Gość: makinka
IP: 213.134.182.*
19.11.07, 23:51
Córeczka skończyła 18 miesięcy, postanowiłam pokazać jej że robi
siku- znaczy zdjęłam pampersa. W trakcie tej krótkiej przygody mała
doswiadczyła siku lejacego sie po nóżkach, które zaraz zostało
wytarte, zauważenie tego faktu było dla niej takim szokiem że
zaczęła krzyczeć i płakać. Tłumaczyłam że to siku, ze tak się
dzieje, powycierałam i zaraz potem pojawiła sie kupa równiez bez
pieluszki, przed kupą też chciała uciekać ale się przykleiła więc
było jej trudno, pomogłam umyłam, ale mała wpadła w histerię.
uspokoiła się dopiero po ubraniu utuleniu, podaniu smoczka. A teraz
jest dramat przy kazdym siku pokazuje na pieluszkę i mówi bach, bach
co znaczy ze leci...a przy kupie istny horror prócz okrzyków w stylu
bach bach jest ała ała i ryk trudny do opanowania. Na nocniku nie
usiadzie za zadne skarby, nie zmuszam, na rekach nie zrobi, biega i
krzyczy i ryczy.nie da sie uspokoić .Po fakcie zrobienia kupy przy
zmianie pampersa tez histeria, I tak kilka razy dziennie. Na dodatek
przez ostatnie dwa dni zdarzyło się jej że zrobiła kupę w trakcie
kąpieli- również sygnalizowała ją w podobny sposób, tyle że w wannie
trudniej sie biega... chciała z niej wyskoczyć wręcz przed
zrobieniem. uspokoiła sie z trudem po zrobieniu. Na szczęscie łatwe
do usuniecia kawałeczki zostały szybko bez cyrków usuniete z wody i
proces kapania był kontynuowany/uwielbia sie kąpać/. A dzisiaj
odmówiła wejścia do wanny, ku mojemu przerażeniu na widok
przygotowywanej kąpieli wyleciała jak oparzona z łazienki i znowu
bachbach i ałała... przy próbie rozbierania taka histeria ze się
poddałam. Na nic zachęty pianki zabawki starsze rodzeństwo w wanie
robiace chlaptu chlaptu/ uwielbiała się kapać razem.../
HORROR tak trwa juz cztery dni nie mam pomysłu jak reagować jak jej
pomóc , jak wyciszyć tą traumę spowodowaną uswiadomieniem
załatwiania potrzeb fizjologicznych. Nie spodziewałam się cudów, w
stylu usiądzie zrobi siku czy kupę ale taka reakcja przeszła moje
najsmielsze oczekiwania. Robienie kupy z medycznego punkyu widzenia
nie powinno jej sprawiać bólu, konsystencja była plastyczna, a dziś
nawet badziej rzadka. nie ma zadnego stanu zapalnego tej okolicy.
Krzyczy nawet przy oddawaniu gazów- co sprawdziłam gdy trzymałam ją
na rękach i czułam że to tylko smrodkowe bączki. Histeria trudna do
opanowania, ja powoli zaczne odchodzić od zmysłów. Ona nawet nie
chce patrzec na kupę modelowo sadzaną na nocnik albo do toalety
przez rodzeństwo. ucieka. Co ma robić? leki na uspokojenie dla
siebie to pewne ale jak jej pomóc???