Dodaj do ulubionych

Domek na prerii

04.01.16, 12:07
Domek na prerii to domek Hamerykanki. Kto chce o nim poczytać (WARTO!!!) niech zajrzy TUTAJ

Jestem po lekturze sześciu stron, przede mną jeszcze 340, i dech mi zapiera.
Kilka zdań do Hamerykanki:

Snowball to po polskiemu Kalina koralowa odmiana Boule de Neige, zwana popularnie buldeneżem. We wszystkich językach tak samo - śniegowa kula. Adekwatnie do wyglądu.

Jestem na razie na szóstej stronie, więc może dalej się pojawią, ale chwilowo nie widzę ani jednego jałowca. A to wymarzone rośliny na suche, jałowe gleby i ekstremalne warunki. No i są piękne, we wszystkich kształtach i kolorach - i kolumnowe, i płaczące, i krzaczaste, i płożące, zielone, niebieskie, żółte i w cętki.

No i byliny, przed którymi się bronisz, bo przy nich dużo pracy i wymagają mnóstwa wody. Otóż nie - polecam macierzanki, rogownicę, dębik ośmiopłatkowy, rozchodniki, rojniki - jest tego mnóstwo! W bajecznych kolorach, wspaniale kwitnące i odporne na suszę oraz wiatr (bo niskie). Możesz sobie zrobić takie barwne kobierce zamiast części trawnika. Zresztą może już zrobiłaś, a ja jeszcze nie doczytałam wink
No i cebulowe. Większość cebulowych pochodzi z podobnych warunków - rośnie i zakwita wiosną, a kiedy zaczyna się upalne lato, zasycha i czeka na kolejną wiosnę.

To taka sugestia, wracam do lektury!
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Domek na prerii 04.01.16, 12:28
      to ty jeszcze nic nie widziałaśsmile trafiłam kiedyś na blog hamerykanki przez jakieś linki na forum ogrodów, po czym z zajęciem czytałam go sobie jakieś pół roku, kiedy ona sadziła te wszystkie wstrząsające iglaki i podobne. jak nie mam ogrodu, to lektura pierwsza klasa, lepsza niż kryminałsmile*


      * powiedział miłośnik gatunku, więc wiem, co mówięsmile
    • wladziac Re: Domek na prerii 04.01.16, 13:10
      rozgrzewający temat na te podłe mrozy po których nastąpią niezłe zniszczenia we wschodzącej już zieleni
    • hamerykanka Re: Domek na prerii 04.01.16, 16:33
      Cebuowe juz mam. W zeszlym roku znalazlam wiosnenne wyprzedaze cebul lilii i zrobilam duuuuze zakupy, szczegolnie mieszancow lilii trabkowych, dla ich wspanialego zapachu. W murku skalnym kolo garazu posadzilam czesc lilii razem z kannami, podobnie pod paulownia na tylnym podworku i trojkat miedzy pokrywa pompy, murkiem skalnym i siatka. Wszysko przez moja corke, ktora uwielbia wachac kwiatysmile
      Z plozacymi bylinami jest trudniej. Chodzi glownei o zaprojektowanie nawadniania,bo na polpustyni kazda kropla jest na wage zlota. Cala woda pocodzi z pradawnego dna oceanu , 100 m pod obecna powierzchnia gruntu. Wszystkie czesci ogrodu sa zasilane kropelkowo i kazda roslina ma swoj emiter, czasem kilka zaleznie od wielkosci. Byliny pokrywowe musialyby dostac minispryskiwacze, a przy naszej niemal zerowej wilgotnosci powietrza rosliny dostalyby tylko czesc wody, reszta by wyparowala w powietrzu.
      Nawet wielkie , kilkusetmetrowe urzadzenia nawadniajace pola, ktore w innych stanach maja natryskiwacze na wysokosci 3-4 m nad ziemia, tutaj maja rurki izwisajace prawie do ziemi. Wlasnie by nie tracic wody przez parowanie.
      Jak bardzo jest to problemem? W zeszlym roku w czasie calego roku, wliczajac snieg, mielismy jakies 8 cali wody z opadow! Snieg raczej sublimuje (paruje) niz sie topi i tylko czesc trafia do gleby...
      Ot uroki ogrodnictwa w warunkach ekstremalnych smile
    • lisek.chytrusek Re: Domek na prerii 04.01.16, 17:30
      Ech, teraz to ja będę ta zła.
      Zaczęłam czytać i szybko odpadłam, a dokładnie po zdjęciach małych, okaleczonych dobermanów.
      Tak, wiem, masz swoje zdanie, ja mam swoje, dyskutować nie ma sensu.
      Przy całym szacunku za uratowanie kociaków (przepięknych zresztą) - zwijam się z Twoich wątków, bo nie toleruję zwolenników "estetycznej" amputacji.
      • mysiulek08 Re: Domek na prerii 04.01.16, 17:38
        Lisku, a ja dla odmiany w ogole psow nie lubie, ale watek hamerykanki bede czytac, dla inspiracji budowlanych i podobnych perypetiach wodno-roslinnych
        • pi.asia Re: Domek na prerii 04.01.16, 19:45
          A ja to jestem ta, co psy lubi, ale z wyjątkiem kilku ras, do których zaliczają się m.in. dobermany, bo to taka neurotyczna rasa. O kopiowaniu uszu i obcinaniu ogonów mam zdanie podobne jak Lisek. Ale za to z zapartym tchem obserwuję Hamerykańskie rośliny (ogrodnik jestem z wykształcenia i zamiłowania), a już opisy robót budowlanych wywołują we mnie bezradny podziw, bo ja tak nie umiem wink
      • aankaa Re: Domek na prerii 04.01.16, 20:07
        nie jestem grzebaczem, psów się boję a co za tym idzie - nie rozumiem i nie kocham
        ale wtręty budowlane.... mlask !!

        Lisku, zupełnie nie rozumiem zwijam się z Twoich wątków, bo nie toleruję zwolenników "estetycznej" amputacji - przecież Hamerykanka o kotach z nami
        • klaryma Re: Domek na prerii 04.01.16, 20:19
          maz zadrzemal na kanapie, koty na kaloryferze, a ja z wielkim smaczkiem przebijam sie przez domek na prerii. Za iglakami nie przepadam, ale z ogromna przyjemnością czytam opowieści budowlane i oglądam zdjęcia zwierząt. Pamietam rozkoszne zdjecia Twoich dobermanow z Zakątka, np lezacych w lóżku. Za psami ogólnie nie przepadam, toteż nie mam stosunku emocjonalnego do 'stawiania" uszu, wystarcza mi informacja, że psy nie cierpią. Wracam do dalszej lektury smile
          • lisek.chytrusek Re: Domek na prerii 04.01.16, 21:48
            Yhy, nie cierpią.
            www.oie.int/doc/ged/D4700.PDF
            www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6817,doberman-zamerda.html
            OK, spadam.
            • hamerykanka Re: Domek na prerii 05.01.16, 00:40
              Moge tylko powiedziec ze ciecie nie bylo moim wyborem, ale hodowczyni. Jako ze wszystkie psy byly ciete przez jej weterynarza, nie bylo wyboru. Pani ta hodowala czemipiony i spodziewala sie kariery swoich psow, a bez przycietych uszu nie dostalyby tyle punktow.
              Tak wiec kupilam psice juz obciete, jedynie ze wskazowkami co robic dalej. Xena potem, w czasie wymiany zebow na stale, dostala zapalenia ucha i mielismy wybor-stawiac dalej i prawdopodobnie miec psa czesciowo gluchego (brak wentylacji, plus zakrapianie kilka razy dziennie powodowalo, ze zdecydowalismy ze zdowie jej jest wazniejsze niz wyglad i dlatego wyglada jak wyglada.
              Ale rozumiem Twoja postawe i zycze milego dnia.
              • hamerykanka Re: Domek na prerii 05.01.16, 00:42
                Ps. Uszy byly wygojone, szwy wyjete. W czasie zmiany opatrunkow nie widzialam zadnej bolesnosci, zadnej opuchlizny, zaczerwienien czy krwawien. Po zalozeniu swiezego opatrunku psice wracaly do zabawy.
                • yvi1 Re: Domek na prerii 06.01.16, 14:40
                  Zapisalam sie na Oaze tylko z twojego powodu smile, przeczytalam wszystko w 2 dni.I teraz bede sobie ogladac inne ogrody i marzyc o swoim ( moze kiedys ).
                  Kocham psy i to wszystkie,tutaj dobermany maja i ogony i klapniete uszy.I gdy nie wiedzialam ,myslalam ze te szpiczaste uszy i krotkie ogony to od urodzenia . Czlowiek uczy sie przez cale zycie.
                  Sama bym psu tego nie zrobila,ale jakbym chciala kupic i juz by byly takie z ucietym ogonem,to tez bym kupila.Co chce przez to powiedziec,ze wyglad psow jest mi obojetny i moge sobie wyobrazic ,ze w Ameryce sa inne standarty niz u nas.Jakby mi dali wybor to wzielabym dobermany z dlugimi ogonami i uszami,jakbym nie miala ( tak jak Hamerykanka) to wzielabym z takiej hodowli jakie by tam byly.
                  Blog niesamowity,czekam na wiecej zdjec ( przyznam sie ,ze Ralf skradl moje serce,a psice uwielbiam ).
                  • hamerykanka Re: Domek na prerii 07.01.16, 01:24
                    Dzieki!
                    Ja ostatnio ciagle sprawdzam temperature na zewnatrz i to zdejmuje grube derki to zakladam ciensze, to zdejmuje calkiem (wtedy jest czyszczenie uszczesliwionego konia wytarzanego w blotku ub sciolce), to karmienie. I tak na okraglo, jedno oko majac tez na zewnatrz czy aby nie pada lub nie sniezy, bo wtedy inne derki potrzebne...
                    Psice ostatnio glownie w domu sie relaksuja. Rano, jak sie troche powietrz ogrzeje, zaczynaja ganiac po podworku, przychodza z wywieszonymi jezorami i zapadaja w drzemke. Ralf jest ulubionym obiektem do scigania-no chyba ze kolo bramki do pokojow pojawia sie koty...wtedy nic nie jest wazniejsze niz wyczekiwanie w bezruchu na kota, a w tedy wielkie HAU!!!! tak, zeby kot podskoczyl i zwial.
                    Kiedy szukalam dobermanow -bo wiedzialam od poczatku ze to beda psy tej rasy, jako ze wychowalam sie z nimi i uwazam za idealne do domu i przy dziecku., szukalam przede wszystkim pod katem zrownowazonego charakteru. Gros hodowcow niestety hoduje nie zwracajac uwagi na cechy charakteru jak nerwowosc, agresja, zrownowazenie, tylko na eksterier. Druga poszukiwana cecha byl typ europejski-dobermany amerykanskie bardzo przypominaja greyhoundy, z bardzo dluga, cienka szyja, szczupla glowa i waskie sa jak deseczki. Ja zawsze mialam typowe dobermany, ktore sa masywne, z duza klata i duza iloscia cialka, do ktorego mozna sie przytulic. I takie wlasnie znalazlam i kupilam. Potem jak pisalam w watku, zabieralam je od szceniaka w rozne miejsca i uczylam, ze glaskanie przez rloznych ludzi jest Ok, ze za dziecmi biegajacymi i piszczacymi sie nie biega, ze dziecko moze byc dosc niezgrabne przy przytulaniu i nie wolno reagowac na to agresja.
                    Dzieki temu moje psy sa spokojne w kazdych warunkach, u weterynarza same wskakuja na stol egzaminacyjny i sa bardzo grzeczne. Dalej mysle, ze kiedys uda nam sie zdac egzaminy jako psow do dogoterapii i bede je zabierac do szkol, domow opieki i szpitali. Zeby ludzie wiedzieli, ze dobermany nie musza byc takie jak na filmach.

                    Zdjecia postaram sie wkleic jutro, jak dopisze pogodasmile
                  • hamerykanka Re: Domek na prerii 07.01.16, 01:51
                    Yvi-to teraz czekam na komentarze na forum! Zajrzyj koniecznie do ogrodu Romy, to jedna z moich ulubionych przyjaciolek z forum.
                    A co do remontow, kiedys ppelnilam watek zbiorczy (dawno nie odswiezalam, az wstyd)
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/23-rekodzielo/86683-moj-remont-czyli-niekonczaca-sie-opowiesc

                    Dla lubiacych eksperymentowac w kuchni;
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/44-kulinaria/114321-z-hamerykanskiej-kuchni

                    Kanion Palo Duro-uwazany za jeden z najpiekniejszych w kraju, a polozony zaledwie kilkanascie mil od nas. Jedna z atrakcji jest naturalny amfiteatr, gdzie odbywaja sie przedstawienia z udzialem niesamowitych dekoracji z naturalnej skaly, Indianie na koniach, osadnicy . Kiedy nagle huknal "poirun" i zapalil dzreweo , myslalam ze dostane zawalusmile.
                    Przed amfiteatrem jest mapa swiata, w ktora goscie moga wbijac szpilki. Wbilam dla Polskismile
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/16217-podroz-do-kanionu-palo-duro-teksas

                    Nowa Karolina:
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/14890-podroz-do-new-carolina

                    Amerykanskie przedogrodki:
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/18888-amerykanskie-przedogrodki

                    Ogrod przy uniwerku, gdzie studiowal maz...
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/14596-amerykanskie-iglaki-i-nie-tylko

                    Parady z okazji 4 Lipca. Uwielbiam ogladac konie i stare samochody. A paradowac moze kazdy, ludzie po prostu przywoza swoje stare pojady, konie, przynosza rowerki dzieciece i pozwalaja dzieciom brac udzial i cieszyc siesmile
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/52550-happy-4th-of-july

                    I dla milosnikow starych samochodow:
                    forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/13-podroze-male-i-duze/15077-podroz-sentymentalna-stare-samochody
                    • yvi1 Re: Domek na prerii 07.01.16, 10:24
                      Latam po watkach na Oazie,bo tyle tego dobrego.W Jaskowej Dolinie tez bylam popatrzec smile.
                      A co do psow,tak samo robilam z moim.Jest to mieszanka z wyrazna przewaga Australian Shepherd.Od malego moj syn mogl z nim robic wszystko,ja psu dawalam kosc i zabieralam z zebow itd.Jest lagodny jak mis,kot moze z nim robic co chce,az czasami za duzo.smile.
                      Przy dobermanach,dogach ( moj wymarzony , itd ) to by tez dla mnie najwazniejszy byl charakter.
                      A jak widac,towoje psice sa szczesliwe i kochane ,obojetnie czy ze stojacymi czy klapnietymi uszami smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka