Gość: EdytaZ
IP: *.sylwes162.adsl.metronet.co.uk
27.03.08, 11:54
Witam.
Jestem mama czteroltniej dziewczynki.Mamy problem z corki posluszenstwem.Oczekuje ze corka na krotka komende posprzataj klocki poslucha i posprzata ,otoz nie, zazwyczaj slysze NIE lub toalna olewka zadnej reakcji.Corka jest upartym dzieckiem,nie przywiazujacym wiekszej wagi do niczego.Kara typu nieczytania ksiazek,wyzucenia zabawek to dla niej nie kara bo chociaz lubi sie bawic pomaga mi wyzucic zabawki,bo po co jej zabawki,nieczytanie na dobranoc bajki(wieczorny rytual),odwraca sie do sciany i zasypia .Zakaz wychodzenia na dwor,zakaz ogladania ulubionej bajki,zakaz slodyczy itp Nic nie skutkuje bo corka moze sie bez tego obyc.Stanie w kacie tez odpada bo to jest chyba fajne.A problem jest ze sprzataniem,ubieraniem sie,poprawnym zachowywaniem na dworze,ulicy, w gosciach.
Nieraz po prostu mam dosyc mam ochote wziasc pasa, ale co to da ,nie mam juz pomyslu zeby wyegzekwowac choc odrobine posluszenstwa od corki.
Mala ma problemy z wymowa co powinno byc cwiczone niestety nie wspolpracuje z nami,nie wspolpracuje z logopeda(wogole zrezygnowalismy z logopedy jak nam powiedzial ze dzieci grzeczne mowia wyraznie i poprawnie a niegrzeczne nie i jako metode wychowawcza proponowal pasek)
Mamy jeszcze jeden problem dziecko od paru miesiecy zwraca sie do ojca po imieniu i ani mysli z tego zrezygnowac.Ignorowalismy,poprawialismy ,do meza zwracam sie per tata i nic.
Rece mi opadaja,nie mam juz sily ,w tej chwili to wyglada jak wojna i jak narazie corka ja wygrywa,co ja robie zle,co moge zrobic dla mojego dziecka,nie chce zeby inni postrzegali ja jak jakiegos trola,a w tej chwili tak siebie prezentuje ,niezbyt ciekawie.
Prosze o jakas rade.
Z gory dziekuje
Edyta