Chorobliwe balaganiarstwo

20.06.08, 18:13
Nie mam juz sil ani pomyslow jak rozwiazac problem z corka. Od
niemal zawsze,dokladnie od 4 roku zycia balagani.Nie chodzi o
rozrzucone zabawki tylko o upychanie smieci i resztek jedzenia po
katach,po szafach. Teraz corka jest juz nastolatka(12) i to,co
znalazlam w jej szafie przyprawilo mnie o mdlosci i rozpacz. Corka
wyjechala na wakacje wiec zabralam sie za porzadki. Przed wyjazdem
NIBY posprzatala pokoj. Z wierzchu wygladal calkiem przyzwoicie. Pod
lozkiem i w lozku porzadek. W biurku tez. Jednak szafa przerosla
moje wyobrazenie. Znalazlam tam talerze z koscmi od kurczaka.W
plecakach szkolnych zapakowane jedzenie,tak jakby "na gorsze czasy".
Nie wspomne o smieciach,zwyklych,niepotrzebnych papierach i
resztkach.
Wielokrotnie rozmawialam z corka. Pytalam dlaczego tak sie dzieje?
Bo nie jest problemem to,ze nie potrafi sprzatac. Odpowiedziala mi
kiedys,ze lubi balagan. Nie wzielam tego na serio ale teraz sie
zastanawiam czy to nie jest zaburzenie psychiczne lub emocjonalne.
Gdy sie zastanowilam nad tym,od kiedy sie zaczely problemy,doszlam
do wniosku ze od momentu mojego rozwodu z jej ojcem.
Relacje miedzy nimi sa poprawne.Ja kontaktuje sie z ex-em tylko w
temacie corki. Nie zabraniam kontaktow.Przypominam o
urodzinach,imieninach i innych okolicznosciach by wyslala kartke.
Prosze o pomoc.Prosze o rady. Nie mam juz sil...
P.S.
Nie pomoglo
1.Niespodziewana wizyta kolezanki
2.Nagroda za porzadek(nie zalezy jej na nagrodach)
3.Kara za balagan(nic sobie z tego nie robi)
4.Rozmowa
5.Wspolne sprzatanie
    • verdana Re: Chorobliwe balaganiarstwo 20.06.08, 18:21
      E, to typowe. Ja tak robilam, corka tak robila. Rozwód nie ma nic do
      rzeczy - to typowe zachwanie dzieci i nastolatkow. Moze denerwowac,
      ale nie niepokoić.
      Ja zostałam bałaganiarą. Mam dzięki temu sporo wolnego czasu.
    • asia.sthm Re: Chorobliwe balaganiarstwo 20.06.08, 19:34
      Mozesz podrzucic pare zywych karaluchow i pokazac corce co z tego
      moze wyniknac, mam tu na mysli te kosci w szafie. Jednak karaluchy
      moga pouciekac i sie rozmnozyc, wiec nie wiem jakiej strategii uzyc
      aby miec kontrole, brr. Podrzuc zdechla mysze i probuj wmowic corce
      ze to z brudu, no nie wiem :))
      Balaganiarstwo jest naturalne, pedanteria zas nie. Gdzie lezy
      granica, tego nie wiem. Wiem, ze dzieci matek zwracajacych wielka
      uwage na porzadek zaczynaja sie buntowac bardzo wczesnie, i
      slusznie :)
      Cale dziecinstwo nie moze polegac na zbieraniu zabawek, ukladaniu
      ubran, ksiazek wedlug linijki. Zwariowac mozna od tego porzadku.
      Jednak resztki jedzenia, gnijace smieci, przepocone po gimnastyce
      ubrania musza ladowac w przeznaczonym do tego miejscu, inaczej
      robactwo sie zalegnie. Tym robactwem straszylam moje dzieciatka i
      jakims cudem ulegly tej fobii :)) Reszta niech se bedzie w
      artystycznym nieladzie byleby dziecko wiedzialo co gdzie ma i umialo
      wyluskac potrzebne mu akurat teraz rzeczy, wybrac ze sterty czyste
      gacie i skarpety.
      12-latka wie juz co robic aby publicznie nie smierdziec zgnilym
      bananem w plecaku :)))

      Niektorzy naprawde lubia balagan, takie pomieszczenia z katalogow
      IKEA doprowadzaja ich do histerii. Wolnoc tomku w swoich czterech
      scianach.
    • ewik1976 Re: Chorobliwe balaganiarstwo 23.06.08, 00:59
      Jeeeju, właśnie mi się przypomniały moje zachomikowane w szufladach ogryzki
      jabłek :))) Byłam pod tym względem okropna. Teraz jestem dorosła i wyrosłam z
      tych rzeczy, ale co rodzice się nacierpieli to ich. Też nie było na mnie rady :(
      • gacusia1 Re: Chorobliwe balaganiarstwo 23.06.08, 04:40
        Ja chomikowalam czekolade ale to ciezkie czasy byly a moj brat mi
        zawsze wyjadal.Po latach znalazlam jakas resztke juz lekko
        zbielalej,nadziewanej czekolady... No ale kosci od kurczaka w
        szafie???
    • rycerzowa Re: Chorobliwe balaganiarstwo 23.06.08, 11:51
      Bałaganiarstwo niejedno ma imię.
      1.Jest takie zwykłe, nastolatkowe, z którego się po prostu wyrasta.
      2. Albo powodowane lenistwem, gdy nie chce się odnieść talerza z resztkami do
      kuchni, więc ląduje on w szafie, wraz z resztkami.
      A ogryzek w szufladzie.
      3. Jest bałaganiarstwo "naukowe", gdy młody człowiek ma tak zajęty umysł
      "wyższymi sprawami" ,że syf dookoła mu nie przeszkadza.
      4. I jest chomikowanie chorobliwe.
      "Pod poduszkę", do plecaków, chowają jedzenie wychowankowie z domów dziecka.
      Ludzie starzy, z zaburzonym poczuciem bezpieczeństwa, chomikują różne śmieci.
      Myślę,że porada psychologa nie zaszkodzi.
Pełna wersja