ederlezi1981
14.04.11, 00:33
Kupiłam ponad rok temu na rynku wtórnym mieszkanie, zameldowałam się w nim, potem zameldowałam siostrę. Dziś chciałam zakończyć spis powszechny i wyskoczył mi błąd dotyczący ilości zameldowanych osób- jako, że do dwóch umiem liczyć, to kliknęłam w listę i oczom mym ukazała się lista zameldowanych: 1.ederlezi1981, 2. inna lobbystka, 3. Marek Adam X.
O panu wiem tyle, że mieszkał tu przed poprzednimi właścicielami, a z elektronicznej księgi wieczystej wynika, że jest byłym-byłym właścicielem mieszkania.
W akcie notarialnym znalazłam zdanie: "[sprzedający] oświadczają, że: 1) przedmiotowy lokal mieszkalny jest w dobrym stanie technicznym wymagajacym jedynie odświeżenia wynikajacego z bieżącej eksploatacji, oraz że w lokalu tym nikt nie zamieszkuje, ani nikt nie jest zameldowany".
Przyznaje że nie sprawdzałam tego, ale nikt mi też nie mówił, że mam lokatora, gdy się meldowałam. Po zameldowaniu byłam w administracji z aktem notarialnym i załatwiałam sprawy czynszowe- naliczyli mi wtedy pojedynczy wywóz śmieci.
Odkryłam to dopiero wieczorem i się zastanawiam przed wyprawą jutro do urzędu, co mogę zrobić, założywszy, że nie jest to jakaś pomyłka. Bo rozumiem, że jeśli pan Marek Adam X jest zameldowany u mnie naprawdę, to może przyjśc z policja i zażądac wpuszczenia do siebie? Pytanie, co muszę zrobić, by go teraz wymeldować. I czy jest jakikolwiek sens kontaktowania sie z ludźmi, od których kupiłam mieszkanie...