płaczliwy pięciolatek

IP: *.114.udn.pl 24.07.08, 19:11
Witam!Bardzo martwię się o swojego prawie piecioletniego
synka.Podobnie jak ja nie radzi sobie z emocjami.Placze szybko się
denerwuje,wybucha szlochem i co najbardziej mnie niepokoi
powtarza,że "do niczego się nie nadaje i że nie uda mi się".Kiedy to
słyszę ogarnia mnie panika i rozpacz.Boję się ,że ma niską samoocenę
i ,że w dzisiejszym bezwzględnym świecie niczego z takim
nastawieniem nie osiągnie.Znam zasady.Chwalę go chęsto i powtarzam
jaki jest wsaniały i mądry.Ostatnio jednak obralam inną metodę(i
boję się aż do tego przyznać) powiedzialam mu ,że nie chcę mieć tak
płaczliwego dziecka ,które mówi że do niczego się nie nadaje i żeby
tak nie powtarzał.....Na podwórku z kolegami nawet małe dziecko
zabiera mu zabawkę a On odchodzi i placze.Podchodząc do grupy
kolegów grzecznie pyta czy może się z nimi pobawić(już mu mówilam
żeby nie pytał tylko się bawił)kiedy odpowiadają NIE,on oczywiście
przeżywa.Bardzo się tym martwię.Chciałaby by był pogaodny i
silny.Sama jednak bardzo ulegam emocjom.
Proszę o poradę.Pozdrawiam


    • scher Re: płaczliwy pięciolatek 25.07.08, 01:55
      Gość portalu: Ilona napisał(a):

      > Znam zasady.Chwalę go chęsto i powtarzam jaki jest wsaniały
      > i mądry.

      Moim zdaniem takie pochwały są do kitu. Mało konkretne, mogą
      skutkować zawyżoną samooceną dziecka. Z tą częstotoliwością też nie
      do przesady. Najgorsza pochwała to pochwała niezasłużona.

      > powiedzialam mu ,że nie chcę mieć tak płaczliwego dziecka ,które
      > mówi że do niczego się nie nadaje i żeby tak nie powtarzał...

      Według mnie dziecku taki kubełek wody na głowę nie zaszkodzi.

      > kolegów grzecznie pyta czy może się z nimi pobawić(już mu mówilam
      > żeby nie pytał tylko się bawił)

      I dobrze, najgorsze to są takie ciepłe kluchy.
      • ania-borowska Re: płaczliwy pięciolatek 25.07.08, 13:02
        Trochę malo pomocne wydaja mi się te rady:(
        Może zostawmy udzielanie rad kompetentnym ludziom. Nie ukrywam, że
        liczę na to, że pani psycholog wypowie się na ten temat bo i mnie a
        raczej mojego synka on dotyczy. Może nie w tak poważnym stopniu ale
        mój pięciolatek też ma trochę zaniżona samoocenę. Jest towarzyski
        ale usuwa się trochę za bardzo kiedy ktos zaczyna mocno dominować w
        grupie. Też go chwalę, wspieram ale może powinno się robić coś
        jeszcze?
    • ewa.ulrich-zaleska Re: płaczliwy pięciolatek 25.07.08, 19:42
      Witam
      Jeśli decydujemy się na ocenianie to oceniajmy zachowanie a nie
      dziecko!
      Warto budować wiarę we własne siły i możliwości u dziecka chwaląc
      je, pomagając tylko wtedy gdy jest to konieczne, pokazując jak można
      w danej sytuacji się zachować. Warto również zadbać by nie stawiać
      przed dzieckiem zbyt trudnych zadań – to nie sprzyja uczniu się ani
      budowaniu własnej wartości – dzieci powinny mieć poczucie sukcesu z
      wykonanej pracy.
      Proszę się przyjrzeć, czy przypadkiem synek nie chce zwrócić w ten
      sposób na siebie uwagi – może do tej pory był nagradzany tylko za
      sukcesy? Dzieci potrzebują bezwarunkowej miłości i akceptacji.
      Proszę poczytać

      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,2686745.html
      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,1334886.html
      www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,5458185,Jak_pomoc_niesmialemu_dziecku.html

      www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,3509387.html
      Proszę napisać jeśli odpowiedź jest niewystarczająca
      Jestem dostępna na forum od 4 lipca
      Pozdrawiam
      E U-Z
    • andynawrocki Re: płaczliwy pięciolatek 10.08.08, 22:47
      zapytaj vernany bo ona jest dobra w tym temacie- właśnie na podobny
      problem zdiagnozowała: nie kochasz córki.
      pozdrawiam
      pap
    • mskaiq Re: płaczliwy pięciolatek 11.08.08, 13:33
      Mowiac dziecku ze nie chcesz miec tak placzliwego dziecka powodujesz
      ze bedzie ocenial siebie jeszcze gorzej bo nawet matka zauwazyla ze
      jest do niczego.
      On potrzebuje Twojej milosci, oparcia w tobie aby mogl zmienic swoja
      placzliwoswc.
      Bez poczucia ze jestes jego oparciem strach bedzie coraz wiekszy i
      pojawi sie o wiele wiecej problemow i to powazniejszych.
      Sprobuj pokazywac mu ze moze zrobic ze da sobie rade. Zadawaj mu
      zadania i pomagaj rozwiazywac te zadania. Po kazdym udanym
      rozwiazaniu podkreslaj ze potrafi.
      Jesli chodzi o kontakty z dziecmi to wyszukuj dzieci ktore bawia sie
      same. Takie dzieci sa o wiele bardziej sklonne do zabawy z drugim
      dzieckiem i ma dobra szanse ze nie zostanie odrzucony.
      Za kazdym razem podkreslaj jego sukces. Z czasem kiedy uwierzy w
      siebie nie bedzie potrzebowal wiecej twojej pomocy. Sprobuj rowniez
      zapisac go na jakis sport, sport pozbawia wysokiej emocjonalnosci,
      pomaga pozbywac sie zalu, poczucia beznadziejnosci ktore przynosza
      lzy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: Ilona Re: płaczliwy pięciolatek IP: *.114.udn.pl 11.08.08, 14:31
        Serdecznie dziękuję za wszystkie rady i mądre słowa.
Pełna wersja