jadwiga1350
28.04.20, 22:54
"Pietrek Borynów i księża Maryna! Rozpoznał ich po głosach i odszedł z uśmiechem, lecz po paru krokach zawrócił na dawne miejsce i nasłuchiwał z dziwnie bijącym sercem. "
Chyba nasz Jasio nie był takim pruderyjnym młodzikiem, jakim niektórzy pragnęliby go widzieć. Jamorujaca para nie budzi w nim zgorszenia tylko uśmiech. Czyżby już nieraz podsłuchiwał jamorujących?