Gość: mamu?ka:o)
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.10.07, 09:44
Witam serdecznie
Mam 7-mio miesięcznego Synka,wyczekanego, bo po 5ciu latach w końcu
nam sie udało.Kiedybyłam w cišży, umówiłysmy się z mojš mamš, że po
macierzyńskim wrócę sobie spokojnie do pracy, a ona się Młodym
zajmie. Jak uzgodniły?my tak tez zrobiły?my i....tu się zaczyna mój
problem.Wróciłam do pracy i jestem starsznie "rozdwojona" - z jednej
strony chcę pracowac, bo prace mam fajnš i nawet dobrze płatn.š. Ale
z drugiej strony tyle czasu mi ucieka, tak mało się widze z synem,
tęsknię za nim strasznie, niejednokrotnie jadę do pracy i
beczę.Szkoda mi tego czssu, kiedy nie jestem z nim, męczy mnie
?wiadomosc, że praktycznie rzecz ujmujšc to moja mam mi go
wychowuje. Nie, zebym miała zastrzeżenia, nie robi nic, czego nie
uzgodni ze mnš, zawsze mnie pyta o wszeklie nowo?ci, które chce
wprowadzić. I Młody jest u niej bardzo zadowolony, nie płacze i nie
marudzi. To bardziej we mnie problem siedzi.Mama mi dzwoni i opiuje,
co nowego zrobił, co zjadł, opisuje mi reakcje, a ja aż skręcam
się , bo nie wiedzę tego i nie ma mnie przy nim.
I miotam się w sobie - i?c na wychowawczy czy nie?? Troche byłoby
krucho z kasš za jednš wypłatę. A może pzremóc sie w sobie i
pracować? Wszak Małemu nie jest ?le u babci??Ale - czy to sie na
mnim nie odbije jako? "psychicznie", że nie był ze mnš od małego,
tylko z babciš? A mama cały dzień spedzała z nim tylko w weekendy??
Czy to bedzie dla niego "normalkš', czy lepiejdla niego byłoby gdyby
był ze mnš???
Mam nadzieję, ze dobrze wytłumaczyłam mój problem i dobzre bedę
zrozumiana. Ciężko mi wyj?ć z tego impasu, nie wiem, co lepsze i co
korzystniejsze byłoby dla Syna i dla mnie.Pomóżcie proszę, napiszcie
jakie sš Wasze odczucia, przeżycia, może która? z was jest w
podobnej sytuacji??i Pani Justyno, co pani na to????
Pozdrawiam serdecznie :o))