Dodaj do ulubionych

'oderwanie' od rodziny?

IP: *.pools.arcor-ip.net 18.09.07, 11:08
mam nastepujacy dylemat: mieszkamy z mezem i polroczna coreczka w innym
miescie niz reszta jego rodziny (jakas godzina drogi autem). Z mala odwiedzamy
dziadkow i ciocie raz na dwa tygodnie, czasem czesciej. Czasem ktos do nas
wpadnie choc rzadziej. Rodzina jest duza wiec czesto zdarzaja sie przyjecia
urodzinowe. Niestety sa dosc gloscne i maja miejsce wieczorowa pora, czego
nasza mala po prostu nie toleruje. Tak bylo prawie od poczatku. Placze, jest
niespokojna a po dluzszym czasie to wpada w calkowita histerie i trudno ja
uspokoic. Moim zdaniem moglibysmy na takie urodziny pojechac, posiedziec z
mala godzinke i wracac do domu by poszla spac normalnie, o swoejej porze (do
20tej) i byla spokojna. Jednak zarowno maz jak i cala rodzina twierdza ze ona
sie powinna przyzwyczaic, ze moez za rzadko ich odwiedzamy i takie tam. NO i
ze ich dzieci oczywiscie tak nei reagowaly. Maz twierdzi ze jak bedziemy
unikac tych spotkan to bedziemy sie coraz bardziej 'odrywac' od rodziny. Jedno
wiem: nasza mala panikuje i nie ma mowy o przyzwyczajeniu, mam wrazenie ze
jest wrecz odwrotnie: zraza sie jeszcze bardziej. Tylko ze nikt sie ze mna nie
zgadza. Jestem przekonana o swojej racji i wlasciwie nie oczekuje wielkich
porad z waszej strony. Potrzebuje poczuc ze ktos mysli tak jak ja i ze nie
jestem sama po tej stronie. A co z mezem i rodzina?... chyba w tej kwestii
pozostaniemy w niezgodzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ilona7301 Re: 'oderwanie' od rodziny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 11:39
      Alez oczywiście, że racja jest po twojej stronie. Półroczne dziecko
      nie lubi takiej dawki emocji i koniec, nie lubi jak jest za głośno,
      za dużo obcych itd. Ono, fakt, musi sie przyzwyczajać, ale nie na
      hura, chlup na głęboką wodę. Na wszytsko przyjdzie czas, za kolejne
      półroku, będzie bardziej chetna na takie imprezy, bo będzie miała
      inną ciekawość, inne doświadczenie, a za kilka lat sama będzie o to
      prosiła, żeby pojechać do babci czy cioci na pierogi czy lizaka :)
      Sadzę, że bardzo dużo mam przez ten problem przechodzi i mnie też to
      nie ominęło :(. Był kompromis, nie cierpiałam takich imprez z małym
      dzieckiem, które do szczęścia potrzebuje tylko swojego domku,
      łóżeczka i poczucia bezpieczeństwa, więc bardzo rzadko brałam w nich
      udział. Czas minął, i obecnie już nikt o tym nie pamięta. Mówi się
      trudno, ja uważam, że masz prawo powiedzieć nie, dziękuję, może za
      rok, pa.
    • veev Re: 'oderwanie' od rodziny? 18.09.07, 11:49
      szczegolnie mnie nie dziwi, ze polroczne niemowle zle sie czuje na wieczornym
      glosnym przyjeciu doroslych i mysle, ze dobrze robisz, nie zmuszajac corki (i
      siebie/Was do tego).

      ale tez rozumiem Twojego meza i jego potrzebe kontaktow z rodzina - zreszta
      bedaca ze soba blisko, wspierajaca sie rodzina to wieksza rzadkosc, niz sie
      wydaje, i chyba warto o to dbac. moze da sie to zorganizowac jakos tak, zebyscie
      widywali sie czesciej w innych sytuacjach, niz wieczorna impreza? nie wiem, jak
      dokladnie wyglada sytuacja, ale moze mozecie wpasc do nich na caly dzien w
      weekend, pojsc razem na spacer, posiedziec w ogrodzie, zjesc obiad w niewielkim
      gronie - i spokojnie wrocic do domu wieczorem, zeby polozyc Mala spac. mozecie
      co jakis czas zaprosic ich do siebie (nie wiem, czy macie warunki, ale moze da
      sie polozyc ja spac i kontynuowac impreze w gronie doroslych?).

      Moja cora tez nie lubila nadmiaru bodzcow i wczesnie "chodzila" spac - po prostu
      poinformowalismy rodzine, ze spotkania, w ktorych Mloda ma uczestniczyc, musza
      sie odbywac w ciagu dnia. I jakos udalo sie to wszystkim zaakceptowac. Na
      pocieszenie dodam, ze to tylko etap: to sie szybko zmienia, za rok czy dwa lata
      pewnie Mala bedzie sama chciala jechac do babci i zostawac tam jak najdluzej :)

      pogadaj spokojnie z mezem, wytlumacz mu, ze ona jest naprawde jeszcze malutka i
      ma potrzeby, z ktorymi nie ma co polemizowac. dla polrocznego dziecka taka
      impreza to nie jest budowanie wiezi z rodzina, tylko stres, halas, mnostwo
      nowych osob i bodzcow. ale z kazdym miesiacem mala bedzie to pewnie znosic
      lepiej - tylko nic na sile.

      i chyba wazne jest to, zeby nie robic z calej sprawy "kosci niezgody" miedzy
      Toba a rodzina meza (wyczuwam, moze nieslusznie i na wyrost, ze sama tez nie
      jestes szczegolna fanka tych rodzinnych spotkan, co mnie tez jakos bardzo nie
      dziwi). macie male dziecko i ono ma swoje prawa, ale wierze, ze da sie to
      wszystko ulozyc tak, zeby ono bylo spokojne i zadowolone, a rodzina nie czula
      sie odrzucona.

      powodzenia,

      v.
    • steffan Re: 'oderwanie' od rodziny? 18.09.07, 13:16
      chyba jest dość duzo przesady w tej obawie o "oderwanie" sie od
      rodziny. trudno wymagac od półrocznego dziecka, zeby sie świetnie
      bawiło na wieczornych imprezach. podobnie jak moja poprzedniczka,
      proponuje spotkania z rodzina w ciagu dnia, w weekendy.
      za pół roku albo za rok twoja córeczka będzie już na tyle duża, ze
      będzie chętnie uczestniczyc w rodzinnych imprezach, na razie to jest
      dla niej stres. pogadaj z mężem i wytłumacz mu wszystko spokojnie.
      jak mała trochę podrośnie, to znów będziecie balować wieczorami. w
      ta krótkim czasie na pewno nie "oderwiecie" się od rodziny
    • gacusia1 Re: 'oderwanie' od rodziny? 19.09.07, 04:53
      Ja sie z Toba zgadzam...
      Sa rozne temperamenty i charaktery dzieci.Moj synek jest
      przyzwyczajony do stalych por posilkow,drzemki i snu.Dlatego
      wlasciwie nigdzie nie chodzimy i nikt nas nie odwiedza o poznych
      porach bo klopoty,rozdraznienie,bezsennosc ciagna sie jeszcze kilka
      dni.Corka byla inna.Tez miala rozklad dnia ale jej bylo wszystko
      jedno np.gdzie spala i u kogo.Tak wiec mogla zasnac na urodzinach
      cioci,a my ja tylko spiaca przywozilismy do domu.Ty wiesz co
      najlepsze dla dziecka i dla Ciebie!Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka