jadwiga1350
26.08.19, 20:22
… Z Antkami najgorzej, bo się pogodzić nie chcą… i dobrodziej wczoraj zgodę chciał zrobić… nie przystali…
Te słowa wypowiada Dominikowa wczesnym rankiem, w dniu ślubu córki.
Jest to trochę dziwne, bo z tego wynika, że Boryna był do zgody gotowy, to młodzi odrzucili wyciągniętą rękę. Naprawdę, dzień przed własnym ślubem, Maciej chciałby godzić się z Antkami?
I to pośrednictwo dobrodzieja. Ksiądz konfliktowych spraw unikał, więc jeśli to zrobił, to pewnie uproszony przez kogoś(Macieja? Dominikową?)
To, że Antek nie chce się godzić ze starym, to nic dziwnego. Ale Hanka? Powinna już nieco otrzeźwieć po wygnaniu i pójść po rozum do głowy.
I dlaczego to tak martwi Dominikową? Przecież dla niej to lepiej. Im bardziej Maciej skłóci się z dziećmi, tym bardziej przylgnie do żony i teściowej.