martaborys
21.06.09, 21:06
witam
prosze napiszcie co o tym myslicie. mam pewne dylematy czy powinnam
sie zaniepokoic czy raczej traktowac poblazliwie. moja tesciowa do
mojego dziecka mowi- synus ( jak powiedzialam jej ze wnuk a nie syn
to powiedziala ze tak sie mowi i juz), zawsze mowi niby zartem ze
babcia lepiej nosi, karmi, bawi sie itd, mowi do mojego 10
miesiecznego dziecka- nie chcij juz cyca tylko pij z butli to wtedy
bedziesz u babci. jak jestem u tesciow to nie moge dziecka nosic bo
zaraz przybiega tesciowa i zabiera mi go. kilka razy sie jej
wymknelo ze to ona jest matka mojego dziecka. nie wiem co mam o tym
myslec. czy powinnam jakos zareagowac? jak powiedzialam o tym mezowi
to mowi ze jestem przewrazliwiona.