15.05.15, 15:34
Czy macie jakąś dobrą metodę na mole ciuchowe?

Zimowe ciuchy uprałam, posegregowałam, powkładałam do pudeł, do pudeł wrzuciłam Raid na mole - takie małe pachnące saszetki, albo woreczki z lawendą. Przeglądam teraz po 2-3 miesiącach i widzę, że niewiele to pomaga, bo w pudełkach są pozostałości po molach.
Co robić?

Czytałam, że te zapachy powinny odstraszać, ale jak widać nie odstraszają, bo dalej się w tym lęgną. Prać wszystko (w sensie te nieużywane zimowe swetry, skarpetki, polary) co miesiąc?
Obserwuj wątek
    • anulla1974 Re: Mole 16.05.15, 09:59
      Ja oprócz prania popakowałam w pokrowce antymolowe, wrzuciłam do szafy te raidowe zawieszki i co tydzień psikam sprayem lawendowym. Oprócz tego postawiłam pułapki feromonowe na mole. Takie. Działają. I jeszcze stara dobra naftalina :)
      I założyłam siatki w oknach bo problem się zaczął jak na dole otworzył się ciuchland.
      • yaga7 Re: Mole 16.05.15, 22:45
        A jakim sprayem? Dobry jest?

        I ile masz tych pułapek? Ja wczoraj na próbę kupiłam jedną, ale nie wiem, może powinnam więcej?

        Pokrowce odpadają, bo mam za dużo rzeczy w róznych miejscach - w sensie rzeczy zimowe to jedna sprawa, a rzeczy całoroczne to druga sprawa, bo tych nie wsadzę w taki pokrowiec.
        • anulla1974 Re: Mole 17.05.15, 21:36
          2 w szafie, 1 przy oknie, 1 na pokoju i 1 w przedpokoju.
          • anulla1974 Re: Mole 17.05.15, 21:41
            taki spray
            www.globol.pl/produkt,73,pl.htm
            i jeszcze bywa w Rossmanach z serii Pachnąca szafa - De Mole
            pachnacaszafa.pl/sklep/perfumy-do-pomieszczen-i-samochodu/118-od%C5%9Bwie%C5%BCacz-do-szafy-demole-.html#.VVjux_ntlHw
            • yaga7 Re: Mole 18.05.15, 06:38
              Dzięki za info :)
    • teresa104 Re: Mole 16.05.15, 22:02
      A może one w jakichś zakamarach szaf się czają? Pamiętam kiedyś w wynajmowanym mieszkaniu miałam takie szafy, w których nic w całości się nie uchowało. Pomyłam wszystko, przetarłam nitro, pomalowałam od środka i problem jakoś zniknął.
      Babcia stosowała na mole bukiety z bagna, ale ono, zdaje się, pod ochroną, chociaż pewno można kupić.
      Naftalinę odradzam, ten smród jest okrutny i wolałabym nosić powygryzaną odzież, niż emitować taki odór.
      • yaga7 Re: Mole 16.05.15, 22:43
        Być może też się czają, ale nie zmienia to faktu, że w pudle ze skarpetkami miałam warstwami ułożone skarpetki, pomiędzy nimi takie saszetki antymolowe, a mole się wylęgały w tych skarpetkach, które nie dotykały saszetek. Na razie chciałabym dojśc do etapu, w którym w takim pudle ze skarpetkami moli po prostu nie będzie.

        I z tego, co je obserwuję ;), to wydaje mi się, że ich nie ma w czeluściach szafy, tylko właśnie są gdzieś bardziej na wierzchu.
        • prostokvashino Re: Mole 16.05.15, 23:51
          A czy na pewno to są mole z twojej hodowli? My w zeszłym roku mieliśmy dramat z molami spożywczymi (głównie w kuchni, ok 98%). Po-prostu nic nie pomagało, żadne pułapki, zawieszki, powywalaliśmy rzeczy w których się zagnieździły... Potem zaobserwowaliśmy, że ich jest mnej jak jest zimno. Okazało się, że wchodziły masowo przez okna. Dopiero założenie moskitier rozwiązało problem.
          • yaga7 Re: Mole 17.05.15, 09:22
            Nie bardzo widzę te moskitiery, już mam siatki na koty, do tego wydaje mi się, że moskitiery zacieniają, czy nie?

            Poza tym i tak u nas latem balkon jest notorycznie otwarty, bo koty wychodzą, więc moskitiera na balkonie i tak odpada, więc i tak coś by tamtędy wlatywało.
            • teresa104 Re: Mole 17.05.15, 09:50
              Poza tym jak wylatywałyby mole!
        • teresa104 Re: Mole 17.05.15, 07:23
          Ty, no ale jak wstawiasz gdzieś pudło bez moli, a potem wyciągasz pudło z molami, to one skądś muszą wyłazić, skądś się brać, z niewidocznych miejsc, z jakichś zakamarów, z których wyruszają na popas i seks w Twoich skarpetach.

          Mnie wychodzi, że bez generalnego sprzątania, bez mycia gratów i kątów, nic nie zdziałasz. To i tak mniej zachodu niż przeglądanie rzeczy co miesiąc, liczenie strat, pranie czystych ubrań, których najwcześniej będziesz potrzebować w październiku.
          • yaga7 Re: Mole 17.05.15, 09:19
            No ale wydawało mi się, że te zawieszki, kulki, whatever, powinny działać tak, żeby mole do tego pudła właśnie nie wchodziły. Wtedy godzę się na to, że mole ogólnie są, ale w pudłach z kulkami moli nie ma. No bo inaczej to po co w ogóle te kulki?

            Nie znoszę generalnego sprzątania, jestem typem sprzątającym po kawałku w wolnej chwili, na generalne sprzątanie musiałabym sobie wziąć ze 3 dni wolnego, jak o tym myślę, wolę pracować :))
            • teresa104 Re: Mole 17.05.15, 09:59
              No to pierwsze wnioski mamy:
              - zawieszki, kulki i łotewery są do dupy i pieniądze lepiej przeznaczyć na nowe skarpety
              - nie da się wyznaczyć robactwu granic, skoro jest w domu, będzie wszędzie
              Z tych dwóch płynie trzeci, ale co tam:)
            • kasiamilka55 Re: Mole 04.07.16, 13:07
              Ostatnia szukałam czegoś skutecznego na mole
              i moli brak...póki co
    • sylwiastka Re: Mole 17.05.15, 14:36
      Skoro nie lubisz sprzątać, to wynajmij kogoś jednorazowo do wymycia tych szaf.
      Poza tym zamiast w pudłach, do których mole wlatują trzymaj zimowe ubrania w workach próżniowych. W ten sposób, może mili się nie pozbędziesz, ale przynajmniej uniemożliwisz im dostęp do ubrań. Te saszetki chyba nie działają, lepiej oddzielić ubrania.
      • yaga7 Re: Mole 17.05.15, 14:47
        O ile nie miałabym nic przeciwko, żeby ktoś mi umył podłogi, okna itp., o tyle jednak nie chciałabym, żeby ktoś grzebał mi w ciuchach :)

        W workach mam część rzeczy, ale nie wsadzę tam wszystkiego, bo worki próżniowe mogę przechowywać tylko w łóżku, bo to jedyne miejsce, w którym jest na tyle miejsca, żeby wsadzić worki próżniowe.
        A mniejsze rzeczy mam własnie w mniejszych pudełkach, które są w różnych miejscach.
        • sylwiastka Re: Mole 17.05.15, 14:50
          To może szczelnie zamykane pudełka? Jakie masz na razie takie zwykłe kartonowe? Poszukaj plastikowych zamykanych na zatrzaski.
          • yaga7 Re: Mole 17.05.15, 15:01
            Mam różne z Ikei, zwykle z zamkiem, materiałowe, nie kartonowe.

            Problem też w tym, że np. sweterki wełniane noszę przez cały rok, trzymam w szufladzie, z tymi saszetkami antymolowymi i też tam są mole. I tu wyjściem jest chyba prać co miesiąc :(

            Już i tak po wdrożeniu tych różnych antymolowych środków wydaje mi się, że tych moli jest mniej niż kiedyś, no ale nadal są. Może to też kwestia czasu, w sensie, że jeżeli przez, załóżmy rok, będę dzielnie stosować te wszystkie środki, to może jednak z czasem je wybiję. Bo na razie stosuję to wszystko od jesieni.
            • sylwiastka Re: Mole 17.05.15, 15:09
              To moim zdaniem one gnieżdżą się gdzieś we wnętrzu mebli. Bez dokładnego mycia się nie obędzie. Wyjmij ciuchy, upierz i do pustych szaf zaproś panią. Nikt w ciuchach grzebać Ci nie musi.

              Przez materiał to one się przegryzą tylko twardy plastik da radę :)
              • marisella Re: Mole 18.05.15, 06:18
                Też mi się zdaje, że one są w jakimś zakamarku szafy - miałam tak ze spożywczymi - uchowały się w takim pierdolniczku, co nawet nie wiedziałam, że istnieje, pod szufladą, i tam trwała nieustanna ruja i porubstwo ;)

                Wyjęłabym wszystkie ciuchory, uprała, wyniosła w niemolowe miejsce (do sąsiadki? na korytarz na dzień?) i zmusiła się jednak do zajęcia szafą :( Łącznie z górą i plecami, z dnem od zewnętrznej strony, zakamarkami między tą cienką płytą co robi za plecy, a bokami....

                Ze skutecznych środków wiem, że u mamy okazały się tylko jakieś feromonowe pułapki, jak babcia przywlekła mole w jakimś starym futrze z działki (nie pytajcie po co mole ani futro... :D), reszta to byl pic na wodę.

                Ja u siebie z kolei wzięłam je na przetrzymanie. Powiedziałam "a żryjcie, to akurat możecie, a ja nie mam teraz na was czasu" i chyba się obraziły i same wyniosły :D
                • yaga7 Re: Mole 18.05.15, 06:42
                  Gdybyż to była tylko jedna szafa ;)

                  Ale niestety jest ich trochę więcej + paka z ciuchami w łóżku, więc trochę tej roboty jest.

                  Ale spróbuję to jednak robić etapowo, nie bardzo mam logistyczną możliwość wyjęcia wszystkich ciuchów ze wszystkich szaf i półek na raz, bo trochę tego jest (tak, wiem, że to byłby świetny pretekst do zrobienia porządku w owych ciuchach i wywalenia jakiejś części, no ale ;) )

                  I wobec tego muszę kupić więcej tych feromonowych pułapek, skoro Ty też piszesz, że działają.
                  • marisella Re: Mole 19.05.15, 18:56
                    Wiesz co mi jeszcze mama podsunęła, jak z nią wczoraj o mole podpytywałam? Taką płytkę, która normalnie unicestwia wszelkie życie. Mama jej używa w domu (co jej próbuję wybić z głowy, niestety bezskutecznie) i nie ma muchy ani pająka, ale ja jej kiedyś użyłam do zadań specjalnych (nie wiem czy chcesz znać detale, ale ogólnie zarobaczenie w wersji milion, od jakichś szczypawko-karaluchów przez pająki aż do robali namięsnych). W dobę wszystko wybite, do cna - robale, larwy jakieś takie czy jak to się zwą te małe pełzające jeszcze. Mole też oberwały.

                    To jest takie coś z firmy BROS:

                    bespol.pl/allegro/auctions/166/11.jpg
                    Mam wrażenie, że to jest jakaś ciężka chemia, więc u siebie wolę parę pająkow niż to, ale generalnie była skuteczna. Nie można używać w pomieszczeniach, gdzie jesz.

                    Ja bym to wsadziła po kolei do wszystkich szaf z ciuchami, na dobę, a potem zapakowała do wora (i wrzuciła do piwnicy), a wszystkie ciuchy gruntownie uprała, z moli i z tego środka.

                    Trochę wali, ale da się przeżyć. Może da radę...
                    • yaga7 Re: Mole 19.05.15, 19:51
                      Dzięki za info.

                      A to się trzyma stale taką płytkę, czy tylko przez dobę?

                      Problem w tym, że u nas szafa i łóżko są w sypialni, koty też tam jedzą (mam chorego kota, więc ma miski wszędzie, żeby jadł), więc nie bardzo widzę stosowanie przez dobę w pomieszczeniu, w którym się nie je ;)
                      • anulla1974 Re: Mole 20.05.15, 09:22
                        Teoretycznie na stałe. Miałam taką jak walczyłam w wynajmowanym mieszkaniu z prusakami - ilość "nieproszonych gości" zdecydowanie spadła. Ale płytka stała w przedpokoju przez 3 miesiące, potem przerwa i znów 3 miesiące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka