IP: *.daminet.pl 01.09.07, 19:45
Mam 21 lat a mój ukochany chrześniak przedwczoraj skończył lat 7.
Mówi do mnie jeszcze po imieniu,spędzamy ze sobą dużo wolnego czasu.
Stram się dawać dużo z siebie,ale i też od niego wymagam.Studiuje
pedagogike i razem z Kubusiem uczymy się od siebie życia w tej
dziedzinie. Mój mały jest oczkiem w głowie całej rodziny. Gdy jest w
wiekszym towarzystwie ma tendencje do egoistycznego zachowania.
Wybiera z grupy osoby, które są mu bardziej uległe i maja dla niego
ciekawsze propozycje. To dla niech jest najbardziej grzeczny i
kochany, a dla reszty nie koniecznie i często to jestem ja:(
Np. Ostatnio wyjechaliśmy z Kubusiem nad morze tylko we dwoje,było
super i żadnych problemów nie było. A w pierwszy dzień po powrocie
do domu Kuba dla wszystkich był ok, a mi nawet nie dał sie dotknąć.
Szarpał się i słuchał mnie od niechcenia. Porozmawiałam z nim o tym
i zrozumiam,zaczoł się zachowywać inaczej.
Kiedy mam z nim o tym porozmawiać to wiem co mówić.Ale nie zawsze
jest na to możliwość i nie na długo rozmowa przynosi efekty. Wiem,że
na dzieci razem ze słowem działają czyny,ale kompletnie nie wiem co
robić. Jaką postawe przyjąć w takich chwilach? Proszę o rade.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: młoda ciocia 01.09.07, 21:38
      Alexo droga,
      nie traktuj swojego ukochanego Kubusia jako obiekt cwiczen
      pedagogicznych, kochaj go po prostu, baw sie z nim, rozpieszczaj.
      On doskonale widzi i czuje cos sztucznego w tobie i dlatego
      wykazuje swoja niechec. Madry ten Kubus :)))
      To, ze w towarzystwie wybiera osoby ciekawsze, to swiadczy o jego
      inteligencji i dobrym rozeznaniu. Gratuluje chrzesniaka, swietny
      chlopak. Ty zas odprez sie, sprobuj byc mu fajna ciotka (jakkolwiek
      ma sie do ciebie zwracac). Badz mu bratnia dusza a nie dyplomowanym
      pedagogiem. Pedagogow to on bedzie mial w zyciu po dziurki w nosie.
      Kochaj go i staraj sie zrozumiec. Dobrze bedzie.
      • verdana Re: młoda ciocia 01.09.07, 23:33
        Jako pedagog powinnaś wiedzieć, ze dziecko, ktore wraca stęsknione
        do domu, po pobycie z ciocią, ma własnie tendencje do odrzucania tej
        cioci, a akceptowania (chwilowego) tych osób, za którymi sie
        steskniło. Wybacz, ale oczekując od dziecka, że będzie Toba stale
        zainteresowane, a nie bedzie po powrocie chciało być z rodzicami,
        nie z Toba, sama zachowujesz sie niezwykle dziecinnie... Nie zawsze
        musisz być dla niego ważna - wybacz, ale jesteś tylko ciocią, nie
        centrum jego świata.
        No i dziecko nie ma spelniać wszystkich oczekiwań pedagoga, tylko
        być soba - robic nie to, co idealnie wzorowe dziecko robic powinno,
        ale także być niegrzeczne.
        A już towarzystwo i osoby , z ktorymi chce rozmawiać naprawde
        powinien wybierac sobie sam. Wymaganie od dziecka w tym wieku
        idealnego taktu i znajomosci form towarzyskich, oczekiwanie, ze z
        kazdym przy stole zamieni kilka milych słów, a nie będzie po prostu
        rozmawiał z tymi, ktorzy sa dla niego mili - to nieznajomość etapów
        rozwojowych. To jest etap 17-latka, nie 7-latka.
    • aluc Re: młoda ciocia 02.09.07, 09:07
      zachowywać się naturalnie, nie zmuszać do rozmowy ani kontaktu
      fizycznego (bo jakoś nie mogę zrozumieć tego "szarpał", czyżbyś
      chciała go na siłę przytulić, a on się wyrywał?), nie "rozmawiać o
      tym" - bo z całym szacunkiem, ale od "rozmawiania o tym" po powrocie
      do domu są jego rodzice, a nie ty

      i cieszyć się, że masz z nim świetny kontakt i że spędziliście
      przyjemne wakacje, ale nie starać się zastępować rodziców ani nie
      wchodzić w rolę pedagoga - ucz się obserwując
      • Gość: Alexa Re: młoda ciocia IP: 82.139.13.* 02.09.07, 10:49
        dziękuję
    • scher Re: młoda ciocia 02.09.07, 09:55
      Gość portalu: Alexa napisał(a):

      > Mam 21 lat a mój ukochany chrześniak przedwczoraj skończył lat 7.

      Chłopak w tym wieku potrzebuje już trochę niezależności i "babskie
      zaloty" mogą go czasami denerwować. Czy w otoczeniu dziecka są
      również mężczyźni?

      > Mówi do mnie jeszcze po imieniu

      Uważam to za błąd.

      > Mój mały jest oczkiem w głowie całej rodziny.

      Czy nie jest rozpuszczany?
      • asia.sthm Re: młoda ciocia 02.09.07, 19:36
        scher napisał:

        > Gość portalu: Alexa napisał(a):
        >
        > > Mam 21 lat a mój ukochany chrześniak przedwczoraj skończył lat 7.
        >
        > Chłopak w tym wieku potrzebuje już trochę niezależności i "babskie
        > zaloty" mogą go czasami denerwować. Czy w otoczeniu dziecka są
        > również mężczyźni?
        >
        > > Mówi do mnie jeszcze po imieniu
        >
        > Uważam to za błąd.
        >
        > > Mój mały jest oczkiem w głowie całej rodziny.
        >
        > Czy nie jest rozpuszczany?
        >

        **********************************
        Czy ktos wie, co poeta (Scher) mial na mysli ?
        Szczegolnie te "babskie zaloty" sa niejasne - plus zwracanie sie po
        imieniu zamiast "prosze cioci" ;)

        Scher, Ty przestan sie wyglupiac. Masz czasem bardzo madre
        wstawki...ale ogolnie, to ciezko zrozumiec, co Ty wlasciwie chcesz
        powiedziec. Pedagog za dyche miesza sie z kochajacym tatkiem.
        Zdecyduj sie wreszcie, do ciezkiej cholery.


        Alexo, pieknie skomentowalas caly watek.
        Trzymaj sie, pozdrow Kubusia. To bedzie bardzo fajny dorosly...
        niebawem. Czas szybko leci.
        Pozdrawiam.
        • scher Re: młoda ciocia 02.09.07, 20:21
          Pozwól, że nie skomentuję. Nie zamierzam dać się zarazić
          nieuprzejmością.
          • asia.sthm Re: młoda ciocia 02.09.07, 20:52
            To bardzo ladnie z Twojej strony.
            Zakopuje topor wojenny.
            Ty tez zakop..licze do trzech...
            :D
            ( to ostatnie to byl dowcip, czesto stosowany przez wacpana)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka