Dodaj do ulubionych

Nocne ataki histerii

29.03.08, 00:07
Mój trzyletni synek ma ataki histerii w nocy. Zaczyna przez sen
krzyczeć, płakać i rzucać się i w żaden sposób nie można go
uspokoić, ani obudzić. Zwykle udaje mi się go dobudzić po kilku-
kilkunastu minutach prób, wtedy on spuchnięty od płaczu niczego nie
pamięta, uśmiecha się i rozmawia.

Czasem zdarza mu się to raz w ciągu nocy, czasem wcale, a zdarzają
się noce, gdy każde zaśnięcie kończy się histerią - i tak w kółko.

To normalne, zdrowe, prawiodłowo rozwijające się dziecko. W ciągu
dnia jest grzeczny, raczej spokojny, choć w sytuacji, gdy "coś mu
nie pasuje" też od razu zaczyna płakać, nie stara się np. spokojnie
wypowiedzieć swoich potrzeb. Lekarz ocenia go, jako dziecko bardzo
wrażliwe.

Nie wiem, jak mu pomóc.
Bardzo proszę o poradę.

Kasia
Obserwuj wątek
    • okiem.psychologa_2 Re: Nocne ataki histerii 30.03.08, 09:13
      Czasami dzieci mają tzw koszmary senne. Kiedy płaczą bo śnią im się trudne
      rzeczy, bo przezywają w nich silne emocje. Z pani opisu wynika, że dziecko w
      ciągu dnia jest pogodne,a te sny nie budzą go. Jeżeli ta sytuacja nie utrudnia
      mu codziennego życia to nie powinna martwić. Jeżeli jednak przeszkadza to może
      być potrzebna pomoc neurologa, badanie EEG.
      Pozdrawiam
      • dica Re: Nocne ataki histerii 30.03.08, 23:36
        Dziękuję za odpowiedź.

        Rzeczywiście, w ciągu dnia synek jest bardzo wesołym, pogodnym
        dzieckiem.
        Snów nie pamięta, albo nie chce o nich mówić. Próbuję go wypytać,
        żeby ewentualnie "przegonić strachy", ale nie udało mi się dotąd
        dowiedzieć się, co takiego złego mu się śni.

        Boję się tylko, że rzucając się przez sen zrobi sobie krzywdę
        (naprawdę bardzo wtedy szaleje), a ja nie zdążę na czas dobiec do
        jego łóżka.

