Podyplomowe, z marketingu internetowego. Sama jestem zdziwiona, w sumie to pomysł mojego męża

, no ale co z tego

W moim zawodzie, czyli redaktora językowego, etatów już praktycznie nie ma, od 5 lat przynajmniej zarabiam na umowach cywilno-prawnych, co nie daje ani bezpieczeństwa socjalnego, ani stabilizacji finansowej, a od kiedy zmieniła mi się sytuacja rodzinna - to problemem okazuje się planowanie wspólnego czasu, bo nie mogę zaplanować wolnego. Często zlecenia pojawiają się nagle, odmowa może skutkować tym, że po prostu wezmą kogoś innego i stracę nie tylko to konkretne zlecenie, ale i zleceniodawcę na przyszłość...
Już raz zmieniałam zawód - byłam nauczycielką polskiego

Ale przynajmniej zostałam w swoim fachu, a teraz przymierzam się do czegoś zupełnie nowego. Klamka już zapadła, bo zapłaciłam

, ale nagle zaczęłam się obawiać, że może trochę późno na taki krok. Tyle że opcji innej za bardzo nie widzę, chyba że "przy mężu", no ale to chyba gorszy pomysł.
Tak że chciałam się podzielić, zwierzyć, może poprosić o słowo wsparcia i zachęty....