porażka

06.02.08, 02:50
nie wiem już co robić...
synek 3latek. tata w pracy, ja z dzieckiem w domu. wszystko jest ok jak jestem
z synkiem sama-bawimy się, wygłupiamy ,ma chwile że jest niegrzeczny jak to
dziecko ale nic szczególnego -do momentu kiedy nie zjawi się ktoś "trzeci"...
synek zamienia się w diabełka -biega,krzyczy,nie potrafi zająć się czymś na
dłużej,chwilami jest agresywny, nie słucha w ogóle, jest nie do ogarnięcia.
nie ma znaczenia czy przyjdzie ktoś do nas czy to my gdzieś idziemy.
wiem że lubi być w centrum zainteresowania i zawsze jest- nawet jeżeli jest to
jakieś spotkanie rodzinne nie jest na uboczu tylko każdy z nim rozmawia, bawi
się z nim -przynajmniej próbuje bo jest to ciężkie bo tak jak pisałam staje
się diabełkiem. czuję się bezsilna i nie wiem jak sobie wtedy poradzić. nie
pomagają wtedy prośby,groźby krzyki ani kary bo to wywołuje kolejną agresję.
odwrotna reakcja czyli pozostawienie synka samemu sobie też nie działa bo
wtedy jest płacz.
próbuję zrozumieć dlaczego tak się zachowuje? nie jest pozostawiony sam
sobie,ma z kim się bawić,więc nie musi złym zachowaniem wymuszać
zainteresowania, jestem też tam ja czyli na pewno czuje się bezpiecznie i nie
potrafię tego zrozumieć a co za tym idzie poradzić sobie z tym-czuję się
bezsilna.to jest naprawdę uciążliwe bo czasem nie chce nam się z synkiem
gdzieś wyjść. a może to jakiś etap który musi przejść? czy to jest normalne?
może coś robie źle?
    • Gość: Gosia Re: porażka IP: 213.76.158.* 06.02.08, 08:57
      Możliwe, że synek nauczył się, że pani powinna być tylko dla niego.
      Proponuję, aby pani angażowała się nieco mniej w zabawy z maluchem
      jak jesteście sami. 3 latek jest niezwykle twórczy i umie sam
      zorganizować sobie zabawę (przynajmniej na jakiś czas). To powinno
      trochę pomóc.
      Pozdrawiam
    • ewa.ulrich-zaleska Re: porażka 06.02.08, 14:14
      Witam
      Małe dzieci uwielbiają być w centrum uwagi i jeśli synek ma 100%
      Pani uwagi gdy jesteście sami to trudno mu zrozumieć, że gdy pojawia
      się ktoś inny to się zmienia.
      Na początku proszę pokazać mu, że są takie chwile w domu gdy mama ma
      czas też dla siebie i nie ma to wpływu na wasz kontakt. Małe dzieci
      musimy nauczyć tego, że inni ludzie też są ważni i mają swoje
      potrzeby – 3 latka to czas kiedy można już to robić.
      Proszę namawiać powoli synka do samodzielnej zabawy a w tym czasie
      zająć się swoimi sprawami. Kiedy synek przekona się, że mama kocha
      tak samo nawet gdy jest zajęta sobą zaakceptuje innych i nie będzie
      musiał robić wszystkiego by zwrócić Pani uwagę.
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • mmala6 Re: porażka 06.02.08, 15:09
        a może do przedszkola by poszedł?;-)
        • jan5-678 Re: porażka 06.02.08, 16:06
          wiem że przedszkole jest dobre dla dziecka ale niestety bardzo choruje. synek
          jak miał 2,5latka zaczął się już sam bawić. teraz od jakiegoś miesiąca zaczął
          mnie bardzo potrzebować do zabawy co nie oznacza jednak że nie mam czasu dla siebie.
Pełna wersja