Przyjeżdża Denis i sklep jest pucowany na błysk. Nasz Dyr zrobi wszystko aby się przylizać szefom. Pewnie w poniedziałek jak przyjedzie po urlopie znów będzie si ę wyżywał na nas.

Ja juz mam dość tego gnojenia od roku tu się nie da pracować Rzucę robotą jak konserwa.