Dodaj do ulubionych

Chińskie oczka

03.02.13, 09:22
Opanowała je do perfekcji.
Mają na celu wzbudzenie litości.
Wykorzystuje je gdy przyłapię ją na niecnym uczynku .


KTO ?

Sonia vel Mortadela lub Ruda Maupa w czerwonym ( ma szeleczki w tym kolorze wink )
Cffaniara jedna. Myśli że mnie złamie.
Do pakietu dołącza nieszczęśliwy wyraz pyska wykrzywiony w literę Z , merdanie serdelkiem czyli samą końcówką ogona i podawanie łapy.
Od kogo się ona tego nauczyła, bo od kotów na pewno nie .
Nie jeden Chińczyk pozazdrościłby jej tych wąskich oczu wink
Obserwuj wątek
    • elzbieta.24 Re: Chińskie oczka 03.02.13, 15:15
      Nie wierzę że Sonia jest zdolna do niecnych uczynków.Przecież te ślepka to sama niewinność a podaje łapulkę tak na wszelki wypadek w nadziei że przeprosi za winowajcę.

      Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
      <*><*><*><*>
      Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
      <*><*>,*><*>
      • salimis Re: Chińskie oczka 03.02.13, 16:01
        elzbieta.24 jak nic nadajesz się na adwokata Sonii wink ale mam dowody tongue_out
        I - goowna niet za to jakimś cudem żwirek sam przemieścił się z kuwety na dywan i to na pewno nie pod kocimi łapkami. Nie w tej ilości.
        II - pęczek sierści w rudej mordce oznaczający że któregoś z kotów pogoniła bo miała akurat focha.
        III - ładowanie się z brudnymi łapskami i podwoziem na kanapę prosto ze spaceru.
        Żadnych okoliczności łagodzących wink
        • elzbieta.24 Re: Chińskie oczka 03.02.13, 17:13
          Dowody mizerniutkie :
          I -wszyscy wiedzą że koty uwielbiają wykopki w czystych kuwetach w celu sprawdzenia czy już w niej coś jest czy nie,jeżeli nic nie znajdą opuszczają kuwetkę nic nie zostawiając poza górą wykopanego żwiru.
          II - kocia sierść na mordce po prostu przywarła do niej podczas drzemki pozostawiona przez drapiącego się za uchem kota
          III - biedna psina nie doczekawszy się osuszenia łapek i podwozia sama postanowiła to zrobić coby nie roznosić brudów po całym mieszkaniu.
          Oskarżenie bezzasadne.Wygląda na zawarty spisek kocio-ludzki w celu zdyskredytowania Sonieczki !



          • salimis Re: Chińskie oczka 03.02.13, 17:26
            Dobra jesteś http://s.rimg.info/518805e295641ea785d8061cd5cf324d.gif http://s.rimg.info/518805e295641ea785d8061cd5cf324d.gifhttp://s.rimg.info/518805e295641ea785d8061cd5cf324d.gif

            powinnaś zmieni fach wink
            • elzbieta.24 Re: Chińskie oczka 03.02.13, 18:08
              Chwilowy przebłysk ,czułe klepanie dla Soni i dużo drapanek dla miziastych futerek.
              • niutaki Re: Chińskie oczka 05.02.13, 14:50
                tak tak wysoki sadzie sie calkowicie zgadzam z Elzbieta, znaczy z obronca, absolutnie!big_grin
                • zew-is Re: Chińskie oczka 05.02.13, 15:42
                  zgadzam się z obroną! a najbardziej podoba mi się pkt II, z tą sierścią co przywarła do pyska big_grin
                  gorzej, że moje kotowate też stosuje ten numer z chińskimi oczkami smile
                  • salimis Re: Chińskie oczka 05.02.13, 18:00
                    Dooobra, skoro tak wink to mam niezbity dowód na maczanie palców a raczej zębów oskarżonej w pewnym przestępstwie. Dotyczy on nietykalności cielesnej Melki która poniosła uszczerbek na zdrowiu a konkretnie uchu. Miała takie piękne niczym niezmącone zaokrąglone lewe uszko. Od dobrych dwóch tygodni biedaczka afiszuje z przerwanym w jednym miejscu . Były na nim nawet krwawe ślady . Paskuda jedna pogoniła Melcię która jako jedyna w dzień pojawienia się Sonii okazała odrobinę sympatii.
                    I proszę mi tu nie wmawiac że jest to niska szkodliwośc czynu. To ewidentna skaza na urodzie .
                    Melunia jakoś to przebolała ale ze mną nie pójdzie tak łatwo wink
                    • elzbieta.24 Re: Chińskie oczka 05.02.13, 20:35
                      Mam pytanie : czy oskarżona została dokładnie obejrzana jako obiekt ew. napaści cielesnej.Najprawdopodobniej działanie było w obronie własnej.Przykład z własnej obserwacji - na łóżku leży np.kocyk,pod kocyk włazi kot.Psina zaciekawiona wtyka nosek pod kocyk chcąc sprawdzić co spowodowało dziwną nierówność na dotychczas wygodnym łóżku i zostaje boleśnie upolowana kocim pazurem ,gdyż kot nie oparł się instynktowi łowieckiemu i zapolował.No ale podrapanego noska lub innej części się nie widzi bo psina wylizała ranę nie obnosząc się z nią po całym domu.
                      • salimis Re: Chińskie oczka 05.02.13, 21:39
                        Powiem dokładniej tongue_out
                        Kątem oka zobaczyłam jak Sonia biegnie za Melką. Gdy poustawiałam wszystkich po kątach, przyszła Melcia i zauważyłam naderwane uszko oraz zaschniętą krew. Dowody mówią same za siebie.
                        Mogę dodac że Sonia współdziałała z Prysią która notorycznie gania Melkę i jako jedyna jest w pełni akceptowalna przez oskarżoną z racji poprzestawiania się kilku półeczek w psim łepku, gdyż swego czasu traktowała młodą jako swoje dziecię wink
                        • salimis Re: Chińskie oczka 05.02.13, 21:41
                          Śmiem twierdzic że to Prysia była prowodyrem zaś Sonia wykonawcą wink
                        • uleczka_k Re: Chińskie oczka 06.02.13, 07:30
                          Kątem oka? No wiesz, salimis, dla sądu to może nie być wystarczający dowód. A poza tym: niska szkodliwość społeczna czynu, plus uporczywe wynajdywanie kolejnych okoliczności obciążających Sonię wyglądają nieco podejrzanie. Sąd może zechcieć przyjrzeć się bliżej tej sytuacji i wziąć Cię w krzyżowy ogień pytań. Lepiej pogłaszcz Sonieczkę, daj smakołyk i zapomnij o całej sprawie, bo skończy się na zasądzeniu odszkodowania, zadośćuczynienia i co tam jeszcze - zależy jak bardzo będziesz oponować. Z aparatem sprawiedliwości nie wygrasz, więc się nie upieraj tylko głaszcz i ulegaj urokowi chińskich ocząt smile
                          • wladziac Re: Chińskie oczka 06.02.13, 12:57
                            wprawdzie na piesach i chińskich oczkach się nie znam ale coś mi się wydaje że przy tylu obrońcach będziesz musiała swoje oskarżenia hau,hau ....odszczekać
                            • salimis Re: Chińskie oczka 06.02.13, 13:24
                              Chyba tak bo .... pogrążam się coraz bardziej wink
                              Za chwilę się okaże że to ja źle sprawuję opiekę i ogony mi zabiorą a ja pójdę siedziec wink
                              • elzbieta.24 Re: Chińskie oczka 06.02.13, 13:31
                                Coś w tym jest ,futra się gryzą więc właściciel winny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka