Dodaj do ulubionych

[LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - koszta

21.04.11, 12:59
Czy orientujecie się może, czy jest jakaś możliwość odstąpienia od warunków sprzedaży - jeśli ja jestem sprzedającym ? (chodzi o nie płacenie kary).
Konkrety: mój tata sprzedaje samochód za parę miesięcy, znalazł już kupca, sporządzili przedwstępną umowę kupna-sprzedaży, w której jest punkt o zadatku wniesionym przez kupującego, oraz punkt o zwrocie tego zadatku w podwójnej wartości jeśli umowa nie zostanie wykonana przez sprzedającego.
Mój samochód w tym samym czasie uległ wypadkowy - więc tata chce mnie "poratować", czy musi płacić podwójny zadatek ? Czy to ma moc prawną? Czy są jakieś "kruczki"/"obejścia" ?
Prosze pomóżcie! Samochód to moje narzedzie pracy, muszę czymś jeździć, a nie chodzi o oszukanie kogokolwiek tylko o poratowanie się w takiej niefortunnej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • diuszesa Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 15:23
      spor
      > ządzili przedwstępną umowę kupna-sprzedaży, w której jest punkt o zadatku wnies
      > ionym przez kupującego, oraz punkt o zwrocie tego zadatku w podwójnej wartości
      > jeśli umowa nie zostanie wykonana przez sprzedającego.
      > Mój samochód w tym samym czasie uległ wypadkowy - więc tata chce mnie "poratowa
      > ć", czy musi płacić podwójny zadatek ?

      Jeśli tak jest w umowie, to tak.


      Czy są jakieś "kru
      > czki"/"obejścia" ?

      Nie wiem, może i są. Ale liczysz na to, że podpowiemy Ci tu, jak obejść prawo, żeby tylko wyjść na swoje? Mimo tego, że się zawarło umowę, a ktoś ma podstawę, aby sądzić, że najprawdopodobniej kupi sobie ten samochód? No niestety, przypadki się zdarzają i akurat taki zdarzył się Tobie i Twojemu tacie - trudno; raz się straci, raz się zyska. Taki lajf.
      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 15:49
        Ok, dziękuję za pomoc.
        Zastanawiałam się po prostu czy ta umowa jest coś warta.

        Chciałam wyjść na swoje - ale oddać należną kasę i za fatygę 250 zł.
        Tym bardziej, że odstąpienie od umowy nastąpiło w ciągu 4 dni od jej zawarcia, a samochód ma być sprzedany 30 lipca.
        Jasne, że trudno, wiadomo, że nieszcześcia chodzą parami, nie fajnie tylko przekonywać się o tym na własnej skórze.
        • grecz Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 15:55
          Zawsze można zapytać kupującego, może zrezygnuje...
          • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 16:24
            Już zapytany - nie obchodzi go czyjaś niedola.
            Woli 3 miesięczną lokatę ze 100% zyskiem. Ciężko trafić na człowieka, który na kimś innym nie chce zarobić.
            • wodadobra Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 17:45
              Cóż. A nie wydaje ci się, że zadatek jest właśnie instrumentem którego zadaniem jest wynagrodzenie odstąpienie przez strony od umowy? Facet może się poczuć zrobiony w konia. I wcale się nie dziwię.
              • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 18:00
                Jasne, że po to jest. Sytuacja jest jednak naprawdę wyjątkowa, bo nikt tego nie planował i nie chciał nikogo w konia robić.
                A dzwoniąc do kupca szukaliśmy po prostu odrobiny człowieczeństwa i zrozumienia sytuacji.
                A jednak stracimy dwa razy.
                Uważam, że nie jest to całkiem fair bo przez 4 dni nie stracił możliwościu kupna innego takiego samochodu, a poza tym termin odbioru jest tak odległy, że kilka mógłby takich jeszcze znaleźć, bez najmniejszego problemu.
                Powódy jakie podał są dwa - że my byśmy mu nie zwrócili w odwrotnej sytuacji (oczywiście przypuszczenie bez jakiekolwiek znajomości nas, a nie jest to prawdą, bo mój tata jeszcze kupca nie szukał, facet sam się zgłosił, więc nie spieszyło mu się z tym) i podobno założył już jakieś lokaty itp. - a skoro ma je ruszyć w lipcu to do tego czasu i tak znalazłby inny samochód.
                Po prostu nie chce iść na rękę i to nie jest ok, bo trzeba żyć tak, żeby umieć spoglądać w swoje odbicie codziennie.
                • madzioreck Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 19:17
                  > Po prostu nie chce iść na rękę i to nie jest ok, bo trzeba żyć tak, żeby umieć
                  > spoglądać w swoje odbicie codziennie.

                  Nie obraź się, ale naprawdę, zastanów się, co piszesz. Zachowujesz się, jakby facet był ciężkim oszustem czyhającym na Wasze pieniądze. A tymczasem gość wymaga tylko i wyłącznie dotrzymania warunków umowy, którą, zdaje się, podpisaliście dobrowolnie... nie rozumiem, o co masz żal.
                  Ty również do lipca znajdziesz inny samochód.
                  • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 19:47
                    Ja potrzebuje samochód na już i ten mogłabym dostać od taty już.
                    Nie obrażam się, potrafię przyjąć inny punkt widzenia.
                    Jestem w trudnej sytacji i pewnie dlatego nie widzę tego, co dla innych jest tak oczywiste i widoczne.

                    Liczyłam na zrozumienie - od faceta, bo nic nie traci - moim zdaniem. Rozumiem, że nie są to normalne praktyki.
                    Czasem uświadomienie, że się nie właściwie podchodzi do sprawy też jest potrzebne ;)
                    Szkoda tylko, że to nadal nie rozwiązuje mojego problemu.
                    • slotna Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 20:41
                      > Liczyłam na zrozumienie - od faceta, bo nic nie traci - moim zdaniem.

                      Traci pieniadze, ktore mu sie naleza.
                    • madzioreck Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 20:42
                      > Ja potrzebuje samochód na już i ten mogłabym dostać od taty już.

                      No dobrze, ale przecież chłopina ma odebrać auto w lipcu, tak? Co stoi na przeszkodzie, abyś go teraz używała, a w międzyczasie rozglądała się za innym? :) Czy auto ma stać nieużywane do czasu odbioru (nie wiem, jak zakłada umowa...)?
                      • madzioreck Już doczytałam, nt 21.04.11, 20:49
                • jul-kaa Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 21:07
                  Wybacz, ale to taka trochę mentalność Kalego...
                  • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 22:33
                    Spoko, każdy ma prawo do własnej oceny. Myślałam, że to sytuacja, w której wszyscy mogą być "wygrani", ale się pomyliłam.
                    • wodadobra Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 23:20
                      No, ale pomyśl co w sytuacji gdy kupujący postanowił się wycofać ze sprzedaży? Zabezpieczenie działa w dwie strony. W przypadku zadatku jest być może nieco bardziej dyscyplinujące sprzedającego, ale jednak. W sytuacji, o której piszesz nie ma pokrzywdzonych.
                      Nie ty bowiem jesteś stroną w tej umowie.
                      Oczywiście współczuję ci, bo masz po prostu pecha. Ale facet jest Bogu ducha winien i nie ma co psów wieszać, że jest bestią bez krztyny współczucia.
                      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 23:43
                        No właśnie o to chodzi, że mi WYDAJE się, że bez problemu, w takiej sytuacji (odstąpienia po dniach 4, kiedy termin transakcji jest odsunięty o 3 miesiące, z powodu ważnych powodów osobistych) bez problemu i jakiekogolwiek zająknięcia bym kasę oddała.
                        Teoretyzuję, bo nie byłam w takiej sytuacji, ale w innych, mniej poważnych nigdy nie zdarzyło mi się nie iść komuś na rękę i do tej pory jakoś życie mnie nie kopało tylko jakby odpłacało tym samym.
                        Pokrzywdzona jestem, no ale nie przez jego działanie, tylko zwykłego pecha.
                        Może faktycznie zagalopowałam się w wieszaniu na nim psów, pisane to było pod wpływem emocji, bo zadzwoniliśmy do niego pełni nadziei w zrozumienie sytuacji (mogliśmy ściemniać, że się rozwalił, wysłać jakieś sfabrykowane zdjęcia), a człowiek bez jakiś ważnych powodów - (główny i wciąż powtarzany to było, że my byśmy mu nie oddali) sprowadził nas na ziemię.
                        • slotna Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 23:50
                          > No właśnie o to chodzi, że mi WYDAJE się, że bez problemu, w takiej sytuacji (o
                          > dstąpienia po dniach 4, kiedy termin transakcji jest odsunięty o 3 miesiące, z
                          > powodu ważnych powodów osobistych) bez problemu i jakiekogolwiek zająknięcia by
                          > m kasę oddała.

                          Nie wierze ci z prostego powodu - wbrew temu, co ci sie moze wydawac, jestes wlasnie w takiej sytuacji. Ba, gorzej - tobie sie te pieniadze nie naleza, a uwazasz, ze masz prawo sie od faceta domagac zwrotu. Gdybys byla na jego miejscu, wtedy by ci sie nawet zupelnie slusznie nalezaly, i co? Wierzysz, ze bys oddala? Ja nie. Serio, zastanow sie nad tym.

                          > Może faktycznie zagalopowałam się w wieszaniu na nim psów, pisane to było pod w
                          > pływem emocji, bo zadzwoniliśmy do niego pełni nadziei w zrozumienie sytuacji (
                          > mogliśmy ściemniać, że się rozwalił, wysłać jakieś sfabrykowane zdjęcia)

                          Jesli tym "chodzeniem komus na reke" w przeszlosci nazywasz to, ze po prostu bylas uczciwa i nie sciemnialas w ten sposob...

                          > a człowiek bez jakiś ważnych powodów - (główny i wciąż powtarzany to było, że my byś
                          > my mu nie oddali) sprowadził nas na ziemię.

                          Glownym powodem jest to, ze jemu te pieniadze sie naleza jak psu zupa. Dal je twojemu ojcu, twoj ojciec nimi obracal i moglby obracac dalej przez te trzy miesiace. Koles by ich na koncie przez ten czas nie mial, rownoczesnie wciaz jeszcze nie majac samochodu. Taki byl dla niego koszt pewnosci, ze ten samochod dostanie. Twoj ojciec podjal ryzyko, a ze nie wyszlo - bywa.
                          • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 00:02
                            > Nie wierze ci z prostego powodu - wbrew temu, co ci sie moze wydawac, jestes wl
                            > asnie w takiej sytuacji. Ba, gorzej - tobie sie te pieniadze nie naleza, a uwaz
                            > asz, ze masz prawo sie od faceta domagac zwrotu.

                            Nie chodzi o to, żeby mi ktoś wierzył czy nie.
                            Ja nie chcę żadnych pieniędzy od faceta. Ja chcę mu oddać zadatek który on zapłacił.

                            > Jesli tym "chodzeniem komus na reke" w przeszlosci nazywasz to, ze po prostu by
                            > las uczciwa i nie sciemnialas w ten sposob...

                            Nie, nie chodziło o bycie uczciwą, tylko o różne formy pomagania ludziom w wyjątkowych sytuacjach.
                            W tej również nie ściemniam.

                            > Glownym powodem jest to, ze jemu te pieniadze sie naleza jak psu zupa. Dal je t
                            > wojemu ojcu, twoj ojciec nimi obracal i moglby obracac dalej przez te trzy mies
                            > iace.

                            I te pieniądze mój tata chce mu oddać - po 4 dniach a nie 3 miesiącach. Cała kwestia dotyczy oddania nie samego zadatku a jego dwukrotnej wartości.

