Dodaj do ulubionych

[LWW] Bieszczady

21.06.12, 18:31
Macie może jakieś namiary na fajne miejsca noclegowe w szeroko pojętych Bieszczadach? Standard raczej lepszy niż gorszy, ale może to być lepszy standard na totalnym odludziu, pod tym względem nie ma sprawy.

A druga sprawa - znacie jakieś fajne pętelkowe trasy? Luby już wymyślił Tarnicę i Rozsypaniec, więc szukam czegoś na kolejny dzień ;)

W Bieszczadach ostatnio byłam naście lat temu, niewiele pamiętam ;)

Wielkie dzięki z góry!
Obserwuj wątek
    • miss-alchemist Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 19:02
      Standardu lepszego nie znam, bo jam namiotowiec, ale jeśli chodzi o trasy:
      - na pewno Bukowe Berdo, może być z zejściem albo do Wołosatego, albo Szerokim Wierchem (zależy, którą trasą będziecie iść na Tarnicę);
      - na pewno Rawki i Krzemieniec, zejście albo do Ustrzyk Górnych (ciężki szlak) albo lekkim spacerkiem Działem do Wetliny;
      - obie Połoniny, Wetlińska i Caryńska, w wersji mocniejszej można zrobić razem ze Smerkiem.
      - jeśli macie siłę na wielogodzinną trasą od świtu do zmierzchu, to warto wybrać się na szlak graniczny.

      Fajne są też trasy poza BPN:
      - wejście na Waltera od strony Jabłonek, momentami prawie pionowe :D
      - Magura Stuposiańska z zejściem do Przysłupia (Przysłupu?) Caryńskiego - fajna trasa, nie ma ludzi, tylko nie polecam po deszczach, można spłynąć.

      Świetna sprawa to też wyprawa do źródeł Sanu - ale w tym celu trzeba być zmotoryzowanym. Dojechać można do Tarnawy Niżnej, dalej za opłatą, ale tylko do Bukowca. Tam jeszcze mnie nie zaniosło, ale podobno super sprawa ;)
      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 19:07
        Dzięki za propozycje :) Jesteśmy zmotoryzowani, nawet terenowo (planujemy też trasę offroadową po tych Bieszczadach, legalnie, żeby nie było), więc sobie sprawdzę, o co chodzi z tym Sanem ;)
        Resztę sobie pooglądam na mapie, natomiast już wiem, że pionowe wejścia to raczej nie dla mnie, podobnie jak trasy od świtu do zmierzchu - w każdym razie jeszcze nie tym razem.
    • marikooo Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 21:11
      Polańczyk, standard kwater prywatnych, czysto i przyjemnie. Na uboczu, ale jak jesteście zmotoryzowani, to Wam to nie robi różnicy pewnie.
      wichrowewzgorze-solina.pl/
      Mieliśmy pokój z balkonem, a z balkonu było widać polujące myszołowy i ja już więcej nie potrzebowałam ;)
      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 21:26
        Dzięki za namiary :)

        W sumie myślałam o czymś dalej w głębi niż o Polańczyku, bo Polańczyk kojarzy mi się wybitnie "kurortowo" ;)
    • swierszczowa1 Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 21:16
      Bardzo dobry standard, ładne gustownie urządzone pokoje, smaczne jedzenie (w cenie są wegetariańskie śniadania i obiado-kolacje przyrządzane przez właścicieli), ciekawi właściciele i szeroko pojęta "fajna atmosfera" są w "Pzystanku Cisna":

      www.przystanekcisna.pl/index.html
      Mieszkałam tam podczas podróży poślubnej :). Bardzo polecam.
      Jeśli słabo znasz Bieszczady, to poleciłabym Połoniny.
      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 21:25
        Ooo, wegatariańskie żarcie to coś dla mnie. Ale normalne też podają, czy nie? Bo jak nie, to Luby zemrze z głodu ;) Ale z fot wygląda fajnie.

        Akurat połoniny znam, bo to prawie jedyne co pamiętam z ostatniej wycieczki ;))
        • swierszczowa1 Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 21:32
          Normalnego nie dają, ale raz podali tak przyrządzoną soję że mój maż był pewien że podali mięso mielone:). Ani ja, ani mąż nie jesteśmy wegetarianami ale w "przystanku Cisna" nam jedzenie bardzo smakowało i nie chodziliśmy głodni. Gdyby mi tak gotowano mogłabym przejść na wegetarianizm:). Poza tym podają tylko dwa posiłki, więc osoba która musi zjeść mięso może trzeci zjeść w ciągu dnia posiłek mięsny w którejś z jadłodajni w okolicy :).
          • swierszczowa1 przystanek cisna 21.06.12, 21:42
            A jak wróciłam z podróży poślubnej to przypadkiem trafiłam na film o właścicielach "Przystanku":
            vod.onet.pl/kobieta-na-zakrecie,kobieta-na-zakrecie,1990,4,5499,odcinek.html
            Dziwnie jest oglądać w TV ludzi których się widziało na żywo :)
        • butters77 Cisna - może nie być miejsc 22.06.12, 19:34
          Ja, planując w marcu wakacje w Bieszczadach, pisałam do Cisnej (też mnie to wegetariańskie skusiło :) i niestety, bardzo dużo terminów było zajętych. Na 1. połowę sierpnia wtedy nie było żadnych wolnych miejsc, więc musieliśmy zrezygnować z wegetariańskiego marzenia.
          • butters77 Re: Cisna - może nie być miejsc 22.06.12, 19:34
            Ech, napisałam trochę bałaganiarsko - chodziło dokładnie o kwaterę Przystanek Cisna, nie o wszystkie możliwe noclegownie w Cisnej ;-)
          • yaga7 Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 12:35
            Tak podejrzewałam, bo w międzyczasie napisałam do jakiegoś pensjonatu i też nie mieli miejsc.
            Ale żeby w marcu nie mieli na sierpień? Ech, coś czuję, że będą tłumy...
            • miss-alchemist Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 13:00
              W sierpniu są co roku Bieszczadzkie Anioły (teraz to się chyba Rozsypaniec nazywa), w pierwszej połowie miesiące. Wtedy zawsze Cisna i Wetlina są dziko oblegane. Więcej miejsc jest w lipcu (mniej stabilna pogoda). Najlepiej chyba jechać w drugiej połowie sierpnia ;)
              • yaga7 Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 13:15
                No niestety, mamy jeden konkretny termin, cudem się nam udało wyrwać parę dni, więc to jest na zasadzie albo wtedy, albo w ogóle.
                • miss-alchemist Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 14:11
                  Warto właśnie wtedy szukać w innych miejscowościach niż Cisna i Wetlina, czyli np. w Ustrzykach Górnych (ale to dzicz kompletna), w Wołosatem (na końcu świata, ale urokliwie :)), w Mucznem (tak jak podała onion68). Po prostu w Cisnej i Wetlinie będą dzikie tłumy (na szlakach już niekoniecznie).

                  Ale widzę, że Rozsypaniec jest w tym roku 15-19, więc może się rozminiecie ;)
                  • an-olimatka Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 14:29
                    E, dzicz w Ustrzykach to była w 1996 roku ;) Jedyny telefon na korbkę na poczcie ;)
                    • miss-alchemist Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 14:32
                      Hehe, to może kiedyś znajdę tam jakieś domy, podobno są za kościołem :P

                      Za to mają tanie piffko w knajpkach tuż przy zejściu z Tarnicy ;)
                      • an-olimatka Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 14:37
                        Ja pamiętam pierogi "zwykłe" i "chrupiące" ;)
                        Ach... Na wspomnienia mi się zebrało. Wczoraj przez Was zamiast iść spać śledziłam w necie, co się z Łukaszem z Jaworzca stało ;)
                  • yaga7 Re: Cisna - może nie być miejsc 25.06.12, 14:56
                    W sumie ani Cisna, ani Wetlina nie były na mojej liście, więc spoko.

                    Odludzie może być, dojechać dojedziemy wszędzie, ważne, żeby była fajna miejscówka.
      • swierszczowa1 Re: [LWW] Bieszczady 21.06.12, 21:27
        A jeśli chwiałabyś jednak taniej niż w "prystanku Cisna" to polecam kwaterę "u Janeczki":
        www.123noclegi.info/podkarpackie_cisna-debica.html
        Spory pokój z własną łazienką w "dobódówce" do domu właścicieli . Wygląda dokładnie tak jak na zdjęciu. W cenie nie ma wyżywienia. W pokoju jest lodówka.
        Do dyspozycji gości jest też altanka znajdująca się zaraz za dobudówką. Można sobie przy altance zrobić wieczorem grila, posiedzieć przy piwku. Właściciele się nie narzucają , ale warto ich zagaić do rozmowy, bo są bardzo ciekawymi ludźmi :).
        • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 22.06.12, 13:55
          Dzięki za namiar, ale Przystanek bardziej mi się podoba - w wolnej chwili obejrzę ten film.
          Ale wszystkie namiary zbieram, nigdy nie wiadomo, co się kiedy przyda.
    • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 22.06.12, 13:52
      Dla mnie najfajniejszy klimat jest w schroniskach - np. pod Rawkami. Mają pokoje (ja spałam na podłodze), no i od razu dobre wyjście na trasy. Można się nawet pokusić o wypad na oglądanie wschodu słońca ;)
      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 22.06.12, 13:55
        O nie, ja jestem zbyt wygodna na to, żeby spać na podłodze w schroniskach ;))
        • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 22.06.12, 22:10
          Ja już teraz też ;) Dlatego napisałam, że mają też pokoje (oprócz podłogi) ;)
          • miss-alchemist Re: [LWW] Bieszczady 24.06.12, 21:21
            Jednocześnie też mają ciepłą wodę tylko wieczorem przez określony czas (trzeba się szybko myć :)) no i jednak te kilkaset metrów jest do przejścia od parkingu z bagażami. Jeśli ktoś marzy o wygodnych wakacjach, to Rawki to niekoniecznie najlepszy wybór. No i w schronisku nawet zwykła woda mineralna jest bardzo droga, a najbliższy sklep chyba w Brzegach ;)

            Ale Rawki to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Bieszczadach, nic tak nie integruje z ludźmi jak prawdziwe schronisko ;)
            • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 12:28
              Fakt :) Też potem pomyślałam, że dobry standard to jednak przynajmniej pokój z łazienką powinien być ;) Ale jakoś prawdziwe Bieszczady nie kojarzą mi się z typowym wypoczynkiem, z Rawek mam bardzo miłe wspomnienia, a dla towarzystwa to podobno Cygan dał się powiesić, więc niech zostaną jako opcja ;)
              • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 12:32
                Hehe, to na zasadzie, że osoba, która "naprawdę i prawdziwie" lubi góry, to koniecznie musi łazić z plecakiem, spać w schroniskach albo namiotach i jeszcze podróżować stopem? ;)
                Ech, te stereotypy ;)
                • miss-alchemist Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:04
                  Po prostu Bieszczady mają swój specyficzny klimat, ludzie tam naprawdę są inni, ale tę stronę można poznać dopiero wtedy, gdy nocuje się w schroniskach/jeździ stopem etc. Na szlakach, zwłaszcza tych popularnych, oraz w agroturystykach czy hotelach, już nie ma tego klimatu. Co nie zmienia faktu, że nie jest to wymagane, by lubić góry ;) Ale zna się je wtedy z zupełnie innej strony [nie uważam, że trzeba je znać z tej strony, ale jak najbardziej można i warto :)]
                  • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:14
                    Tylko wiesz, to mi trochę brzmi jak wywyższanie się ;)) Może jestem przewrażliwiona, ale miałam takich znajomych, którzy uważali, że jak w góry, to koniecznie schroniska, plecaki, bo inaczej to to nie jest to i w ogóle. Tylko jest to trochę nie fair w stosunku do osób, które przykładowo nie mogą tak spędzać czasu, nawet gdyby chciały, bo załóżmy ich zdrowie jest na tyle kiepskie, że po wędrówce z plecakiem znalazłyby się na sali operacyjnej. Nie wszyscy mają takie same możliwości, zdolności itp. Nie mówiąc już o tym, że są osoby, które po prostu nie chcą spać na podłogach, łazić z plecakami i myć się w zimnej wodzie ;) Albo które JUŻ nie chcą spać na podłogach ;) Mam też znajomych, którzy za czasów studenckich spali w namiotach, łazili z plecakami, ale 10-15 lat później jednak wolą coś bardziej cywilizowanego, ludzie się zmieniają.
                    • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:16
                      Mam też znajomych, którzy za czasów stu
                      > denckich spali w namiotach, łazili z plecakami, ale 10-15 lat później jednak wo
                      > lą coś bardziej cywilizowanego, ludzie się zmieniają.

                      Ludzie się starzeją :o) Ja też kiedyś jeździłam w Bieszczady z namiotem, teraz też niby bym mogła, ale nie widzę potrzeby. Góry i wędrówki bardzo chętnie, a potem ciepły prysznic i dobra kolacja, to są dla mnie wakacje.
                      Ale ja już zramolała jestem, Ty Yaga chyba też :P
                      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 07:50
                        ooo, nie widziałam tego postu wcześniej ;)

                        Nie zramolała, tylko wygodna :P Bo gdybym miała być zramolała, to już bym była od wieku nastu lat. Ale może to możliwe? ;)
                    • miss-alchemist Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:52
                      Ja nie uważam, że wersja schroniskowa jest lepsza. Jest inna. Warto ją poznać, co nie znaczy, że jak się z niej nie skorzysta, to się jest gorszym turystą. Jest się po prostu turystą z innym doświadczeniem ;)

                      I ja Cię doskonale Yaga rozumiem, bo w liceum spałam w namiocie gdziekolwiek i myłam się w strumyku (albo wcale), teraz jestem na etapie spania w namiocie pod schroniskiem i myciu się w ciepłej wodzie wieczorem i powoli wchodzę w etap "tylko łóżko".
                      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 14:06
                        miss-alchemist napisała:

                        > Ja nie uważam, że wersja schroniskowa jest lepsza. Jest inna. Warto ją poznać,
                        > co nie znaczy, że jak się z niej nie skorzysta, to się jest gorszym turystą. Je
                        > st się po prostu turystą z innym doświadczeniem ;)

                        No dokładnie, ludzie są różni. Poza tym to, że dla kogoś coś jest lepsze, nie znaczy, ze dla innych też będzie lepsze.

                        Inna sprawa, zawsze się zastanawiałam, skąd ludzie wiedzą, że jeżeli się śpi w wypasionym pensjonacie, nie jeździ się stopem tylko wypasionym autem, to to znaczy, że nie pozna się fajnych ludzi czy nie pozna się "prawdziwych" gór itp. Bo przecież żeby tak powiedzieć, trzeba mieć porównanie, a zwykle tego porównania nie ma.

                        > I ja Cię doskonale Yaga rozumiem, bo w liceum spałam w namiocie gdziekolwiek i
                        > myłam się w strumyku (albo wcale), teraz jestem na etapie spania w namiocie pod
                        > schroniskiem i myciu się w ciepłej wodzie wieczorem i powoli wchodzę w etap "t
                        > ylko łóżko".

                        Hehe, tak bywa ;)
                        Ja z kolei po pierwszych wakacjach pod namiotem powiedziałam sobie, że raczej nigdy więcej, to nie dla mnie. Wiadomo, namiot namiotowi nie równy, ale jednak jak mam wybór, to wolę normalne łóżko i łazienkę ;)
                        • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 14:47
                          > Inna sprawa, zawsze się zastanawiałam, skąd ludzie wiedzą, że jeżeli się śpi w
                          > wypasionym pensjonacie, nie jeździ się stopem tylko wypasionym autem, to to zna
                          > czy, że nie pozna się fajnych ludzi czy nie pozna się "prawdziwych" gór itp. Bo
                          > przecież żeby tak powiedzieć, trzeba mieć porównanie, a zwykle tego porównania
                          > nie ma.

                          Ja w sumie jakąś specjalistką od łażenia po górach nie jestem, ale mam porównanie między tym, co się widzi w schronisku jako licealistka (i zapamiętuje na całe życie, nawet jeśli nigdy się takich wzorców nie będzie powielać), a tym co się widzi w pensjonacie z dziadkami i dwójką małych dzieci (które z Bieszczad zapamiętują tylko tyle, że była trampolina na podwórku) ;) I zgadzam się (bez wartościowania), że są to jednak inne opcje turystyczne ;)
                          • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 14:51
                            > Ja w sumie jakąś specjalistką od łażenia po górach nie jestem, ale mam porównan
                            > ie między tym, co się widzi w schronisku jako licealistka (i zapamiętuje na cał
                            > e życie, nawet jeśli nigdy się takich wzorców nie będzie powielać), a tym co si
                            > ę widzi w pensjonacie z dziadkami i dwójką małych dzieci (które z Bieszczad zap
                            > amiętują tylko tyle, że była trampolina na podwórku) ;) I zgadzam się (bez wart
                            > ościowania), że są to jednak inne opcje turystyczne ;)

                            Ale jest jeszcze opcja turystyczna nr. 3, czyli ja, dzika przyroda i ciepły prysznic (bez trampoliny, ale i brodatego młodzieńca w koszuli w kratę i z gitarą). Poza tym, główną część urlopu prawdziwy turysta spędza na szlaku, więc czy nie jest wszystko jedno z kim ma dzielić dach? :o)
                            Oczywiście zgadzam się, że dla każdego coś miłego, ale będę się upierać, że Bieszczady to nie tylko życie schroniskowe.
                            • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 14:53
                              Ja myślę, że tych opcji turystycznych może być naprawdę dużo ;)
                              • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 00:00
                                Też tak myślę ;) Chodzi mi chyba o to, że z jednej strony jest trochę tak, jak pisała Miss-Alchemist, że każde miejsce ma swój "klimat", ideę bywania tam ;) Ideą bywania w Bieszczadach może być schronisko, tak jak ideą dajmy na to bywania w Międzyzdrojach jest czterogwiazdkowy hotel ;) Co oczywiście nie znaczy, że jeśli w Bieszczady pojedziemy z walizką, a do Międzyzdrojów z placakiem, to góry będą mniej piękne, a morze mniej zimne ;)
                                Po drugie, osobiście lubię poznać miejsce, do którego jadę w jego różnych aspektach: próbować lokalnej kuchni, podglądać życie mieszkańców itp. Nie twierdzę, że tylko śpiąc na podłodze pozna się Bieszczady, ale jest to jeden z aspektów ich zwiedzania ;)
                                Choć, jadąc ostatnio do trampoliny zabraliśmy kilka książek o historii Bieszczad, po lekturze których nabrałam przekonania, że życie tam raczej nie nastraja(ło) do beztroskiego brzdąkania na gitarze, więc schronisko to też może być raczej mit turystów bieszczadzkich ;)
                                Po trzecie, też jestem typem nieintegracyjnym, ale nieodmiennie fascynuje mnie zetknięcie z ludźmi innymi, ciekawymi, z jakąś pasją.

                                A tak, żeby już całkiem offtopowo nie było, nie mogę wymyśleć żadnej fajnej trasy typowo pętelkowej czyli takiej, która zaczyna i kończy się w tym samym miejscu. Jeżeli będziecie mieszkać gdzieś blisko tras - samochód może się Wam nie przydać, jeżeli gdzieś dalej - zostawicie go w jednym miejscu, gdzie potem i tak będziecie musieli dojechać busikiem ;)
                                • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 07:55
                                  A to może tu leży pies ;)

                                  Bo ja się nigdy nie nastawiam na "ideę" miejsca - mam ochotę jechać w miejsce X, to jadę tak, jak mnie się to podoba, a nie tak, jak pasuje do danego miejsca czy coś.

                                  > Po drugie, osobiście lubię poznać miejsce, do którego jadę w jego różnych aspek
                                  > tach: próbować lokalnej kuchni, podglądać życie mieszkańców itp. Nie twierdzę,
                                  > że tylko śpiąc na podłodze pozna się Bieszczady, ale jest to jeden z aspektów i
                                  > ch zwiedzania ;)

                                  No to mamy inaczej i pewnie dlatego ja bym się nie nadawała na podróżnika takiego jak z telewizji. Bo ja nie lubię próbować obcej kuchni, jeżeli nie wiem, co ktoś tam dodał, a życie mieszkańców mogę obserwować, ale niekoniecznie się z nimi integrować. Dzika jestem i tyle ;)

                                  > Po trzecie, też jestem typem nieintegracyjnym, ale nieodmiennie fascynuje mnie
                                  > zetknięcie z ludźmi innymi, ciekawymi, z jakąś pasją.

                                  No na mnie robisz wrażenie jednak typa integracyjnego ;)

                                  > A tak, żeby już całkiem offtopowo nie było, nie mogę wymyśleć żadnej fajnej tra
                                  > sy typowo pętelkowej czyli takiej, która zaczyna i kończy się w tym samym miejs
                                  > cu. Jeżeli będziecie mieszkać gdzieś blisko tras - samochód może się Wam nie pr
                                  > zydać, jeżeli gdzieś dalej - zostawicie go w jednym miejscu, gdzie potem i tak
                                  > będziecie musieli dojechać busikiem ;)

                                  Też już doszłam do wniosku, patrząc na szlaki, że z tymi pętelkami będzie ciężko. Więc na razie mamy jedną pętelkę, a drugą trasę przez Bukowe Berdo, no chyba, że do sierpnia jeszcze coś wymyślę.
                                  • miss-alchemist Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 08:19
                                    Pętle będzie ciężko zorganizować. Wg mnie najlepsza opcja to zostawiać auto na końcu trasy i dojechać na początek stopem/busikiem. Tych drugich jest bardzo dużo, są jednak dość kosztowne (za kawałek z Ustrzyk do Wołosatego potrafią sobie zawołać 5 zł, zdziercy). Stop ma tego minusa, że nie wiadomo, na którą godzinę się dojedzie, ale w Bieszczadach zwykle nie ma dużego problemu, żeby coś złapać.
                                    • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 08:25
                                      Tak, też wymyśliliśmy, że auto na końcu, a my jedziemy na początek.

                                      Dla mnie 5 zeta to raczej normalna cena, skoro normalny bilet w Kraku kosztuje 3,2 ;)

                                      Ja osobiście stopem jeździć nie lubię, jechałam w życiu słownie raz i z kumpelą miałyśmy fuksa giganta, bo przemęczone po wakacjach zasnęłyśmy facetowi w aucie. Pięć razy mógłby nas zgwałcić, poćwiartować a trupy wrzucić do jeziora ;) Tu takiej opcji by nie było wiadomo, ale jednak wolę transport standardowy.
                                  • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 08:40
                                    > Bo ja się nigdy nie nastawiam na "ideę" miejsca - mam ochotę jechać w miejsce X
                                    > , to jadę tak, jak mnie się to podoba, a nie tak, jak pasuje do danego miejsca
                                    > czy coś.

                                    Dla mnie też idea miejsca jest sprawą wysoce abstrakcyjną :o)
                                    • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 08:48
                                      Uff ;)

                                      Ale tak sobie myślę, że dużo osób jednak jest trochę "zafiksowanych" na tej idei miejsca. Przypomniał mi się przykład z mojego podwórka. Sporo jeździmy na różne festiwale muzyczne i zawsze mamy porządne noclegi w hotelach, bo ja i pole namiotowe to jednak nie bardzo ;) A większość znajomych na hasło festiwal muzyczny wyobraża sobie od razu i z zasady pole namiotowe, chlanie do późnych godzin dnia następnego i ogólnie nastrój wielkiego rozpasania ;) A jak my im mówimy, że można spać w hotelach, wysypiać się (w miarę oczywiście), dobrze się bawić i jednocześnie nie być non stop w stanie wskazującym, to się dziwią i dopiero wtedy stwierdzają, aaa, to w sumie może z żoną też bym pojechał ;)
                                      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 08:50
                                        Aha, no i też oczywiście słyszałam teksty, że jak festiwale to tylko pole namiotowe, bo inaczej nie poznam klimatu, smaku i w ogóle przeżycia nie te, ludzi nie poznam i w ogóle ;)
                                      • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 08:59
                                        Tak, ja też to obserwuję. W zeszłym roku byliśmy w Turcji, wszyscy się pukali w głowę, że tam tylko plaża, kolorowe drinki, wodzirej i wycieczki z przewodnikiem - bo w końcu tak wyglądają wakacje w Turcji na wybrzeżu, a my nie jesteśmy odpowiednim typem. Okazało się, że puste plaże i dzikie skały też tam mają. Czy nasza ostatnia wyprawa na okoliczną wieś - podobno tam "się jeździ" jesienią na wino, teraz nie ma po co. A okazało się, że znaleźliśmy przepiekną i pustą okolicę, i nawet pierwszy raz w życiu udało mi się zobaczyć salamandrę (cieszyłam się jak dziecko :o)).
                                        Ja się staram raczej unikać wycieczek typu "tak się jeździ", bo wtedy mam w pakiecie gwarantowane tłumy, a tego nie lubię.
                                        • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 10:11
                                          Nie zrozumiałyśmy się ;) Nie chodziło mi o wersję "tak się jeździ", wprost przeciwnie. Może "idea" to złe słowo? Chodziło mi o poznanie miejsca takim jakim jest ono naprawdę, a nie takim jakim jest przygotowane dla turystów ;)
                                          No i o poznanie, doświadczenie czegoś innego, czegoś czego nie ma się na co dzień.
                                          • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 10:28
                                            > Nie zrozumiałyśmy się ;) Nie chodziło mi o wersję "tak się jeździ", wprost prze
                                            > ciwnie. Może "idea" to złe słowo? Chodziło mi o poznanie miejsca takim jakim je
                                            > st ono naprawdę, a nie takim jakim jest przygotowane dla turystów ;)

                                            Ale Bieszczady przecież tak naprawdę to nie są długowłose typy w schroniskach :o) Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że to jest właśnie imydż dla turystów. Takich "prawdziwych" Bieszczad, jeśli popatrzysz na historię, to już nie ma. A teraz każdy w nich może znaleźć coś dla siebie, czy to są właśnie schroniskowe wieczory, czy piękna przyroda, czy ślady historii.
                                            Nie chcę tylko, żeby wyszło, że krytykuje jeżdżenie po schroniskach, bo tak nie jest, doskonale rozumiem, że to może być fajna rzecz, jak ktoś to lubi. Ale "jedyne prawdziwe Bieszczady" to to na pewno nie są.
                                            • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 10:36
                                              Pełna zgoda.
                                              Dodałabym tylko, że w ogóle nie kojarzę ze schroniskami długich włosów i gitar ;) Z tym się chyba ciężko po górach chodzi?
                                              • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 10:46
                                                > Dodałabym tylko, że w ogóle nie kojarzę ze schroniskami długich włosów i gitar
                                                > ;) Z tym się chyba ciężko po górach chodzi?

                                                Nie? Za czasów moich bieszczadzkich wypraw to był stały punkt programu, brodaci chłopcy z długimi włosami pełni mniej lub bardziej głębokich mądrości życiowych. Gitara dawała im +10 do charyzmy :o) Ale to było bardzo dawno temu, aż wstyd się przyznać jak dawno. Wtedy w Mucznem była chyba tylko jedna kwatera, gdzie w środku sezonu poza nami były może jeszcze dwie-trzy osoby, teraz chyba rzecz nie do pomyślenia.
                                                • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 12:35
                                                  To się nie dziwię, że jesteś zrażona ;)
                                                  Pomyślałam sobie, że tak naprawdę to dla mnie schroniska są po prostu praktyczne, bo są blisko szlaku. W Bieszczadach nie ma to większego znaczenia, ale pamiętam swój pobyt w Tatrach, po którym obiecałam sobie, że nigdy więcej nie będę spać w Zakopanem ;) Codzienne dojazdy i zjazdy z tras to było jednak wielkie marnotrawstwo czasu i energii. A trasa Zakopane - Kuźnice - Murowaniec pokonana była (w obie strony) nie wiem ile razy ;)
                                                  • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 12:39
                                                    Hehe, dla mnie za czasów nastoletnich czy studenckich długowłosy facet z gitarą byłby wieeeeelkim magnesem do spania w schroniskach ;) Co kto lubi ;)

                                                    Natomiast co do Tatr to pewnie masz rację, tam są dużo dłuższe trasy, trochę inaczej to wygląda.
                                                  • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 12:52
                                                    > Hehe, dla mnie za czasów nastoletnich czy studenckich długowłosy facet z gitarą
                                                    > byłby wieeeeelkim magnesem do spania w schroniskach ;) Co kto lubi ;)

                                                    No wtedy był, jak najbardziej :o) Miałam 14 lat, młoda gniewna pierwszy raz na samodzielnym wyjeździe - było fantastycznie. Ale jak mówię, teraz już jestem na to nieco za stara :P
                                          • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 10:33
                                            Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak "takie miejsce naprawdę", bo wszystko zależy od mnóstwa czynników.
                                            I zupełnie nie rozumiem dlaczego opcja turystyczna nr 1 (jakakolwiek) miałaby być lepsza niż nr 2 pod względem "poznania miejsca naprawdę" ;) Żeby poznać jakieś miejsce, trzeba by tam żyć, moim zdaniem oczywiście, bo każdy wyjazd na parę dni czy nawet tygodni to tylko jakiś tam wycinek rzeczywistosci. Który i tak przepuszczamy przez filtry naszych własnych doświadczeń, towarzystwa, z którym jesteśmy itp.
                                            Ale z drugiej strony podejrzewam, że nawet jak się żyje w jakimś miejscu nawet parę lat (chodzi mi o wyjazdy emigracyjne), to i tak nadal się go nie zna "naprawdę", bo się nigdy nie będzie tambylcem i się nie będzie miało tamtych doświadczeń.

                                            To tak jak w którymś wątku (chyba effuniakowym na Lobby) Kasica napisała, że żadne zdjęcia nie oddają rzeczywistości (czy coś podobnego), bo się nie da. No dokładnie, każdy ma swoją inną rzeczywistość ;) I tak samo jest z odbiorem miejsc - dla każdego to "naprawdę" może być czymś innym. Moim zdaniem nie ma jakiegoś obiektywnego "naprawdę", wszystko jest subiektywne ;)
                                            • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 12:26
                                              Zgodzę się, że nie da się poznać wszystkiego. Powiem nawet, że ja i mój brat mamy zupełnie inną znajomość naszego miasta rodzinnego, bo bywaliśmy w różnych miejscach i obracaliśmy się w różnych kręgach.

                                              > To tak jak w którymś wątku (chyba effuniakowym na Lobby) Kasica napisała, że ża
                                              > dne zdjęcia nie oddają rzeczywistości (czy coś podobnego), bo się nie da. No do
                                              > kładnie, każdy ma swoją inną rzeczywistość ;) I tak samo jest z odbiorem miejsc
                                              > - dla każdego to "naprawdę" może być czymś innym. Moim zdaniem nie ma jakiegoś
                                              > obiektywnego "naprawdę", wszystko jest subiektywne ;)

                                              I zgodzę się, że zdjęcia nie oddają rzeczywistości, ale nie zgodzę się, że każdy swoją rzeczywistość ma ;) Każdy ma swój jej odbiór. Bądź co bądź dany Effuniak istnieje obiektywnie ;) Choć subiektywnie może być postrzegany jako ładny, wygodny, tani itp.
                                              Zdjęcie rzeczywistości nie odda, ale za jej odbicie możemy uznać zdjęcie po Photoshopie albo starać się jednak poszukać wersji bez obróbki ;)
                                  • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 26.06.12, 10:05
                                    > No na mnie robisz wrażenie jednak typa integracyjnego ;)

                                    E, nie. Raczej typ obserwatora, podglądaczo-podsłuchiwacza ;)
                          • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 14:53
                            To jasne, jeśli porównujesz wyjazd licealny z wyjazdem z dziećmi, to na pewno są to inne opcje turystyczne. Ja przykładowo w ogóle sobie nie wyobrażam wyjazdu z dziećmi, dlatego ich nie mam ;)
                            Zresztą w ogóle jak się patrzy z perspektywy czasu na wyjazdy licealne czy studenckie, to one były super - patrzy się na to z perspektywy lat i dlatego wydają się one takie wspaniałe i w ogole ;))
                            • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 23:44
                              To, unikając skrajności ;), dodam że mam też na koncie pobyt w powiedzmy hotelu (dawnym ośrodku wczasowym) z narzeczonym ;)

                              > Zresztą w ogóle jak się patrzy z perspektywy czasu na wyjazdy licealne czy stud
                              > enckie, to one były super
                              Może w jakimś sensie i tak. Ale wydaje mi się, że przywołuję uczucia, które towarzyszyły mi wtedy, a nie które budzą się u mnie teraz na samo wspomnienie.

                              A z dziećmi można ;)
                  • kis-moho Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:19
                    > Po prostu Bieszczady mają swój specyficzny klimat, ludzie tam naprawdę są inni,
                    > ale tę stronę można poznać dopiero wtedy, gdy nocuje się w schroniskach/jeździ
                    > stopem etc. Na szlakach, zwłaszcza tych popularnych, oraz w agroturystykach cz
                    > y hotelach, już nie ma tego klimatu.

                    Ale to wszystko pod warunkiem, że chce się kogokolwiek poznać na wakacjach. Ja ludzi lubię, ale w mniejszych dawkach, a wakacje spędzam najchętniej w zestawie max. 4 osobowym w pustej okolicy.
                    Ale tego bieszczadzkiego szpanu nie lubiłam też za czasów namiotowo-licealnych, to zupełnie nie moje klimaty.
                    • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:23
                      A no tak, dokładnie. Ja jeżdżę z Lubym, nikogo nie chcę poznawać, spokojnie nam wystarczy nasze własne towarzystwo i piękna przyroda ;)

                      Natomiast na pewno jak się jedzie grupowo i jest się ogólnie nastawionym na spotykanie innych grup to co innego. Ale ja też tego nigdy nie lubiłam.
                    • miss-alchemist Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 13:56
                      > Ale to wszystko pod warunkiem, że chce się kogokolwiek poznać na wakacjach. Ja
                      > ludzi lubię, ale w mniejszych dawkach, a wakacje spędzam najchętniej w zestawie
                      > max. 4 osobowym w pustej okolicy.
                      > Ale tego bieszczadzkiego szpanu nie lubiłam też za czasów namiotowo-licealnych,
                      > to zupełnie nie moje klimaty.

                      No to jest oczywiste, że jak ktoś lubi wakacje tylko w swoim gronie, to nie spodoba mu się wersja integracji z obcymi ludźmi, choćby nie wiem jak bardzo zachwalali to inni ;) Nie uważam, że wakacje bez integracji są gorszymi wakacjami.
                • an-olimatka Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 14:05
                  Nie... Właśnie z Rawek wyniosłam hasło, że "miłość do gór ma się w sercu, a nie w nogach" ;)
            • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 12:34
              > Ale Rawki to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Bieszczadach, nic tak nie
              > integruje z ludźmi jak prawdziwe schronisko ;)

              Hehe, ja jestem typ samotnik i stanowczo wolę brak integracji tudzież integrację z Lubym ;)

              Natomiast wiadomo, górskie wędrówki schroniskowe na pewno mają swój urok, ale po prostu nie każdy się do tego nadaje.
    • onion68 Re: [LWW] Bieszczady 22.06.12, 20:24
      Polecam to miejsce:
      www.willaarnika.pl/
      Pani gospodyni na życzenie gotuje wegetariańsko, a w ogóle gotuje jak anioł. I Bukowe Berdo po sąsiedzku.
      • yaga7 Re: [LWW] Bieszczady 25.06.12, 12:36
        Ooo, dzieki za namiary, fajnie wygląda :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka