Dodaj do ulubionych

Co z intymnoscia noworodka?

05.05.09, 16:54
Problem moj dotyczy tego, czy pozwolic 11-letniemu pasierbowi
asystowac przy zmianach pieluszki mojej 3-miesiecznej coreczki.
Widujemy sie raptem 3 razy w roku i kiedy w ostatnia Wielkanoc
weszlam do pokoju, gdzie tesciowa przebierala wlasnie moja corke a
pasierb z zainteresowaniem sie temu przygladal, zrobilam awanture.
Dzisiaj mysle, ze zareagowalam zbyt gwaltownie moze, ale wtedy
wydalo mi sie to ponizajace dla mojej corki, ze na niej ktos "uczy
sie" jak wygladaja dziewczynki. Maz twierdzi, ze nie mam racji, bo w
koncu to jego siostra a poza tym jest malutka. A mi sie wydaje, ze
wlasnie dlatego, ze jest malutka - trzeba ja chronic, a z
tym "byciem siostra" to tez jest dyskusyjne, jesli spotykac sie beda
3 razy w roku - jaka wiez mozna stworzyc w takich warunkach? Prosze
o opinie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 17:07
      Patrzysz na swoją malutka córke jako na obiekt seksualny, a na
      jedenastolatak - jako na kogoś, kto traktuje niemowlę tez jako taki
      obiekt. To jest dopiero okropne... nagość niemowlecia czy noworodka
      nie jest nnieprzyzwoita, nie jest pogwałceniem jego intymnosci, a 11-
      latek przygladający się przewijaniu nawet kompletnie obcego dziecka
      to jak najbardziej normalna rzecz.
      Albo masz bardzo groxną obsesje na temat nagosci i we wszystkim
      weszysz nieprzyzwoitość i zboczenie - albo tez po prostu bardzo nie
      lubisz pasierba i chcesz za wszelką cenę udowodnic, ze jest dla
      swojej siostry kimś ocym i niebezpieczym.
      Tak czy inaczej -100% racji ma mąż.
      • asia_i_p Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 17:16
        Potwierdzam.
        I bardzo mi przykro, kiedy pomyślę, jak twój pasierb musiał się
        poczuc. I co to znaczy, że z tym byciem rodzeństwem to dyskusyjne?
        Podajesz w wątpliwośc, że twój mąż jest ojcem małego czy małej?
        • esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 17:28
          nie podaje ojcostwa w watpliwosc. ale jakie relacje moga byc miedzy
          osobami, ktore widuja sie 3 razy do roku - nawet jesli wiaza je
          wiezy krwi? nie oszukujmy sie - beda zyli w calkowicie oddzielnych
          swiatach i prosze, nie mowcie, ze od nas zalezy jak beda sobie
          bliscy bo odleglosc moze zniszczyc nawet zwiazki doroslach.
          • verdana Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 17:44
            Jest Internt, sa telefony. A nawet przy braku bliskosci w wieku
            dzieciecym, moga zaprzyjaźnic się jako osoby starsze, dorosle -
            czase bliska przyjaźń kwitnie między rodzenstwem, ktore dowiedziało
            sie dopiero po latach o istnieniu brata lub siostry.
            mam wrazenie, ze nie chcesz tej bliskosci uznać, ze chcesz pozbawic
            brata wlasną corkę. Żeby miała o jedna bliska osobę w zyciu mniej,
            bo nie mozesz się pogodzic z istnieniem pasierba.
            Oczywiscie, ze od Was zalezy więź pomiędzy rodzeństwem - i o ile
            rozumiem zrobisz wszystko, by jej nie podtrzymywać.
            • esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 17:56
              bardzo latwo przychodzi Ci ocena innych. sytuacja jest duzo bardziej
              skomplikowana. masz racje, nie przepadam za chlopakiem. moze
              dlatego, ze zbyt duzo od niego oczekuje(np.zeby nie mlaskal przy
              stole i nie trzymal widelca w garsci), traktuje go jak rownego sobie
              i nie pozwalam np.podnosic na mnie glosu bo ja nie podnosze na
              niego, to samo dotyczy klamstw, to ja pilnuje, zeby raz w tygodniu
              pojawil sie na skype'ie, sle smsy i wydzwaniam - skutek jest marny,
              przyznaje, ale za to nie ma problemu gdy czegos chce - jest nawet
              codziennie. nie usprawiedliwiam sie, wiem, ze mam problem - ale nie
              wynika on tylko z mojego strasznego charakteru.
              • verdana Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:03
                Czyli nie znosisz chlopaka, bo ma same wady. Czyli 11 lat.
                Twoja córka ma w polowie te same geny i tez będzie miała 11 lat.
                Takie sa jedenastolatki.
                To dziecko jest synem Twojego męża i bratem Twojej corki. I bratem
                tym zostanie do konca życia, greczne czy niegrzeczne, lubiane przez
                Ciebie czy nie.
                Nie dziwie się, ze skutek wydzwaniania jest marny - po co dzwonisz?
                Rozumiem, ze chłopak nie ma ochoty rozmawiac z macochą, ktora go nie
                akceptuje do tego stopnia, ze boi się mu pokazać gołą siostrzyczkę...
                I ostatniego zdania nie rozumiem - dziecko jest u Was trzy razy do
                roku czy jednak może bywac codziennie???
                • esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:13
                  Czyli rozumiesz to, co chcesz zrozumiec.nie chodzi o to, ze jest
                  niegrzeczny - jest grzeczny, jesli ma w planie, ze za chwile o cos
                  poprosi, zloty chlopak - sorry, ale nawet gdybym miala zamkniete
                  oczy i byla glucha nie moglabym nie dostrzec jego wyrachowania. a w
                  ostatnim zdaniu mowilam o skype'ie, na ktorym sie laskawie pojawia.
                  a kiedy mowie o tym, ze to ja dzwonie - mowie, o tym, ze to ja
                  staram sie podtrzymac kontakt a nie moj maz(jego ojciec). w mojej i
                  meza rodzinie jest jeszcze 3 chlopakow w wieku 11-12 lat. mam
                  niestety porownanie.
                  • vocativa Re: Co z intymnoscia noworodka? 11.05.09, 18:29
                    A czy trzech pozostałych jedenastolatków wychowuje się praktycznie bez ojca?(to
                    znaczy widuje go 3 razy w roku)? Brak bliskości ojca na pewno źle wpływa na
                    rozwój chłopca.
                    A co do głównego pytania wydaje mi się całkowicie normalne,że chłopiec
                    przyglądał się przewijaniu młodszej siostry.
              • magas1169 Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:14
                Czy naprawdę uważasz że asysta bądź co bądź małego chłopca przy
                zmianie pieluchy to coś podejrzanego?A dotykał ją
                niestosownie,siebie dotykał,był pobudzony?Myślę że w tym czasie
                prowadził zwykłą rozmowe z babcią patrząc przy okazji co robi.
                Wpadasz w paranoję,bo odnoszę wrażenie że nie o intymność córki
                chodzi która nawiasem i tak nie jest świadoma,tylko o to że ta mała
                istotka przesłoniła Ci cały świat i zaburzyła jasność postrzegania.
                I o co tak naprawdę chodzi,o to że oglądał małą,czy o brak
                więzi,którą skutecznie zabijasz takimi akcjami.
                A to że nie przepadasz za pasierbem nie powinno mieć wpływu na ich
                relacje,są rodzeństwem czy tego chcesz czy nie i tego nie
                zmienisz.Wychodząc za tego faceta byłaś świadoma że ma syna.I
                jeszcze jedno,kiedyś Twoja córka może mieć do Ciebie pretensje że
                nie zna swojego brata,ale wtedy może być za późno na budowanie
                relacji brat-siostra.A Ty nie jesteś wieczna,kiedyś odejdziesz a oni
                zostaną i kto wie czy nie jako jedyni najbliźsi sobie ludzie na tym
                świecie.
                Pomyśł o tym.
                • esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:29
                  Ale sie uparliscie z tym, ze przeszkadzam...nie pozwalam...NIE I
                  JESZCZE RAZ NIE. To ja przypominam mezowi, ze ma zadzwonic, ze
                  urodziny, zeby wyslal sms i umowil sie z nim na skype'ie. Nie jestem
                  z dzungli i nie manifestuje mojej niecheci - owszem nie ma miedzy
                  nami wielkiej zazylosci, ale rozmawiajac z nim jestem zyczliwa i
                  mila, jesli mi sie cos nie podoba w jego zachowaniu - cierpliwie
                  tlumacze. Nie jestem potworem. I powtarzam jeszcze raz - szukam z
                  nim kontaktu, interesuje sie tym co robi, czym sie interesuje,
                  szkola, kolegami. Tylko, ze go nie lubie- tyle.ja wiem na jego temat
                  wiecej niz moj maz i ta awantura z przebieraniem byla jedyna
                  sytuacja, w ktorej on uslyszal moj podniesiony glos.
                  • verdana Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:40
                    Wystarczy. Zrobilas awanturę dziecku, bo oglądalo siostrę nago? Czy
                    rozumiesz chociaż, jaka koszmarną krzywde zrobiłas 11-latkowi, jak
                    go potraktowalas? Jak teraz będzie się czuł? O co czuje się
                    podejrzewany?
                    Nie znosisz chłopaka - przesta się z nim kontaktowac, a przede
                    wszystkim przestań go wychowywać. Nie jesteś jego matka, jesteś do
                    niego wrogo nastawiona i juz mu bardzo zaszkodzilaś.
                    Szkodzisz też swojemu związkowi. Co być pomyslała o czlowieku, ktory
                    podejrzewał by o lubiezne zainteresowanie Twojej 11-letniej corki
                    niemowleciem? czy darowalbyś mu kiedykolwiek podejrzenia i zobienie
                    Twojej corce o to awantury?
                    Ja bym nie darowała. I nieuzasadnionych, obrzydliwych podejrzeń i
                    głupoty.
                    No i czy bywa u Wa codziennie, czy trzy razy do roku?
                    • esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:50
                      piszac: jest codziennie, mowilam o skype'ie, ze jest codzienne na
                      skype'ie. skad Ci sie wziely te podejrzenia o lubieznosc ?????
                      pytalam,o kwestie ochrony intymnosci - widzisz roznice?
                      • gacusia1 Intymnosc niemowlaka? 05.05.09, 20:22
                        A co z przewijaniem w miejscach publicznych,gdzie OBCY LUDZIE gapia
                        sie na genitalia Twojego dziecka???? Nawet jesli robisz to w
                        specjalnym miejscu to I TAK POZOSTAJA ONI OBCY I GAPIACY SIE NA
                        GENITALIA TWOJEGO DZIECKA.
                        Nawet jesli pasierb chcial zwyczajnie popatrzec,jak wygladaja
                        intymne czesci ciala dziewczynki,bo nie mial ku temu okazji,to byl
                        swietny moment i robienie z tego awantury moglo spowodowac w nim
                        jakis uraz...nawet nie chce dalej kontynuowac toku myslenia....
                        Jestem szczerze oburzona Twoim zachowaniem w stosunku do chlopaka.
                    • esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:54
                      gdzie wyczytalas, ze powiedzialam mu, ze o cos tam go podejrzewam??
                      Naprawde uwazasz, ze nie mam prawa w moim wlasnym domu oczekiwac, ze
                      bedzie przestrzegal zasad, ktorych wszyscy przestrzegamy?? wolna
                      amerykanka, bo on jest?? do czego to nas doprowadzi?
                      • Gość: makurokurosek Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 22:15
                        A jak można inaczej odebrać to co zrobiłaś, jak nie oskarżanie 11 latka o
                        nadużycie seksualne wobec siostry. Chyba nienawiść do chłopka przysłoniła ci
                        zdrowy rozsądek. Jeszcze raz powtórzę to co zrobiłaś było podłe.
                      • sir.vimes Re: Co z intymnoscia noworodka? 07.05.09, 10:44

                        > gdzie wyczytalas, ze powiedzialam mu, ze o cos tam go podejrzewam??

                        To bije po oczach.
                        Nawet jeśli sama sobie tego nie uświadamiasz lub wypierasz się.

                        > Naprawde uwazasz, ze nie mam prawa w moim wlasnym domu oczekiwac, ze
                        > bedzie przestrzegal zasad, ktorych wszyscy przestrzegamy??

                        Jakich zasad? Bo z tego co piszesz zasada, którą "złamał" jest taka, że bratu
                        nie wolno patrzeć na siostrę. I tylko jemu - bo np. babci wolno.
                    • sir.vimes A ja radzę przeprosić to dziecko 07.05.09, 10:42
                      tzn. ja bym przeprosiła, zrzuciła winę na zmęczenie, wyostrzenie niepokoju,
                      irracjonalnych obaw o dziecko. Z podkreśleniem, ze to irracjonalne i poza tym -
                      zwyczajnie głupie.

                      Nawet jeśli się kogoś nie lubi - nie powinno zostawiać się go z takim
                      oskarżeniem, z taką sugestią. Bardzo współczuję temu dziecku.

                      "Zrobilas awanturę dziecku, bo oglądalo siostrę nago? Czy
                      > rozumiesz chociaż, jaka koszmarną krzywde zrobiłas 11-latkowi, jak
                      > go potraktowalas? Jak teraz będzie się czuł? O co czuje się
                      > podejrzewany?"
                  • magas1169 Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 18:40
                    To przestań interesować się za męża,onjest ojcem a nie TY.Za to
                    postaraj się wypracować swoje własne relacje z dzieckiem,i nie
                    wychowuj,bo nie tędy droga.Od tego ma rodziców,reaguj tylko na to co
                    dotyczy Ciebie i córki.A resztę olej.
                    I zapewniam Cię że chłopiec doskonale wyczuwa sztuczność twojego
                    zainteresowania,bo robisz to na siłę skoro go nie lubisz.To też
                    wyczuwa więc nie dziw się że jest złośliwy czy niechętny Tobie.
                    • verdana Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 19:50
                      Wszyscy przestrzegacie zasad, ze nie wolno ogladac golego
                      niemowlaka? No, daj spokoj. Jesli tak zalezy Ci na intymnosci
                      Twojego niemowlaka, tylko Ty powinnas go przwijać, nikt inny. I nikt
                      także nie powinien, procz Ciebie jej kąpac i przebireac. To jakas
                      paranoja - rozumiem, ze intymność ma zachowac wyłącznie w stosunku
                      do brata, bo brat jest osoba obca.
                      Napisalas, że pasierb jak czegos potrzebuje, to potrafi bywać
                      codziennie. To kiedy bywa?
                      W sumie nie rozumiem, dlaczego Cie dziwi, ze pasierb sie do Was nie
                      odzywa. ma ojca, ktory nie inicjuje kontaktow i macoche, ktora go
                      nie lubi. I siostre, dla ktorej ma pozostac obcym człowiekiem. Po co
                      w ogole ma rozmawiac z tak toksyczna rodzina? Co może od was
                      uzyskac, prócz prezentow - bo uczucia najwyraxniej nie.
                      • Gość: esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.dclient.hispeed.ch 05.05.09, 20:20
                        oj,verdana sama chyba jestes niezle toksyczna, chyba juz Ci
                        podziekuje bo uprzedzilas sie do mnie od pierwszego postu nie mniej
                        niz ja do mojego pasierba. Czytasz niby moje posty a dociera do
                        Ciebie to, co Ci pasuje, dopowiadasz sobie niestworzone rzeczy,
                        ktore nie mialy miejsca, i na ich podstawie probujesz mnie pouczac i
                        oceniac.
                        • verdana Re: Co z intymnoscia noworodka? 05.05.09, 20:24
                          Pilnie polecam psychiatrę, zanim zniszczysz swoja rodzine. I nie
                          pisze tego złosliwie, ale wierz mi - calkiem serio.
                          Twoja chęć obrony intymnosci 3-miesięczniaka jest niepokojącym
                          objawem i ja bym zapytala jednak znajomego lekarza, co z tym robić,
                          póki nie jest za późno.
                          No i przyznajesz, ze do pasierba jestes uprzedzona...
                        • Gość: veev Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 11:50
                          > oj,verdana sama chyba jestes niezle toksyczna, chyba juz Ci
                          > podziekuje bo uprzedzilas sie do mnie od pierwszego postu nie mniej
                          > niz ja do mojego pasierba. Czytasz niby moje posty a dociera do
                          > Ciebie to, co Ci pasuje, dopowiadasz sobie niestworzone rzeczy,
                          > ktore nie mialy miejsca, i na ich podstawie probujesz mnie pouczac i
                          > oceniac.

                          Proszę Cię. Verdanę można by akurat pokazywać jako przykład idealnie
                          nietoksycznej matki (wnoszę z tego, co pisze na forum, ale jakoś nie wydaje mi
                          się, żeby w życiu prezentowała postawę inną niż tu).

                          Poprosiłaś o rady, to dostałaś; że się spodziewałaś innych, to teraz trudno Ci
                          to zaakceptować. Sądząc po tym, co piszesz, problem jest w Twojej głowie i w
                          Twoich relacjach z pasierbem (i córką i mężem w dalszej kolejności też). I to
                          jest DUŻY PROBLEM.

                          Rozumiem poniekąd lęk o córkę, rozumiem potrzebę chronienia jej za wszelką cenę,
                          ale może jednak spróbuj kierować się przy tym bardziej zdrowym rozsądkiem niż
                          swoimi paranojami i uprzedzeniami?

                          Gdybym miała podobnie - nie lubiła członka rodziny (zdarza się...) i nie ufała
                          mu na tyle, że sama jego obecność przy przewijaniu czy kąpieli mojej córki
                          powodowałaby u mnie dyskomfort - to po prostu starałabym się unikać takich
                          sytuacji, ale nie robiłabym scen i cyrków z zabranianiem.

                          v.
                  • Gość: makurokurosek Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 22:11
                    Oskarżanie 11 latka o czerpanie seksualnej przyjemności nazywasz budowaniem
                    poprawnych relacji, wybacz ale chyba w bardziej podły i krzywdzący sposób nie
                    mogłaś okazać swojej niechęci do chłopaka
                    • Gość: esther-pl Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.dclient.hispeed.ch 06.05.09, 12:22
                      > Oskarżanie 11 latka o czerpanie seksualnej przyjemności
                      LUDZIE, GDZIE WYSCIE SIE DOCZYTALI, ZE OSKARZYLAM GO O CZERPANIE
                      SEKSUALNEJ PRZYJEMNOSCI???? Zwolnijcie troche!!!
                      • aleks06 Re: Co z intymnoscia noworodka? 06.05.09, 21:35
                        Ja nie będę ciebie potępiać, bo napewno trudno jest zajmować się już tak dużym dzieckiem, które jest już w jakiś tam sposób ukształtowane ma swoje przyzwyczajenia. Nie wiem jak długo znacie się, czy przedtem mieszkał z ojcem i swoją mamą, jakie jest nastawienie jego mamy do tej całej sytuacji itp. To są wasze prywatne sprawy, ale jemu też na pewno nie jest łatwo, wchodzi w trudny wiek. Moja własna córka też jest wyrachowana i jak coś chce to potrafi być tak "słodko pierdząca" że aż mdli.

                        Mam szwagra, który ma 14 lat i też nie jest grzecznym chłopcem, może to nie to samo ale zdaję sobie sprawę, że może być tak że będę musiała sie nim zająć, choć sama myśl mnie przerarza. Moja córka ma podobny charakterek do niego więc mieć takich dwóch to aż mnie otrząsa, a w sumie to bym miała czwórkę, ale jak będzie trzeba to nie chciałabym aby do domu dziecka trafił. Szwagier w sumie miał 5 lat jak urodziłam moje pierwsze dzieci i tez raz widział jak przewijam córkę i biedak sie zmartwił, że ona nie ma sisiaka. Powiedziałam mu że dziewczynki nie mają, a teściowa usłyszała i go wyzwała, że stoi i podgląda zamiast mu wytłumaczyć, aż mnie zatkało jak to usłyszałam.

                        Masz szansę jeszcze jakoś zmienić nastawienie do niego, a nie szukać w nim wroga. Może z czasem sie przyzwyczaisz do niego.
                      • Gość: makurokurosek Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.09, 23:34
                        Zrobiłaś awanturę, że jedenastolatek towarzyszy babci przy zmianie pieluch, jak
                        sądzisz jak on to mógł odebrać. zasłanianie się intymnością niemowlaka podczas
                        gdy pozwalasz przebierać dziecko babci jest śmieszne i żałosne, zrobiłaś
                        awanturę nie aby chronić intymność niemowlaka lecz aby wyżyć się na dzieciaku.
                        To że nie lubisz pasierba nie daje ci prawa do poniżania go. Jedyny racjonalny
                        powód zakazu towarzyszenia przy przebieraniu niemowlaka jednej konkretnej osoby
                        może być uzasadniony jej pedofilskimi skłonnościami i o to tak naprawdę
                        oskarżyłaś pasierba. Na miejscu twojego męża poważnie zastanowiłabym się nad
                        dalszym związkiem z kimś kto tak podle potraktował moje dziecko
          • gacusia1 No i co z tego?????? 05.05.09, 20:16
            Kobieto,kubel zimnej wody na glowe polecam. Czy w takim razie te
            wszystkie reklamy w TV,czasopismach,ktore pokazuja gole posladki
            niemowlakow godne sa potepienia???? No bo to w koncu tez czesc
            INTYMNA prawda???? Bosz.....
    • gacusia1 Zaszokowalas mnie! 05.05.09, 20:13
      Mysle,ze powinnas nad soba popracowac.
      Ja rozumiem obawy ale bez przesady!!! Mam corke z pierwszego
      malzenstwa,ktora miala 10 lat jak urodzil sie jej brat(przybrany).
      Jakos do glowy mi nie przyszlo,ze moglabym robic awantury. Sama
      prosilam ja o pomoc w zmianie pieluch,o pomoc w kapieli. DO tej pory-
      mlody ma 3 i pol roku- cora pilnuje go jak sie mlody kapie i
      zapewniam Cie,ze nie w KAPIELOWKACH!!! Popieram Twojego meza.
      • mlodziutka11 Re: Zaszokowalas mnie! 06.05.09, 10:57
        i tu jest właśnie róźnica, to są Twoje dzieci, a esther ma
        doczynienia z obcym dla niej chłopcem, może tak trochę szacunku dla
        poglądów innych? Nigdy nie pozwalałam by jakiś obcy dzieciak się
        przyglądał bo mnie to też raziło, przeszkadzało i już, tak jak innym
        przeszkadzało że moja córka kąpie się z ojcem... każdy ma swoją
        wrażliwość, mnie się zmiana pieluchy zawsze kojarzyła z czymś
        intymnym, podobnie jak teraz sikanie i też nie pozwalam córce
        zaglądać kuzynom jak sikają i odwrotnie. Ot każdy ma swoją granicę,
        ja mam tu, a jak dorosną to mogą i bez majtek chodzić to już będzie
        ich granica.
        • asia_i_p Re: Zaszokowalas mnie! 06.05.09, 19:27
          To nie jest obcy dzieciak - to jest syn jej męża i brat jej córki.
    • Gość: makurokurosek Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 22:02
      Jak dla mnie twoje zachowanie jest bardzo dziwne i mogę je jedynie tłumaczyć
      brakiem równowagi hormonalnej po ciąży. Sama mając 11 lat zostałam obdarzona
      przez rodziców bratem, niejednokrotnie go przebierałam i wybacz nie wzbudzało to
      moich zainteresowań seksualnych, ani poznania różnic anatomicznych między kobitą
      a mężczyzną ( teorię juz dawno miałam wyłożoną zarówno przez rodziców jak i
      szkołę)
      • ullena2 Re: Co z intymnoscia noworodka? 06.05.09, 09:24
        robienie problemu z nagosci jest krzywdzace. twoje dziecko jest
        malenkie i naprawde wszystko jej jedno. jeszcze nie raz pewnie
        pokaze gołą pupę komuś nie zdajac sobie sprawy ze jest to
        niestosowne i niesie jakies tam zagrozenia.

        jesli bedziesz tak reagowala caly czas wpędzisz ją w jakąs psychozę
        związaną z jej wlasną nagością.

        a co do 11 letniego chlopca to nie rozumiem problemu. czy nie wolno
        mu patrzec jak siosta jest przewijana? czy nie pozwalasz tez innym
        na to czy tylko chodzi o tego chlopca?
    • jhbsk Re: Co z intymnoscia noworodka? 06.05.09, 09:50
      esther-pl napisała:

      > Problem moj dotyczy tego, czy pozwolic 11-letniemu pasierbowi
      > asystowac przy zmianach pieluszki mojej 3-miesiecznej coreczki.

      Problemem jest to, że widzisz w tym problem.
    • Gość: A35 Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 11:32
      Na pewno popełniłaś błąd względem chłopca,przede wszystkim
      poniżające było to dla niego. Rozumiem Twoją "ochronę intymności"
      córki,ale wtedy nie powinnaś dawać jej do przewijania teściowej,a
      robić to sama w ustronnym miejscu. Być może nieświadomie, ale
      walczysz z chłopcem, niechęć też jest formą obrony, ale on nie jest
      niczemu winien, to jemu świat się zawalił, doszła obca kobieta,
      teraz siostra i nie ułatwiasz mu skomplikowanej sytuacji. Ja pewnie
      na jego miejscu nie chciałabym się z Wami więcej widzieć, a jestem
      dorosła. Dlaczego negujesz więź między nimi? Skąd wiesz co będzie za
      kilka lat,może córka nie będzie się mogła doczekać,kiedy
      przyjdzie "brat"? Nie da się zaplanować przyszłości! Zwolnij,otwórz
      się na chłopca, cóż on winny biedaczek?
    • sir.vimes "bycie siostrą" nie jest dyskusyjne 07.05.09, 10:36
      chyba problem nie w tym, że 11 letnie dziecko patrzyło na przewijanie tylko w
      tym, że to właśnie TO dziecko.

      BTW - 11 latek doskonale wie jak wyglądają dziewczynki a to, ze przyglądał się z
      zainteresowaniem wykorzystałabym i zaprosiła do pomocy w opiece nad niemowlakiem
      (typu: teraz podaj pieluchę, wynieś brudny kaftanik, wyrównaj kocyk). I
      robiłabym to właśnie z założeniem, że warto rozwijać więź rodzinną między dziećmi.
      • magas1169 Re: "bycie siostrą" nie jest dyskusyjne 07.05.09, 10:59
        Ta dyskusja nie ma sensu,bo esther szuka potwierdzenia swoich
        chorych przekonań co do wątpliwej ochrony intymności córki.Co z tego
        że krzywdzi wszystkich wkoło skoro jest zaślepiona niechęcią do
        pasierba.Ciekawi mnie skąd się ona wzięła,bo to nie przychodzi z
        dnia na dzień.To długotrwały proces,który przechodzi teraz swoje
        apogeum,bo jest ktoś kogo za wszelką cenę trzeba chronić przed tym
        11-letnim potworem.Wszystkie posty esther,choć próbuje się bronić
        mają wydźwięk oskarżycielski,z podtekstem seksualnym.A skoro tak
        broni intymności swojej córki to przecież niestety kochający tatuś
        też stanowi poważne naruszenie tejrze,nie mówiąc już o zagrożeniu
        jakie stważa jako mężczyzna.Ludzie czy to jest normalne???
        O czym tu dalej dyskutować?
        My jej nie pomorzemy,to robota dla psychiatry.
        • Gość: tata Re: "bycie siostrą" nie jest dyskusyjne IP: *.dclient.hispeed.ch 07.05.09, 12:30
          musze w tym miejscu przyznac racje esther, ze uwzieliscie sie
          wmawiac jej bądź podtekst seksualny, bądź oskarzenia wobec pasierba
          o niezdrowe zainteresowania - nic takiego nie pisała. rzeczywiście
          kwestia ochrony intymności jest jakby innym pytaniem. moze zamiast
          wytykac jej jak bardzo jest skrzywiona, ktos odpowie na pytanie "od
          jakiego momentu w takim razie chronic intymnosc dziecka? poczawszy
          od ostatniej załozonej pieluszki?(czasem bywa to nawet 2 rok zycia),
          jak skonczy roczek?, ten chłopak nie mieszka z nimi wiec sprawa jest
          prosta, ale gdyby mieszkał i był z nimi codziennie...to ile dni
          odliczyc zanim może zabronić mu patrzec?
          • Gość: makurokurosek Re: "bycie siostrą" nie jest dyskusyjne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 19:20
            babcia też z nimi nie mieszka, a jej wolno zmieniać pieluszki, czyli co podział
            na lepszych i gorszych. czym zasłużył dzieciak na to że jako jedyny nie moze
            widzieć dziecka nago.


            "ten chłopak nie mieszka z nimi wiec sprawa jest
            > prosta, ale gdyby mieszkał i był z nimi codziennie"

            Ten chłopak niezależnie czy z nimi mieszka czy nie jest bratem córki autorki.
            "to ile dni
            > odliczyc zanim może zabronić mu patrzec? "

            Ten czas kończy sie w tej samej chwili dla brata jak i dla ojca. w chwili gdy
            autorka uzna, że dziecko jest już za duże aby ojciec widział je nago będzie
            również za duże by widział je nago brat. Zazwyczaj jest okres pięciu-sześciu lat.

          • nomya tata=esther 08.05.09, 09:43
            n/t
    • tarzan3ltd Re: Co z intymnoscia noworodka? 07.05.09, 11:45
      Napewno zareagowałaś zbyt gwałtownie.Bo co takiego się stało że
      paśierb przyglądał się zmianie pieluszki.Przecierz nie dotykał jej
      ciała. Nic przy niej nie robił.I jeżeli nawet Twoja
      teściowa ,kobieta bardziej doświadczona w wychowywaniu dzieci nie
      widziała nic w tym złego to tym bardziej Twoja reakcja była
      niepotrzebna.I jeszcze jedna sprawa.W wielu rodzinach starsze dzieci
      często muszą opiekować się młodszym rodzeństwem,zmieniają
      pieluchy,karmią, wysadzają na nocnik iciekawe co wtedy byś
      powiedziała
    • brittas chyba masz problem z pasierbem... 07.05.09, 18:22
      teraz chodzi niby o intymność twojej córki, potem będzie, że on daje
      jej zły przykład, że mąż spędza z nim za dużo czasu, kosztem twojej
      córki...itp., itd. już się zaczęło...TWOJA córeczka jest pępkiem
      świata, ósmym cudem i wógole, a to chłopaczysko tylko wam bruździ
      rodzinną sielankę. współczuję mężowi, bo jak tak dalej pójdzie, to
      niedługo będzie musiał wybierać...przemyśl sobie dobrze wasze
      relacje. ja wiem, że przy pierwszym dziecku dostaje się fioła, ale
      ten chłopiec to syn twojego męża i ma swoje prawa...
      a jeszcze co do wątku- rozumiem, że lekarz płci męskiej też nie ma
      prawa oglądać, albo o zgorozo, dotknąć twojej córki?
      • Gość: makurokurosek Re: chyba masz problem z pasierbem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 19:23
        Co ty skoro, brat narusza intymność niemowlaka, to lekarz tym bardziej wszak to
        całkowicie obcy człek niezależnie czy rodzaju męskiego czy żeńskiego
    • zarzycka.anna Re: Co z intymnoscia noworodka? 07.05.09, 22:06
      Witam,
      Pyta Pani "czy pozwolic 11-letniemu pasierbowi
      > asystowac przy zmianach pieluszki mojej 3-miesiecznej coreczki."
      Co stoi za tym pytaniem , jakie Pani uczucia do niego? To nie tylko
      Pani córeczka, ale też jego przyrodnia siostra - i on też ma prawo
      do uczuć do niej - zainteresowania. Pisze Pani "ale wtedy
      > wydalo mi sie to ponizajace dla mojej corki, ze na niej ktos "uczy
      > sie" jak wygladaja dziewczynki" zakładając że za jego zachowaniem
      kryje się niezdrowe zaintersowanie o charakterze nadużycia.
      Zastanawiam się przed czym chce Pani ją chronić i dlaczego miałaby
      Pani ją chronić przed jej 11-letnim przyrodnim bratem. To, że
      widujecie się Państwo wszyscy razem tak rzadko, nie jest jego
      decyzją - "a z
      > tym "byciem siostra" to tez jest dyskusyjne, jesli spotykac sie
      beda
      > 3 razy w roku - jaka wiez mozna stworzyc w takich warunkach? - a
      kto o tym decyduje i jaką Pani chciałaby stworzyć więź między nimi,
      a może w pewnym sensie i Pani zależy na izolacji. Wydaje się źe Pani
      emocjonalna reakcja jest wyrazem uczuć do pasierba i nie tylko do
      niego - być może też do jego ojca a Pani męża, do matki pasierba,
      teściowej itd.
      Warto to przemyśleć, bo Pani uczucia i Pani decyzje z pewnością
      wpływają i będą wpływać na relacje Pani z pasierbem, ale też na
      relację różnych osób w Pani rodzinie i przyrodniego rodzeństwa.
      Pozdrawiam A.Z.
      • Gość: goscinnie Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: 207.171.202.* 08.05.09, 08:10
        Wydaje mi sie ze dziecko nie zaczyna odczuwac potrzeby intymnosci w
        okresie noworodkowym, tylko dlugo, dlugo pozniej. Dopoki wymaga
        opieki w ubieraniu, przewijaniu i pielegnacji na pewno nie
        przeszkadza mu wzrok innych a inni tez nie patrza na nie jak na
        obiekt seksualny. Corka sama pokaze, kiedy zapragnie wiecej
        intymnosci: zacznie sama chodzic do lazienki, sama sie kapac, czujac
        potrzebe pojscia do toalety a bedac na dworze nie bedzie juz chciala
        sikac pod drzewem itp. Wszystko oczywiscie bedzie przebiegac
        stopniowo i powoli i na dlugo przedtem zanim to mogloby ja krepowac
        zauwazysz juz jakies zmiany i bedziesz mogla pomoc corce sie
        przygotowac.
        Sama mam 3 braci w tym jednego przyrodniego i powiem Ci ze:
        spalam w lozku ze starszym bratem czasami,gdzies tak do 5 lat.
        kapalam sie w jednej wannie z bratem mlodszym do czasu kiedy
        skonczylam 8 lat (on mial 5). kiedy w
        doroslym wieku zachorowal na depresje i mial stany lekowe poprosil
        mnie zebym spala w jego pokoju i raczej nie
        widzialam w tym nic niestosownego a jemu to bardzo pomagalo.
        No i najwazniejsze: mam 15 lat mlodszego przyrodniego brata, on jest
        dzieckiem ja dorosla kobieta, mam juz wlasna rodzine mieszkam za
        granica i z tego powodu (obowiazki, odleglosc, roznica czasu) rzadko
        z nim rozmawiam a on mimo wszystko bardzo dazy do kontaktu ze mna, bo
        poprostu jest dzieckiem i potrzebuje rodzenstwa. Twoja corka tez
        bedzie potrzebowala swojego brata i bedzie jej bardzo,bardzo przykro
        jesli stosunki miedzy nimi nie beda bliskie. Moi 'rodzeni' bracia
        oczywiscie tez tesknia za mna a ja za nimi ale wiadomo jakie jest
        zycie, oni tez maja swoje rodziny i kiedy uda nam sie porozmawiac
        jestesmy szczesliwi a kiedy nie-trudno,ale mlody tego jeszcze nie
        rozumie, jest bardzo smutny, caly czas sie pyta czy dzwonilam a jak
        zadzwonie w nocy kiedy spi (duza roznica czasu) to mowi, ze nie
        chialam z nim gadac. Zastanow sie teraz co fundujesz swojej corce,
        jesli nawet nie lubisz chlopaka pomysl o niej, ona bedzie go kochac
        i bedzie pragnela jego milosci a Tobie bedzie sie serce lamac bo nie
        bedziesz mogla na to wplynac, ale teraz mozesz.
        • mmala6 Re: Co z intymnoscia noworodka? 09.05.09, 17:32
          a ja chyba wiem o co chodzi autorce wątku. Jak mój syn był malutki i musiałam go
          gdzieś przewinąć w miejscu publicznym, to również go zasłaniałam pieluszką. Nie
          owijałam szczelnie, nie robiłam scen, nie rzucałam się na niego zasłaniając mu
          siusiaka tylko kładłam na brzuszku pieluchę tetrową. Z szacunku dla dziecka nie
          chciałam aby obcy ludzie gapili się na jego pupę i siusiaka, to nie są części
          ciała dostępne dla wszystkich. Oraz dlatego, że nie każdy nawet ze zdrowych
          dorosłych roztkliwia się na widok słodkiej pupci niemowlęcia i może dla nich
          wcale to nie jest taki słodki widok. Koniec i kropka. Podobnie jest z karmieniem
          piersią. Nie mam nic przeciwko matkom karmiącym ale nie lubię widoku gołych
          sutków podczas jedzenia obiadu albo picia kawy w ogródku letnim. Karmienie
          dziecka i przewijanie dziecka uważam za czynność intymną nie wymagającą
          manifestacji nagością.
          Co to 11-sto latka, to sama wiesz, ze zareagowałaś zbyt mocno;-) powiem szczerze
          że ja nawet nie wiem jak wygląda 11-sto latek i co może mieć w głowie, więc nie
          będę się na ten temat wypowiadać.
          • Gość: makurokurosek Re: Co z intymnoscia noworodka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.09, 00:12
            "Z szacunku dla dziecka nie
            > chciałam aby obcy ludzie gapili się na jego pupę i siusiaka,"

            Pasierb, nie jest obca osobą. Czy podczas przewijania wypraszałaś z pokoju
            rodzeństwo malucha albo męża, bo omawiana jest konkretnie taka sytuacja, czyli
            dyskryminowanie jednego członka rodziny i wmawianie mu niemoralnego stosunku do
            niemowlaka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka