Dodaj do ulubionych

nie mam juz sil

27.08.09, 16:50
moj 14 miesieczny synek nie moze usiedziec w miejscu chociaz na
minute,jest bardzo zywym dzieckiem,a nawiasem mowiac czasami nawet
za zywym,jest poprostu w 100 miejscach na minute,jest go pelno
wszedzie,
Nie byloby to problemem, zeby nie fakt ze trzeba kiedys jesc,i tu
sie pojawia problem.
Z kazdego obiadku zjada tylko kilka lyzeczek kolo 4-5 a reszte
wyplowa,zjada tylko tyle aby zabic glud, poczym ucieka z miejsca,
jego jedyne posiki ktore chcialby jadac to; mleko z kleikiem
ryzowym,serki danio,serek zolty w paleczkach dla dzieci,bananki i
brzoskwienie,czasem kawalek chleba z jajkiem,jak dostanie kielbaske
lub miesko to automatycznie wyplowa,czy dziecko moze byc
wegeterianinem?
Nie wiem czym karmic synka aby wkoncu jadl jak wczesniej.
Pamietak ze kiedys jadal wiecej niz przecietne dziecko, potrafil
zjesc na sniadanie 150gr kaszki do tego caly banan i kilka
biszkoptow,naprawde wychodzilo tego ponad 300gr. sytego jedzenia,a
on zjadal jak gdyby nigdy nic i po 2h wypijal 240ml mleka z kacha.
Ale to bylo zanim skonczyl 6 miesiecy,wowczas jeszcze nie raczkowal
i nie byl ciekawy zycia.
Bardzo sie ciesze ze jest zywym dzieckiem bo wiem ze w zyciu da se
rade i nie bedzie sie nudzil,jednak niepokoi mnie to ze jego sposob
jedzenia i posilki ktore chce tylko jadac nie dostarcza mu
wystarczajacej ilosci witamin,co moze obic sie na jego zdrowiu.
Prosze o jakas rade.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • poplar31 Re: nie mam juz sil 31.08.09, 14:55
      Nie widzę powodu do obaw... dzieci tak mają. Przyjdzie czas to będzie chciał i
      mięsko. Moja córeczka też w pewnym okresie nie chciała jeść mięsa. Nic jej się
      przez to nie stało. Nie da się dziecka zmusić, zeby jadło co nam się podoba...
    • epb3 Re: nie mam juz sil 01.09.09, 22:15
      moj 2-latek je prawie tylko jajecznicę i pierogi ruskie, reszta(pieczywo, owoce,
      mieso, zupy, jogurt...) w ilościach sladowych.
      mam nadzieję ze z czasem przejdzie...
    • kkokoszkaa Re: nie mam juz sil 01.09.09, 23:24
      mój tez nie je mięsa- nie martwi mnie to- czasem przemycałam mu
      zmielonego królika do zupy ale w sumie to dałam sobie spokój i juz
      tego nie robie. A jak byl malusi to kochał mięsko. Swoja drogą
      czesto mamy skarżą się że dziecko mało je a jak sie człowiek
      przyjrzy dokładniej i spisze to na kartce to wychodzi czasem tego
      dośc sporo.
    • boguskaw6 Re: nie mam juz sil 03.09.09, 22:09
      Droga Pani moja córcia ma dwa latka od roku gdy nie karmę piersią
      skarbek je np. przez miesiąc tylko parówki lub tylko jajecznicę
      jakbym przygotowała coś innego to było plucie wymioty...Ostatnio był
      okres płatków z mlekiem ale się skończył teraz naleśniki z dżemem.
      Ciężko mi z tym ponieważ mała waży tylko 10 kg byłam z tym u
      lekarzy a oni rozkładają ręce i mówią że i tak dobrze że coś je.
    • kachape Re: nie mam juz sil 04.09.09, 13:26
      a czy ganiasz za nim z jedzeniem?
      może zmienić miejsce posiłku na jakieś pozbawione bodźców, wyłaczyć
      Tv, z pola widzenia usunąć zabawki, natomiast postawić coś ciekawego
      przed nim na stoliku, krzeselku do karmienia itp?
      poza tym uszanować gust i nie wpychać na siłę mięsa - tu akurat
      witamin mniej niż w brzoskwini
      eksperymetuj, zawijaj to co lubi w naleśniki, daj do ręki widelec
      taki deserowy (tak tak, mój 16 miesięczny synek je widelcem), nie
      wpatruj się w każdy kęs i kązdy gram jedzenia. wiem, ze topewnie
      trudne, bo jednak zależy każdemu, żeby dziecko jadło, ale czasem
      trzeba wykluzować
      poza tym piszesz o obiadach - a co z resztą posiłków?
      czy przed tym obiadem wypija sok, zjada jakieś słodycze? serki danio?
      może po prostu nie jest głodny?
      może wolałby zupę?
      szukajcie a znajdziecie:)
      powodzenia
    • beliska Re: nie mam juz sil 05.09.09, 22:06
      Mam bardzo żywą, energiczną dziewuszkę 12mscy, która ma lepsze i gorsze okresy jeśli chodzi o jedzenie. Obrałam jedną taktykę na obydwa i to mi pomaga. Posiłki zawsze w jednym miejscu-jej krzesełku przy stole. Okreslona liczba posiłków w mniej więcej stałych porach, ale tylko mniej więcej, bo to się róznie układa. Moje dziecko nie usiedziałoby spokojnie nawet kilku minut, gdyby nudziło się, więc mamy ksiązki z obrazkami, dźwiekami, które bardzo lubi i niestety one nam towarzyszą, ale z dwojga złego wolę to niż niejedzenie. Ona wie, że nawet jak nie będzie jej ukochanej jajecznicy, kiedy to sama otwiera usta, tylko obiad, to prócz obiadu będą ksiązki i to ją niejednokrotnie przekonuje do włożenia nóg w krzesełko:)
      Nie zmuszam do jedzenia jeśli widzę, ze naprawdę nie może, nie podaję w ogóle jesli nie lubi/ewentualnie staram się zachęcić sposobem, pokazując jakie to super smaczne, bo dziec na etapie nasladowania/. Je z nami lub ze mną posiłki, chodzi z nami do restauracji i to tez pomaga, bo widzi co jest dostepne na stole, chce próbować i często zjada dodatkowe kąski.
      Dzieci wegetarian mięsa najczesciej nie dostaja, a maja się ok, choc ja akurat uważam, ze jest ono waznym składnikiem diety dziecka i chodzi tu nie o witaminy, a o żelazo. Jak się niepokoisz zrób małemu morfologię lub poziom żelaza. Zastępuj mu mięso produktami, które sa bogate w żelazo. Próbuj podawac nowości czyli poeksperymentuj w kuchni, bo może cos mu zasmakuje i pamiętaj, ze dzieci mają rózne okresy, mają swoje smaki, a sposób jedzenia to mozna wypracowac, bo to wiem po mojej małej.
      Mój mąz jako dziecko zjadał obiad na stojąco i w kilka sekund, bo nie miał czasu na takie sprawy, a jak był mniejszy, to choć jadł chetnie, to ganiali za nim po domu z talerzem. Chce uniknąc czegos takiego, stąd jabłko co padło niedaleko od jabłoni siedzi w swpoim krzesle i wie, ze to czas posiłku i coś powinna zjeść i z reguły zjada. gdyby nie ten rytuał posiłków, młoda w trudnych okresach nie jadłaby nic. A i jedno jeszcze. W poście powyżej napisano Ci, że może dziecko musi się wyciszyć i to jest prawda. Im więcej zamieszania, osób chcących 'pomóc' w nakarmieniu, tym gorzej. Staram się więc by posiłki przebiegały w spokojnej atmosferze/niejednokrotnie dziekuję za pomoc;)/, zawsze z tymi jej ksiązkami, ja jestem spokojna. Pomaga:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka