Gość: mamasyna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.02.09, 17:23
Mój 4letni syn od dwóch lat nie nosi pieluchy w dzień, ale mamy
problem z nocnym siusianiem. To jest problem złożony ponieważ jakiś
rok temu miał kilka tygodni suchą pieluchę po nocy i mu ją zdjęłam,
od tego momentu znów zaczął sie moczyć do łóżka, pomyślałam, że to
przejdzie, poczuje, że ma mokro i przestanie. Nie zrazałam się,
zmieniałam codziennie prześcieradła, nie karciłam syna tylko mu
tłumaczyłam, że jak chce siku to żeby wstał i poszedł do wc albo
mnie zawołał, ale tego nie robił i wciąż sikał do łóżka. Trwało to
jakieś pół roku, pediatra poleciła znów ubrać pieluchę. Ubrałam bo
już zwątpiłam i miałam dość prania pościeli. Pielucha była ciągle
przesikana, aż do 3 tygodni wstecz. Stwierdziłam, że może już
dojrzał i znów postanowiłam ściągnąć pieluchę. I znów bez pieluchy
sika do łóżka, kiedy już przez 3tygodnie miał kompletnie suchą
pieluchę. Co ja mam robić? CZemu tak się dzieje, czemu mając
pieluchę nie sika, a jak mu ją sciągam to zaraz sika do łóżka? Jak
reagować? Jak rozmawiać z synem?