                            > nie. Twoj ojciec podjal ryzyko, a ze nie wyszlo - bywa.
                            >
                            Ale może też bywać inaczej, co do tej pory pozwalało wierzyć w ludzkie dobro.
                            • slotna Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 00:45
                              Z duzym prawdopodobienstwem moge zalozyc, ze zalezy ci na opinii, jak przewazajacej wiekszosci z nas. Probuje ci po prostu wytlumaczyc, ze zgodnie z umowa ten czlowiek ma wszelkie prawo zadac od was pieniedzy. Moze w ten sposob sprobuj: wyobraz sobie, ze oddajac mu podwojny zadatek, ty wyswiadczasz jemu przysluge, okazujesz dobroc, pomagasz, tak, jak mowisz, ze ci sie wczesniej zdarzalo. Z tym, ze tak czy siak musisz to zrobic, no ale.
                              • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 02:18
                                Tak naprawdę zależało mi na sposobie rozwiązania patowej sytuacji.
                                Chyba za mało mnie znasz, żeby wyciągać wnioski co do mojej osoby i moich motywacji. Tym bardziej, jeśli w jakiś sposób w tych wyobrażeniach jawię się jako potwór chcący kogoś wykiwać na kasę.
                                Rozumiem, że tak to mogło wyglądać, niestety pośpiech nie był najlepszym doradcą i stąd myślę, że z moich postów wyszło nie to, co miało wyjść.
                                Nie miałam złych intencji, ale uświadomiłyście mi, że 4 dni czy 3 miesiące nie robią różnicy a umowa jest umową więc w każdej z tych sytuacji i tak jestem facetowi winna podwójny zadatek i szukanie sposobu ominięcia tego faktu nie jest akceptowaną praktyką.
                                Jasne, tak mi lepiej, z tym podejściem. Dzięki! -Pomagam mu w inwestycajach.
                                • kocio-kocio Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 09:54
                                  Ale jakie "pomagam w inwestycjach"?
                                  Zupełnie nie rozumiesz, co macie zrobić i dlaczego?
                                  Po co taką umowę ojciec podpisywał?
                                  Trzeba było myśleć wtedy.
                                  • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:16
                                    Rozumiem, że trzeba zapłacić.
                                    Chodzi o to, że mnie na to nie stać. Nie chciałam nikogo oszukiwać tylko naprawdę myślałam, że jeśli facet przez 4 dni nie będzie miał 2000 tys (bo tyle wynosi zadatek) to ani on nie zbiednieje- bo chcieliśmy mu oddać o 250 zł więcej - więc chyba też nieźle, ani nic się nie stanie złego.
                                    A tata podpisał bo nie spodziewał się, że w ciągu 3 dnia od tego zdarzy się mi wypadek i będę potrzebowała pomocy.
                                    Napisałam, że pomagam, bo poprzednia forumka odwoływała się do mojej, wątpliwej wg. niej dobroci i chęci pomagania innym.

                                    • kk345 Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:43
                                      > dę myślałam, że jeśli facet przez 4 dni nie będzie miał 2000 tys (bo tyle wynos
                                      > i zadatek)

                                      Wow! To co Wy sprzedajecie za uato, że sam zadatek wynosi 2 miliony złotych??? I ile kosztuje całe auto?
                                      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:50
                                        Moja pomyłka, oczywiście zadatek wynosi 2000 zł.
                                        • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:54
                                          Heh, gdyby było jak napisałam - czyli 2 mln to faktycznie jakiś ruchy - o których były wcześniejsze insynuacje możnaby przez te 4 dni zrobić , a tak to co najwyżej przeszła kasa z jednej przegródki portfela do drugiej ;)
                                    • pierwszalitera Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:01
                                      very_irresistible napisała:

                                      > A tata podpisał bo nie spodziewał się, że w ciągu 3 dnia od tego zdarzy się mi
                                      > wypadek i będę potrzebowała pomocy.

                                      No niestety, większość ubezpieczalni liczy, że ewentulność, na którą ludzie się w niej ubezpieczają (wypadek, powódź, ogień) nigdy się nie zdarzy. Inaczej interes by się nie opłacał. Doświadczenie uczy jednak, że takie przypadki się zdarzają, inaczej ubezpieczenia w ogóle nie byłyby potrzebne i kupowane. Tutaj statystka złapała was za pierwszym razem, to jest życiowa loteria.
                                      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:33
                                        No niestety to nasz błąd (taty, mój), że nie przewidzieliśmy takiej sytuacji.
    • bathilda Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 18:09
      No zadatek to właśnie ma do siebie, że trzeba oddać podwójnie. Dlatego jako sprzedawca lepiej brać zaliczkę. A jako kupujący lepiej dawać zadatek.

      Na pewno nie ma żadnego prostego "wyjścia" - umowa jest wiążąca, facet ma prawo dostać samochód albo dwukrotność zadatku. A nie wystarczą Ci 3 miesiące żeby znaleźć sobie nowy samochód?
      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 19:45
        Mój tata kupuje nowy w lipcu, więc ten chce sprzedać wtedy, ale ponieważ pracuje większość czasu nieużywając samochodu, może mi sprzedać ten teraz - a mi jest właśnie teraz potrzebny.
        Jakbym mogła się wstrzymać to nie byłoby problemu.
        • kasiadj07 Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 19:55
          A nie możesz od taty tego samochodu po prostu pożyczyć, zanim nie kupisz nowego? Po co sobie utrudniać życie?
          :)
          • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 20:02
            Tata ma 60% zniżkę na ubezpieczenie, więc przerejestrowanie na mnie nie wchodzi w grę (także z tego względu, że napisał, że jest pierwszym właścicielem i tak musi zostać). Jak coś się stanie to po niej, a niestety w mieście stołecznym jest to możliwe - nawet obcierki na parkingach marketowych często się zdarzają.
            Poza tym jest wielki i pierwsze co bym w nim zrobiła to czujniki parkowania, bo szkoda rozwalić, ale bez sensu robić to w samochodzie do sprzedaży.
            A poza tym jeśli będzie w stanie innym niż teraz (rozbity, porysowany) - to chyba też odstąpienie od umowy.
            Ale tak najprawdopodobniej zrobimy, że mi pożyczy, bo jest to chyba jedyne rozwiązanie jakie widzimy z tej sytuacji.
            • satia2004 Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 09:28
              very_irresistible napisała:
              > Tata ma 60% zniżkę na ubezpieczenie, więc przerejestrowanie na mnie nie wchodzi
              > w grę (także z tego względu, że napisał, że jest pierwszym właścicielem i tak
              > musi zostać). Jak coś się stanie to po niej,

              Nie 'po niej' tylko traci 10% (zostaje 50%).
              • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:18
                A, no to nie wiedziałam.
                To nie jest tak źle w takim razie.
    • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 21.04.11, 21:03
      Rozumiem, że to może wyglądać jak chęć wyzysku, wykorzystania i oszustwa.
      Tak jednak nie jest.
      Rozbiłam swój samochód, więc mam problem, dlatego chciałam sobie zaoszczędzić kolejnego.
      Myślałam, że może istnieje jakiś termin (np. 5 dni) gdzie odstąpienie od warunków jest nieobciążone karą. Widzę teraz, że nie ma i mam pecha po prostu.
      Dziękuje za pomoc.
    • diuszesa Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:19
      A może czas już odciąć tę pępowinę?
      Zostaw Tacie jego sprawy z samochodem, a zacznij sama załatwiać swoje sprawy. Kup sobie rower - będziesz niezależna, a do tego jeszcze eko.
      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:25
        Dzięki za radę, niestety moja praca wymaga ode mnie robienia codziennie dziesiątek kilometrów, rowerem się nie da.
        Nie pomyślałam, że jeśli ktoś sprzedaje samochód a ja akurat w tym czasie potrzeboję kupić to łączy mnie z nim pępowinowa zależność, teraz już jestem tego świadoma.
        • kk345 Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:47
          Czy w Twoim mieście nikt oprócz Taty nie sprzedaje samochodu? Bo skoro tatowy już sprzedany (patrz: umowa) to pozostaje Ci chyba kupić od obcych, czyli zrobić to, co robi większosć kupujących- w czym tkwi problem?
          • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:49
            W czasie, który jest potrzebny do kupienia samochodu, bo nie pracując -nie zarabiam.
            Tak jak już pisałam, myślałam, że wszyscy mogą wyjść na sytuacji wygrani, uświadomiłyście mi, że nie.
            • kk345 Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 14:51
              Tere-fere: jest cała masa komisów, czy osób prywatnych, które oferują samochód "od ręki"- to raczej Wasza umowa z terminem odbioru samochodu za 3 miesiące jest dość nietypowa...
              • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 16:38
                Możliwe, przyznam, że się nie orientowałam narazie w temacie, bo wszystko działo się "teraz/już" a 6 lat temu jak kupowałam swój samochód z komisu to nie było to od ręki, ale przyjmuję do wiadomości, że się zmieniło w tej kwestii.
                Jest nietypowa, to prawda, ale tak chciał kupiec i zostało to przez tatę zaakceptowane.
        • diuszesa Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 12:52
          very_irresistible napisała:


          > Nie pomyślałam, że jeśli ktoś sprzedaje samochód a ja akurat w tym czasie potrz
          > eboję kupić to łączy mnie z nim pępowinowa zależność, teraz już jestem tego świ
          > adoma


          Nie sądzisz, że to określenie tej sytuacji jest mocno uproszczone?
          Przykro mi, ale całe Twoje pisanie w tym wątku to wygląda tak: uszkodziłaś samochód, ale jest przecież jeszcze samochód tatusia (nic to, że zawarta jest już umowa, że kupiec chce ten samochód kupić, bo wpłacił zadatek). Teraz trzeba wykombinować, żeby samochód należał do mnie, ale co tu zrobić skoro ten niedobry kupujący chce go kupić i nie chce zwrotu zadatku? Jak on może być taki niedobry i nieludzki, skoro ja potrzebuję tego samochodu? Przecież od tatusia nie pożyczę, bo zaraz coś zrobię i tatuś straci zniżki i co wtedy?

          Wykazujesz się postawą roszczeniową - kupujący ma zrezygnować ze swoich praw, bo przecież mój tatuś chce mi pomóc.
          Jak nie widzisz żadnego dobrego i legalnego rozwiązania, to zacznij się rozglądać za swoim samochodem.
          • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:04
            Sądzę, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy, a osoba, z którą wiążą najbliższe więzy krwi chce pomóc to nie można tego określić połączeniem pępowinowym, a tak zostałam oceniona. Tak jestem wychowana, że pomaga się bliskim i obcym.

            Dziękuję za Twój punkt widzenia, dobrze zobaczyć, że nie ma się racji w swoim podejściu.
            Jest jeszcze problem pożyczenia samochodu - jak km które nas dzielą (650) i jak pisałam - czujniki, bo nie jestem przyzwyczajona do nigo i boję się o uszkodzenie samochodu, który miałby pójść do sprzedaży.

            Rozwaliłam samochód i jestem bez pracy w związku z tym. Tata stwierdził więc, że powinnam kupić ten jego - bo szybciej niż szukać kolejnego, a że ani nie planowałam rozwalić swój, ani kupować taty - który jest dla mnie za duży i drogi i problemem może być dla mnie chociażby wysokość ubezpieczenia, to jeszcze dodatkowo podejmując decyzję musiałam doliczyć koszt podwójnego zadatku. Po prostu mnie na to nie stać i dlatego chciałam znaleźć wyjście z sytuacji.
            Nie chciałam nikogo oszwabiać, wykorzystywać ani na czymkowiek zarabiać.
            Mam problem i potrzebuję pomocy, szukam po prostu dostępnych rozwiązań.
            Rozumiem, że zmniejszenie dwukrotności zadatku nie jest jednym z nich.
    • pinupgirl_dg Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:08
      Przykro mi, że tak się stało, ale jeśli kupujący faktycznie ulokował już pieniądze, to też ma pecha, to coś więcej, niż przełożenie pieniędzy z jednej przegródki do drugiej. Gdyby to samochód ojca uległ wypadkowi, to byłaby inna sprawa, wtedy faktycznie można by próbować tak rozwiązać sprawę, żeby obie strony straciły jak najmniej. W tej sytuacji jednak chyba nie ma na co liczyć, jeśli kupujący nie chce oddać zadatku i zapomnieć o sprawie, to już jego decyzja.
      • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:14
        Ale to kupujący dał nam (tacie) pieniądze - 2000 zł, które my musimy mu oddać w wysokości 4000 jeśli samochodu jednak nie sprzedajemy.
        A on tłumaczył, że nie może zrezygnować z kupna samochodu, bo już poczynił jakieś lokaty na tego lipca - kiedy ma zapłacić resztę ustalonej ceny.
        Myślę, że duży błąd nastąpił w nieznajomości oreśleń zaliczka/zadatek i co stosuje się w której sytuacji, no ale wiadomo, że nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Stąd moje pytania, czy jest jakieś kolejne prawo, które znosiłoby to poprzednie, ale wiem już, że nie.
        • pinupgirl_dg Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:33
          Rozumiem, przejęzyczyłam się. Ale zrozum sytuacje kupującego, on też poczynił już jakieś zobowiązujące kroki, zamroził pieniądze, zapewne również potrzebuje tego samochodu . Zadatek jest właśnie formą ochrony w takich sytuacjach, gdy umowa jest spisana, a kupujący lub sprzedający znalazłby lepszą oferta, na ile się orientuję w umowach, które ja podpisywałam, zadatek chronił też sprzedających, gdyby kupujący się rozmyślił.
          • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:39
            Wczoraj, jak już przyznałam "źle o nim pisałam" bo byłam rozżalona tym, że nie chciał się zrozumieć naszej trudnej sytuacji.
            Myślałam, że wszystkie te powody - że chcemy mu oddać 1/4 ponad to, co zapłącił; - że zmiana decyzji nastąpiła po już 4 dniach; - że zamroził kasę na koniec lipca - czyli do wtedy może spokojnie znaleźć samochód (bo straciłby tak naprawdę 4 dni) sprawiają, że "zapomnienie o całej sprawie" przez kupującego jest ja najbardziej możliwe.
            Nie znalazł się "lepszy" kupiec, no chyba, że to że samochód zostałby w rodzinie sprawia, że jestem lepsza niż ten kupujący zobowiązany umową. Nie znazł się także dlatego, że mój tata tak naprawdę jeszcze nikogo nie szukał, tylko przyjechał chętny i chciał kupić więc się dogadali.
            W umowie jest punkt, że jeśli sprzedający się rozmyśli to wtedy ten zadatek, który zapłacił przepada - i tak jak pisałam - jest to tylko teoretyzowanie, ale wydaje mi się, że ja w takiej sytuacji - po 4 dniach, w wyjątkowej sytuacji nie miałabym problemu z oddaniem pieniędzy które ten zainteresowany wpłacił, bo do lipca znalazłby się jeszcze kupiec.
            • pinupgirl_dg Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:46
              > Nie znalazł się "lepszy" kupiec, no chyba, że to że samochód zostałby w rodzini
              > e sprawia, że jestem lepsza niż ten kupujący zobowiązany umową.

              Ano właśnie...
              Tak szczerze, to gdybym ja była na miejscu kupca, to pewnie, biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, przynajmniej bym rozważyła sytuację, żeby wziąć zadatek i parę złoty za rozwiane nadzieje i zapomnieć o całej sprawie. Ale z drugiej strony - nie znamy jego sytuacji, która też może nie być łatwa. No nic, mam nadzieję, że wszystko się ułoży. A dla Was to zawsze jakieś doświadczenie na przyszłość.
              • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 13:56
                Nie znamy, w każdym razie na żadne wg. mojej oceny poważne powody odmowy się nie powoływał.
                A już wiem, że 500 zł więcej też nie chce - całość albo samochód :(
                no nic, dobrze, że założyłąm wątek, bo ludzie, z którymi o tym rozmawiałam nie potrafili mi tego powiedzieć, co dowiedziałam się tu. Słyszałam tylko, że jakby był człowiekiem to poszedłby nam na rękę. I insynuacje, że pewnie chce ten samochód na sprzedaż albo coś. Zastanawiające jest bowiem, że wciąż chce kupić ten samochód za 3 miesiące wiedząc, że będzie traktowany inaczej niż teraz (małe dystanse w małym mieście) i może być w innym stanie. Ale może rzeczywiście jakaś jego trudna sytuacja zmusiła go do odmówienia naszej propozycji.
                Jasne, wszystkie doświadczenia są cenne.
              • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 14:05
                > > Nie znalazł się "lepszy" kupiec, no chyba, że to że samochód zostałby w r
                > odzini
                > > e sprawia, że jestem lepsza niż ten kupujący zobowiązany umową.
                >
                > Ano właśnie...

                Ten fakt, przyznam, że jakoś zbagatelizowałam, bo nie przywiązuję się do samochów- jest to tylko narzędzie pracy.
                Tata raczej też, tym bardziej, że mieszkamy 650 km od siebie i nie odwiedzam go nigdy samochodem bo pociągiem jest taniej, więc zbyt często ze swoim byłym samochem by się nie widywał ;)
                • pinupgirl_dg Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 14:14
                  Wiesz, chodziło mi o to, że przez naturalne więzi między rodzicami i dzieckiem, i przez swoją trudną sytuację, jestem dla ojca lepszym klientem, niż tamten człowiek. Lepszy kupiec nie zawsze równa się oferujący lepszą cenę, może być wiele powodów, dla których decydujemy się komuś coś sprzedać, a komuś innemu nie. Równie dobrze kupujący mógłby się umówić ze swoją siostrą (zakładając, że ją ma), która z powodów finansowych musiała by sprzedać samochód, albo z kimkolwiek innym, i odstąpić od umowy - wtedy zadatek zastałby u Was, chyba, że zdecydowalibyście się pójść mu na rękę. On nie mógł czy nie chciał, trudno, decyzja należała do niego.
                  • very_irresistible Re: [LWW] Odstąpienie od warunków sprzedaży - kos 22.04.11, 14:40
                    W sumie chyba trafiłaś w sedno, bo faktycznie jak twierdzi się umówił - i ma to być prezent dla narzeczonej, więc pewnie dlatego nie chce iść nam na rękę.
                    Cóż, taki lajf, jak już ktoś to podsumował.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka