szakal2311
27.03.14, 20:15
Polecam czytać tą oficjalną stronę na Facebook www.facebook.com/OPZZ.Castorama.Polska
W związku z pismem dyrektor ds. personalnych skierowanym do pracowników Castoramy z dnia 20.03.2014r. będące relacją ze spotkania ze związkami zawodowymi informujemy, że chęć szybkiego spotkania z nami nie pojawiła się z dobrej woli Pracodawcy, a z przymusu, który jest spowodowany kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy, która notabene przedłużyła kontrolę w firmie Castorama Polska o kolejny miesiąc, jak również zażądała od pracodawcy wyjaśnienia dotyczącego nie wpuszczenia na zakład pracy Społecznego Inspektora Pracy. Dyrektor sklepu w Chorzowie stwierdził, że łamał prawo na polecenie służbowe wydane przez Panią Dyrektor DS. Personalnych.
Chcielibyśmy zauważyć a zarazem przypomnieć Pani dyrektor, że we wcześniejszych pismach Pracodawca wykluczał uczestnictwo przedstawiciela związku w komisji socjalnej, co jest łamaniem prawa, gdyż zgodnie z ustawą o związkach zawodowych przedstawiciel związku ma prawo uczestniczyć w każdym etapie przydzielania środków. Jednakże po analizie argumentów za i przeciw, zdecydowaliśmy się, w celu szybkiego załatwiania spraw pracowniczych, na podpisywanie samych protokołów z zebrań, jednak w razie wątpliwości, z prawem pełnego wglądu w dokumenty przydziału środków.
Przypominamy również, że w pismach otrzymanych od pracodawcy dostaliśmy informację, że nie przewiduje się żadnego spotkania komisji socjalnej a kilka dni późnej próbowano nam wręczyć do podpisu protokół ze spotkania komisji socjalnej.
Dziwi nas natomiast podejście Pracodawcy do wniosku, dla którego jak sam stwierdził liczy się pracownik. Związek zawodowy złożył propozycję, aby protokoły z komisji socjalnych przesyłać e-mailem, przewodniczący związku wydrukuje protokół, podpisze i odeśle pismem priorytetowym do danej lokalizacji, (chodzi o lokalizacje znacznie oddalone np. Poznań, Zielona Góra itp.).Natomiast do lokalizacji znajdujących się blisko osobiście zawiezie protokół , aby jak najszybciej można było uruchomić środki. Niestety pracodawca wybrał formę wysyłki pocztowej, co będzie się wiązać z niepotrzebnymi kosztami jak również, co najważniejsze będzie przedłużać w czasie wypłaty świadczeń z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Biorąc pod uwagę, że część naszych wypracowanych pieniędzy pochłania korzystanie z kancelarii prawnych, z których korzysta pracodawca, aby skuteczniej walczyć ze związkami zawodowymi to nie dziwi fakt niepotrzebnego płacenia za wysyłkę listów poleconych.
Podczas spotkania poruszono również kwestię braku możliwości skontrolowania funduszu za lata ubiegłe. Dla osób, które nie wiedzą, o co chodzi informujemy, że Zarząd związku złożył w styczniu pismo, w którym zażądał przedstawiania pełnego rozliczenia funduszu socjalnego (wyciągi bankowe, faktury, protokoły na wydatkowanie ze środków funduszu). Niby tak nie wiele, ale jak widać Pracodawca nie chce przekazać takich danych (oczywiście łamiąc prawo) i straszy, że obciąży organizację związkową jakimiś kosztami. A może chodzi znowu o koszty wynajęcia kancelarii prawniczych, aby się dowiedzieć jak złamać prawo…
Podczas spotkania oczywiście poruszono temat udostępnienia lokalu na działalność związku zawodowego. Zezwolono nam na korzystanie z powyższego lokalu wyposażonego w stół i 2 krzesła bezpłatnie do końca marca, a od kwietnia zaproponowano nam zaporową stawkę 500 zł/miesięcznie. Trzeba przyznać, że trwają negocjacje w tej kwestii tylko nie za bardzo wiadomo, co pracodawca ma na myśli że czeka na ofertę do końca marca. Nasza oferta była przedstawiona wcześniej i ponowiona na spotkaniu. Po przeanalizowaniu propozycji Pani dyrektor Zarząd związku nie przyjmie jej oferty , więc będziemy od 1 kwietnia przyjmować zainteresowanych na stołówce pracowniczej. Warto w tym miejscu zauważyć, że można wynająć lokal na biuro w Sosnowcu w znacznie niższej cenie.
Uważamy, że jest to kolejne działanie wymuszone na Pracodawcy przez Państwową Inspekcję Pracy, gdyż pragnę przypomnieć przez prawie 3 miesiące Pracodawca nie złożył żadnej propozycji związkowi w kwestii lokalu związkowego.
Przejdźmy do ostatniej części pisma pani dyrektor Katarzyny K. , w której pisze ona o wysłuchaniu pracowników pełniących funkcję społecznych inspektorów pracy. Pozwolimy nazwać sobie ten proces po imieniu, a więc nie było to żadne wysłuchanie a przesłuchanie. Każdy z czytających sam zadecyduje, czy było to rzekome wysłuchanie czy przesłuchanie. Zresztą takie przesłuchanie społecznych inspektorów pracy jest niezgodne z prawem, ale przecież pracodawca twierdzi, że zawsze przestrzega prawa.
Przesłuchanie odbywało się w następujący sposób: asystentka dyrektora zadzwoniła na działy, na których w tym dniu pracowali społeczni inspektorzy pracy z poleceniem, aby wszyscy zgłosili się do sekretariatu. Następnie wszystkich rozdzielono do osobnych pomieszczeń, aby nie mogli się komunikować ze sobą. Następnie proszono ich pojedynczo do pokoju, w którym przebywała dyrektor ds. personalnych i dyrektor sklepu .Podkreślamy, że nie informowano społecznych inspektorów pracy o możliwości obecności przy tym niby "wysłuchaniu" przedstawiciela związku zawodowego jak również, że takie przesłuchanie jest niezgodne z prawem. Przewodniczący związku poinformował ich o możliwości uczestniczenia przedstawiciela związku zawodowego i w pełni wszyscy przesłuchiwani skorzystali z tego uprawnienia. Następnie dyrektor ds. personalnych przystąpiła do zadawania pytań z przygotowanego kwestionariusza i wypełniała go odręcznie. Jeżeli nie otrzymywała satysfakcjonującej odpowiedzi lub był brak odpowiedzi to powtarzała je kilkukrotnie i mówiła jak ona niby rozumie to, co mówi dana osoba. Po skończonym przesłuchaniu na zadane pytanie: czy czuli się komfortowo "ankietowani" stanowczo odpowiadali, że nie. Niektórzy z wezwanych czekali na przesłuchanie około 40 minut nie wiedząc, czego dotyczy wezwanie. Pracownicy byli mocno zdenerwowani i zestresowani. Prośba Przewodniczącego związku o kopie wypełnionych „ankiet" z przesłuchania społecznych inspektorów pracy spotkała się z kategoryczną odmową.
Również takowej ankiety nie otrzymali sami przesłuchani. Jak wynika z treści pisma Pracodawca utrzymuje, że było to wysłuchanie. Proponujemy każdemu z Was, przemyśleć cała opisaną sytuację i czy chcielibyście w takowej się znaleźć oraz czy było to przesłuchanie czy wysłuchanie.
Co do dalszej części pisma dyrektor ds. personalnych. to po raz kolejny próbuje zdyskredytować związek pisząc nieprawdę. Poniższe cytaty pochodzą z ustawy o Społecznej Inspekcji Pracy:
- co do nieusuwalności z pracy
cyt.:" Art. 13.
1. Zakład pracy nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę z pracownikiem
pełniącym funkcję społecznego inspektora pracy w czasie trwania mandatu
oraz w okresie roku po jego wygaśnięciu chyba, że zachodzą przyczyny uzasadniające
rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.
- co do nienaruszalności wynagrodzenia
3. Zakład pracy nie może wypowiedzieć pracownikowi pełniącemu funkcję społecznego
inspektora pracy warunków pracy i płacy na jego niekorzyść w okresie ustalonym
w ust. 1, chyba że wypowiedzenie stało się konieczne z przyczyn, o których
mowa w art. 43 Kodeksu pracy.
Wynika z powyższego, że społecznych inspektorów pracy można zwolnić z pracy jak i można wypowiedzieć warunki umowy o pracę. Jednak odbywa się pod warunkami, które reguluje Kodeks Pracy.
Dyrektor ds. personalnych powinna być osobą obiektywną i poinformować wszystkich, że społeczni inspektorzy pracy wykonują swoje czynności poza godzinami pracy.
Mniemamy, że największym problemem dla Pracodawcy jest to ,że społeczni inspektorzy pracy współdziałają z Państwową Inspekcją Pracy i innymi organami nadzoru i kontroli warunków pracy.
Ciąg dalszy poniżej .