3,5 roczny samolub :(

18.05.09, 13:32
moja chrześnica ma 3,5 roku, mimo że chce nie umie bawić się z innmi
dziećmi, ciągle rozkazuje co mają robić, jak nie to płacze, nie daje
się bawić zabawkami, jak chce coś co ma inne dziecko to zabiera z
ręki, jak czegos chce wymusza płaczem, przepycha się na zjeżdzalni,
byle być pierwsza i więcej razy zjeżdzać, szturcha inne dzieci. Co
robić, jak tłumaczyć że źle robi. Moja teściowa mnie gani, jak
prbuję coś tłumaczyć.
    • hovawartka Re: 3,5 roczny samolub :( 18.05.09, 21:11
      od tłumaczenia zawsze lepiej przykład działa, tak sadzę.
      A w ogóle nie ma się co wcinać do nie swoich dzieci, najwyżej
      coś "lekko" zauwazyć, bez wykładów.
      Kiedy inne dziecko popycha moje na zjeżdżalni to po prostu mówię ze
      śmiechem "stop, stop, kolejka:)", a nie wale przemówienie na temat
      złego zachowania. Przy wyrywaniu zabawek mozna zaproponowac jakąs
      inna na zamianę itp.
      • asuzi Re: 3,5 roczny samolub :( 18.05.09, 22:03
        wymiana na inną nie odpowiada. Na mnie nie reaguje, na nikogo bp
        mnie dobrze zna, może jak ktoś obcy by przetłumaczył to może by
        zdało egzamin.
    • mskaiq Re: 3,5 roczny samolub :( 19.05.09, 11:48
      Ona nie wie i nie rozumie jak bawic sie z innymi dziecmi. Ona wierzy
      tylko w wymuszanie i szturchanie.
      Trzeba tlumaczyc, pokazywac jak nalezy sie bawic z innymi dziecmi.
      Co na to rodzice dziecka ?
      Serdeczne pozdrowienia.
    • zarzycka.anna Re: 3,5 roczny samolub :( 19.05.09, 14:12
      Witam,
      Pyta Pani jak tłumaczyć a potem, że teściowa Panią gani jak Pani próbuje. Dwie
      spierające się osoby,które próbują przekazać coś sprzecznego nie są niestety
      dobrym modelującym dorosłym. Zastanawiam się co jest przedmiotem sporu -
      zachowanie Pani chrześnicy, czy to jak i czy w ogóle ingerować. Napisała Pani w
      temacie 3,5 roczny samolub zastanawiam się jakie są Pani uczucia do chrześnicy
      wtedy gdy przygląda się pani jej zachowaniu i jak Pani reaguje?
      Najlepiej sprawdza się moim zdaniem modelowanie, pokazywanie preferowanych
      zachowań - dzielenia się z innymi, przy jednoczesnym zrozumieniu dla smutku,
      frustracji dziewczynki. Każde dziecko to mocno przeżywa - jedne dzieci bo nie
      potrafią oddać zabawki, inne, bo nie potrafią zabrać. Jednak takie zachowania są
      wpisane w naukę funkcjonowania w grupie i wśród trzylatków (a także starszych
      dzieci)są naturalne.
      Pozdrawiam A.Z.
      • asuzi Re: 3,5 roczny samolub :( 20.05.09, 21:54
        przyznam że jakiś czas temu byłam nerowoa przez to że zabiera mojej
        małej zabawki wszstkie, nie dała jej się niczym bawić, szturchała
        ją, popychała. Ale teraz staram się i mojej tłumaczyć chodź dam ci
        coś innego, nich one się pobawi, potem ty się pobawisz. Minęło mi
        zdenerowoanie, bo szkoda mi że robi się z dziecka samolub, w
        przyszłym roku idzie do przedszkola i może być problem z
        rówieśnikami. Dlatego pytam jak postepować.
        • zarzycka.anna Re: 3,5 roczny samolub :( 21.05.09, 12:39
          Witam,
          Teraz lepiej rozumiem Pani sytuację. Zachęcałabym do wspierania
          swojego dziecka nie tylko w oddawaniu i dzieleniu, ale też w tym,
          aby czasem wtedy gdy ona chce pobawić się zabawką uczyła się ją
          zatrzymać. Jest to też szansa dla drugiej dziewczynki zobaczenia, źe
          czymś nie można się bawić, bo w tej chwili bawi się tym ktoś inny,
          kto jednak potrzebuje czasu, aby skończyć się tym bawić. Warto wtedy
          zadbać teź o uczucia Pani chrześnicy, zrozumienie jej przykrości i
          niezgody ale nie ustępować od razu, proponować inną zabawkę a potem,
          nawet jeśli to trwa krótko pochwalić, że się podzieliła, poczekała
          na zjeżdżalni itd. I powtarzać to. Wtedy gdy takie zachowanie nie
          jest wynikiem zdenerwoania, nie jest odreagowaniem, łatwiej mieć
          dostęp do zrozumienia i przyjąć smutek, czy złość dziewczynki,
          rozumiejąc go, ale mu nie ulegając.
          Pozdrawiam A.Z.
          • asuzi Re: 3,5 roczny samolub :( 25.05.09, 13:42
            dziękuję za odpowiedź, nie pomyślałam żeby uczyć moją
            córkę "nieoddawania", odmawienia, ona niestety zprzeważnie ulega i
            oddaje. Dziś z kolej by płacz bo chrześnica zabała mojej małej
            piłkę. Czekają mnie długi okres tłumaczenia. Dziękuję za radę
Pełna wersja