yowah76
22.12.08, 00:46
... czyli jak wygladala Jagna? Opisywana, jako meskiego wzrostu,
jako ta jalowica czy lepa... nie zadna wiotka kruszyna, oj nie;)
inny bohater literacki opisujac swoja przyszla zwraca uwage na
nastepujace zalety:
"...I widze dobry kawał baby: dziewczyna gruba, tłusta, cycata. Ręce
grube. Nogi grube. Włosy gęste. Nos nieduży. Nie garbata. Nie ślepa.
Nie kulawa. Tyle że z to pindo sprawa niejasna, ni gadaliby chłopcy,
jakby czegoś nie wiedzieli.(...)Szkoda, że ten feler masz, myśle, bo
tak na oko to ty niczego sobie"
"... A rodzi równo jak maszynka: co dwa lata w kwietniu, dzień, dwa
przed świętego Wojciecha, tak że potem całkiem zdatna do polowej
roboty: sadzić kartofli, warzywo, pleć len. A robotna jest i zgodna,
i pobożna, tak, szczera to prawda co mówio: śmierć i żona od Boga
naznaczona." (E. Redlinski, "Konopielka").
Tak mi cos majaczy, ze w Ramtopach takze ceniono kobiete, co to
mogla pod kazda pache prosiaka wziac;) czyli w tym momencie, Jagusia
sklania sie nieco bardziej w strone Agaty Wrobel niz Agnieszki
Wlodarczyk na przyklad. Zreszta, to sie tyczy nie tylko polskiej
wsi, np. w "Malym Wielkim Czlowieku" w ciezkim roku
najwieksza "cene" w wiosce zaplacono za najgrubsza dziewczyne ;)
Nie podejrzewam, zeby Jagusia miala posture szafy, ale solidnej
konsrukcji to ona musiala byc, co by nie mowic.