Gość: natnet
IP: *.adsl.inetia.pl
13.08.09, 12:03
Chciałabym prosić mamy maluchów o rady i wskazówki jak poradziły sobie z
"przyuczeniem" dziecka do korzystania z nocniczka.
Mój 2-letni synek informuje mnie ciut za późno, jak już robi aa, a nie, że
chce zrobić. Uważam, że i tak to jakieś posunięcie na przód, bo do tej pory
robił i nic nie mówił. Wiem, że do wszystkiego trzeba dorosnąć i może powinnam
dać małemu spokój na jakiś czas, ale obawiam się, że zapomni to czego się
nauczył (zwracania uwagi na to, że lecą siusie i rozszerzania nóg, żeby nie
zmoczyć kapci). Kupiłam ostatnio nocnik z melodyjką, ale nie był to dobry
pomysł, bo mały nie chce na niego siadać, chce swój stary i już. Czasami rano,
zaraz po obudzeniu uda mu się zrobić jeszcze siusiu na nocnik (pomimo
kilogramowego pampersa), no i po drzemce po południu często ma suchą pieluchę
i zrobi siusiu gdzie trzeba. Kupki też jeszcze nie wstrzyma, tylko pęcznieje
mu buzia i mówi, że już robi :) Długi czas mały biegał w majteczkach, ale nie
nadążałam z wycieraniem kałuż, bo pije za dwóch :)))
Może macie jakieś pomysły. Pozdrawiam serdecznie.