17.03.10, 09:46
byłam wczoraj w księgarni w celu obejrzenia towarusmile. oglądam, oglądam,
ekspedientka patrzy mi na ręce, chyba pilnuje abym czegoś nie ukradła,
poczułam się mało komfortowo ale to nic. za chwilę uwagę ekspedientki
całkowicie zmonopolizowała pewna para. konkretnie mamusia z synkiem, ok.
3-letnim. mały latał po sklepie, co chwila brał w łapki jakąś książkę,
odkładał/upuszczał, brał następną itd. a że małe rączki nie radziły sobie za
dobrze - trochę owe knigi maltretował. mamunia poproszona o pilnowanie dziecka
zareagowała takimi słowy: " kochanie, usiądź, kochanie bądź grzeczny bo nic
nie kupimy". jak łatwo się domyśleć, mały ją zlekceważył. mamunia w celu
uspokojenia rozrabiaki zostawiła swój dział i przeszła oglądac bajki dla
dzieci. tzn. brała wybraną książkę do ręki, oglądała, a że w nowych książkach
kartki nie chcą się oddzielać - pluła na palce i takimi paluchami
przejeżdżając przez pół strony odwracała kartkismile aż się zapatrzyłamsmile
ekspedientka nie wytrzymała, poprosiła o odłożenie książki, względnie o zakup.
awantura zrobiła się taka fajna, damesa zażądała rozmowy z kierownikiem.
kierownik wypełz z zaplecza, opieprzył pracownicę, przeprosił klientkę po
czym... wyprosił ją ze sklepusmile albowiem w tym czasie "kochanie" nie było
grzeczne i pogięło kilka kartek z albumu przyrodniczego!
dodam, że baba wychodząc złorzeczyła na chamstwo jakie ją tu spotkało, groziła
"prasą" itd.
skąd się takie coś bierze?
ps. jakkolwiek nie popieram kar cielesnych, na miejscu ekspedientki bardzo
chętnie przypieprzyłabym porządnie, mamusi oczywiściesmile
Obserwuj wątek
    • tedesca1 Re: koszmarek 17.03.10, 09:49
      zastanawia mnie tylko czemu kierownik opieprzył pracownicę sklepu?
      mnie bardzo wkurza jeśli ktoś mi patrzy na ręce w sklepie, czuję się jak
      złodziej, no ale w takim przypadku to ja nie rozumiem? to pracownica miała
      pozwolić na to by mały poniszczył trochę książek zanim wyjdą z księgarni?
      • moonshana Re: koszmarek 17.03.10, 09:55
        kierownik opieprzył pracownicę bo jak tylko się pojawił to damesa zaczęła swoje
        żale że jest szykanowana, nie może się zastanowić itd. dopiero potem , jak już
        opieprzył, raczył zorientować się w czym rzeczsad
    • bernimy Re: koszmarek 17.03.10, 09:49
      No tak, gdy moje szczęście zaczyna tak się zachowywać, to biorę za
      rączkę i mówimy ładnie do widzenia big_grin
      A to plucie to obrzydliwe, bleeeeeee!
    • freederike Re: koszmarek 17.03.10, 10:05
      kirownik opieprzył pracownicę, aby zadowolić klientkę, po czym
      klientkę spławił. Częsta polityka troski o klienta wink
      Zachowanie babki faktycznie było koszmarne, natomiast księgarnia, o
      ile ma taką możliwość, mogłaby zorganizować kącik dla maluchów z
      kilkoma książeczkami do oglądania/obłapiania/czytania - wilk byłby
      syty i owca cała. Znam taką małą księgarnie i to rozwiązanie pozwala
      na 10-15 minut odciągnąć małą od książek na sprzedaż smile
    • olinka20 Re: koszmarek 17.03.10, 10:31
      Pani widać wychodziła z założenia- klient nasz pan i stwierdziła, ze
      jej wszystko wolno. Ale fuuuj tak z rana mnie zmulilas tymi
      zaślinionymi paluchami.
      • doral2 Re: koszmarek 17.03.10, 10:50
        do wyślinionych kartek w książkach można dodać upieprzone szminkami,
        błyszczykami i pudrem bluzki i sukienki, wygniecione paluchami owoce w celu
        sprawdzenia czy miękkie, napoczętych piętnaście dezodorantów, w celu sprawdzenia
        zapachu z jednoczesnym brakiem umiejętności skorzystania z testera.. długo by
        wymieniać ludzką głupotę i dziwowanie się potem, że jakieś towary są drogie.
        drogie, bo cena musi pokryć głupotę ludzką.
        • bryanowa-1 Re: koszmarek 17.03.10, 14:39
          jak by mnie szef zjebał przy kliencie to bym go tez zjebała,szef nie ma prawa
          przy kliencie nawet uwagi zwracac.i zjebalabym babe i jeszcze bym jej namiary
          na prase dala.co za buractwo.sama nie lubie kupowac przekartkowanych ksiazek czy
          czasopism.jak mi mama śle olivie z Pl to musi byc taka nie otwarta przez nikogo
          nawet przez mama he he takie zboczenietongue_out musze byc pierwaz osoba kartkujaca hehe.
          • bei Re: koszmarek 17.03.10, 14:57
            powinno być tak, ze towar do obejrzenia jest na ekspozycji, a klient
            dostaje nowy, zapakowany...ale tak to dłuugo nie będzie.
            • lysa.spiewaczka Re: koszmarek 17.03.10, 18:47
              ...z prostej przyczyny. Chyba nikogo na to nie stać. Pomnóż sobie jeden
              egzemplarz pokazowy razy ilość tytułów w księgarni. Za każdą książkę księgarz
              też musi zapłacić.Często taka książka na półce to jedyny egzemplarz w sklepie w
              ogóle. Do tego dodaj jeszcze koszty utrzymania magazyny książek zafoliowanych,
              czekających w dziewiczym stanie na klienta...Utopia.

              Odnośnie straszenia prasą. W czasach gdy czytelniczą pasję łączyłam z pracą w
              księgarni, zawsze zastanawiała mnie pewna zależność.
              Klient problemowy, gdy nie miałam np życzenia przyjąć mu zwrotu książki( a tkwił
              w mylnym przekonaniu, że mam takowy obowiązek) ZAWSZE twierdził, że pracuje w
              Urzędzie Skarbowym, ma tam ciocię, babcię czy inną metresę i wkrótce naśle na
              mnie kontrole.
              I zawsze się zastanawiałam czy ten Urząd Skarbowy to ma być taki skuteczny
              straszak czy też faktycznie tylko w US pracują tacy niedouczeni konsumenci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka