sylvija80
27.08.09, 16:50
moj 14 miesieczny synek nie moze usiedziec w miejscu chociaz na
minute,jest bardzo zywym dzieckiem,a nawiasem mowiac czasami nawet
za zywym,jest poprostu w 100 miejscach na minute,jest go pelno
wszedzie,
Nie byloby to problemem, zeby nie fakt ze trzeba kiedys jesc,i tu
sie pojawia problem.
Z kazdego obiadku zjada tylko kilka lyzeczek kolo 4-5 a reszte
wyplowa,zjada tylko tyle aby zabic glud, poczym ucieka z miejsca,
jego jedyne posiki ktore chcialby jadac to; mleko z kleikiem
ryzowym,serki danio,serek zolty w paleczkach dla dzieci,bananki i
brzoskwienie,czasem kawalek chleba z jajkiem,jak dostanie kielbaske
lub miesko to automatycznie wyplowa,czy dziecko moze byc
wegeterianinem?
Nie wiem czym karmic synka aby wkoncu jadl jak wczesniej.
Pamietak ze kiedys jadal wiecej niz przecietne dziecko, potrafil
zjesc na sniadanie 150gr kaszki do tego caly banan i kilka
biszkoptow,naprawde wychodzilo tego ponad 300gr. sytego jedzenia,a
on zjadal jak gdyby nigdy nic i po 2h wypijal 240ml mleka z kacha.
Ale to bylo zanim skonczyl 6 miesiecy,wowczas jeszcze nie raczkowal
i nie byl ciekawy zycia.
Bardzo sie ciesze ze jest zywym dzieckiem bo wiem ze w zyciu da se
rade i nie bedzie sie nudzil,jednak niepokoi mnie to ze jego sposob
jedzenia i posilki ktore chce tylko jadac nie dostarcza mu
wystarczajacej ilosci witamin,co moze obic sie na jego zdrowiu.
Prosze o jakas rade.
Pozdrawiam