        Przy okazji zadam jeszcze jedno pytanie. Ostatnio (bez związku z
        nocnymi atakami, które powtarzają się co jakiś czas już od blisko
        dwóch lat) synek zaczął opowiadać, że boi się jakiejś złej kobiety
        (Baby Jagi -choć nie miał kontaktu z tą bajką), która chce zająć
        nasz dom, chce spać w naszym łóżku, która go nie lubi, bo on
        jest "naszym synkiem" (moim i męża) i która chce mu zrobić krzywdę.
        Pomyślałabym, że coś sobie wymyślił, gdyby nie zbieżność z naszą
        sytuacją życiową (mieszkamy w domu teściowej, osoby
        ubezwłasnowolnionej z powodu wywołanego alkoholizmem organicznego
        uszkodzenia mózgu, zajmujemy teraz jej pokój -synek upierał się,
        że "Baba Jaga" chce TEN pokój, bo to JEJ pokój, teściowa od długiego
        czasu przebywa w zakładzie zamkniętym, synek widział ją ostatnio
        ponad rok temu). W tej opowieści synek podał tyle szczegółów i
        niuansów tych okoliczności, że, przyznam, mimo pragmatycznego
        podejścia do świata, włos zjeżył mi się na głowie. Mężowi również.
        Próbowałam wypytać synka, skąd mu się wzięła ta historia, ale nie
        potrafił albo nie chciał powiedzieć. Opowiadał o tym spokojnie, bez
        strachu, w zasadzie składał relację. Mówił, że widział tę panią, i
        szczegółowo opowiadał, co mu powiedziała. Nie ma takiej możliwości,
        żeby doszło do jakiegokolwiek spotkania synka z moją teściową, albo
        kimkolwiek - bez mojej wiedzy, bo dziecko przebywa stale pod moją
        opieką.
        Przyznam, że jestem skonfundowana. Nie wiem, czy wierzę w duchy,
        zdolności telepatyczne i inne tego typu rzeczy, nie wiem, czy
        powinnam raczej zwalić to zdarzenie na karb dziecięcej wyobraźni i
        przypadkowej zbieżności faktów... Po prostu nie wiem, trochę się
        boję, ale przede wszystkim ciekawa jestem opini fachowca.
        Pozdrawiam.
        • matysiaczek.0 Re: Nocne ataki histerii 01.04.08, 07:59
          Witam dica! Mam 4-letnią córeczkę i odrobinę doświadczenia w opowieściach mojej córki. Może nie były aż tak straszne jak Twoje, ale były. My z mężem odkryliśmy dosyć proste wytłumaczenie tych strachów: Mała bawiąc się cichutko w pokoju lub nawet już zasypiając w łóżeczku (oddzielny pokój), lubiła słuchać naszych rozmów. Czasami, choć było już późno, po pół godzinie stwierdzałam, że ona sobie leży i nasłuchuje. Kilka razy nawet prosiła o wytłumaczenie jakiejś zawiłości...Krótko mówiąc uważam, że Twój synek musiał słyszeć rozmowy na temat Twojej teściowej i całej sytuacji z nią związanej. Mając bujną wyobraźnię, dopowiedział sobie historię po swojemu. A co do duchów, to nie mówię nie, ale zawsze staram się znaleźć najprostsze rozwiązanie dziwnych zdarzeń, a duchy i telepatia do nich nie należą. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia :)
        • okiem.psychologa_1 Re: Nocne ataki histerii 02.04.08, 08:55
          Często dzieci wychwytują informacje, które my dorośli uważamy za tajemnicę.
          Wydaje się nam, że jak pilnujemy, żeby nie słyszało jakiś treści to tak jest.
          Często dzieci zbierają strzępki informacji, sklejają je z obrazkami z wyobraźni
          i bajek i nazywają tak swoje obawy i lęki. Ważną rzeczą jest aby wysłuchać
          emocji dziecka, starać się rozmawiać z nim jasno np my mieszkamy tu teraz, a
          babcia potrzebuje opieki w szpitalu. Jasne stawianie sprawy może pozwolić
          uniknąć dziecku poczucia, że dzieje się coś strasznego o czym dorośli boją się mówić
          • dica Re: Nocne ataki histerii 02.04.08, 23:19
            Ponownie dziękuję za odpowiedź. :-) Mam nadzieję, że właśnie to jest
            przyczyna opowieści mojego synka. Staram się z nim rozmawiać o
            wszystkim, ale ten temat jest szczególnie trudny, bo tematu babci
            unikaliśmy od początku. Odkąd, gdy miał niewiele ponad pół roku,
            próbowała oblać go wrzątkiem, odizolowaliśmy ją od niego i nawet w
            krótkich okresach, gdy mieszkaliśmy pod jednym dachem, praktycznie
            jej nie widywał. Na pewno słyszał strzępki rozmów, bo to
            nieuniknione, ale nie sądziłam, że zacznie sam mówić o tym w takiej
            formie. No i nie zdawałam sobie sprawy, że słyszał aż tak dużo.
            Bardzo uważaliśmy, żeby nie rozmawiać na ten temat przy dziecku.
            Pozdrawiam serdecznie. :-)
    • pour Nocne ataki histerii - "night terrors" 06.04.08, 12:43
      Spiesze uspokoić. Twój opis jest tak charakterystyczny, że wskazuje
      na klasyczny przypadek „night terror” – zaburzenia snu występującego
      u niektórych dzieci od 2-2,5 roku życia i przemijającego z wiekiem
      samoistnie, najczęściej ok. 4-5 roku życia, nie wymagającego
      leczenia. Nie jest, tak naprawdę znana przyczyna ich występowania –
      niektóre dzieci dotyka, inne nie. Mimo, że objawy mogą wydawać nie
      niepokojące i męczące dla rodziców, nie należy ich raczej wiązać z
      żadnymi poważniejszymi dysfunkcjami czy chorobami ani przypisywać
      sobie winy za np. błędy wychowawcze– raczej uzbroić się w
      cierpliwość – takie nocne napady histerii staną się coraz rzadsze,
      by w końcu ustąpić.
      Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, wrzuć w wyszukiwarkę, np.
      Google, hasło „night terrors” (in toddlers) – jest to zjawisko dość
      dokładnie opisane (opisy można znaleźć też na polskich stronach)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka